Autobus (i zdjęcie) dla ludzi o mocnych żołądkach
Znacie to uczucie? Wchodzicie do autobusu i widzicie grupę ludzi, którzy unikają z jakiegoś powodu pewnego miejsca w pojeździe. W pewnym momencie już wiecie czemu i… wtedy autobus się zamyka.
W autobusach komunikacji miejskiej mogą zdarzyć się różne rzeczy. Mają one swoich bardziej i mniej uciążliwych pasażerów.
Zdarza się więc od czasu do czasu, że ktoś, pomimo plakatów, ulotek i kampanii natrętnie wsuwa kebaba, brudząc wszystko dookoła. Bywa też, że widząc ciężarną lub starszą osobę co poniektórzy odwracają głowę w stronę okna. Są też wyjątkowe ekstrema. Kilka ładnych lat temu, w potworny skwar, pewien Pan załatwił swoje potrzeby na siedzenie. Tym razem zdarzyło się, że ktoś zwymiotował pomiędzy siedzenia.
Pomijając komfort pasażerów i całą resztę nieprzyjemności, jakie mogła powodować podróż w towarzystwie wymiocin, kierowca jeździł z „niespodzianką” zapewne dość długi czas, bo stan dodatkowego bagażu był już mocno wysuszony.
Czy na zajezdni nikt nie dba o czystość pojazdów?
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
