Arabska dzielnica w Warszawie? Bardzo prawdopodobne

Ostatnio pisaliśmy o wizycie jaką złożył szejk Mohammed bin Raszid al-Maktum wiceprezydent i premier Zjednoczonych Emiratów Arabskich, emir Dubaju. Podczas tej wizyty podpisano wiele dokumentów sprzyjających polskiej gospodarce. Padła też interesująca propozycja. Szejkowie z ósmego najbogatszego państwa na świecie chcą stworzyć w Warszawie całą dzielnicę. Wartość inwestycji przekroczyłaby miliard złotych, a obszar na którym miałaby powstać musiałby mieć przynajmniej 20 hektarów!

Dubaj, stolica Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Fot. Wikipedia.

Dubaj, stolica emiratu Dubaj w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Fot. Wikipedia

„Emiratczycy są gotowi zrealizować największą inwestycję na świecie właśnie w Polsce” – mówi Małgorzata Panek-Kasińska, prezes MK Business Link, firmy konsultingowej działającej z partnerami z Bliskiego Wschodu dla „Pulsu Biznesu”, który opisał sprawę. Problem jest tylko jeden: szejkowie nie chcą miejsca na obrzeżach, a blisko centrum. Takim terenem miasto nie dysponuje. Są więc dwie propozycje.

Pierwszą są okolice Stadionu Narodowego. W połowie należą do Skarbu Państwa, druga połowę trzeba by było wykupić. Tu pojawiają się schody, bo aby to zrobić potrzebny jest czas, którego nie mamy. Szejkowie pojawią się z propozycjami na jesieni. Drugą lokalizacją jest… Łódź Fabryczna i Warszawa. Byłoby to wspólne przedsięwzięcie dwóch miast. W Łodzi powstałaby duża dzielnica, a w stolicy dwa wieżowce w centrum, które miałyby stanąć u zbiegu al. Jana Pawła II i al. Jerozolimskich lub Emilii Plater i Nowogrodzkiej.

Jakie będą decyzje szejków? Tego dowiemy się już na jesieni.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c