Awaria płatności coraz bliżej? Oto ile gotówki warto mieć w domu. Bank centralny podaje kwotę
Coraz więcej instytucji ostrzega, że awaria systemów płatności cyfrowych może z dnia na dzień sparaliżować codzienne zakupy. W odpowiedzi bank centralny po raz pierwszy wskazał konkretną kwotę gotówki, jaką każdy powinien trzymać w domu na wypadek kryzysu.

Fot. Warszawa w Pigułce
Ile gotówki trzymać w domu na wypadek kryzysu? Bank centralny podaje konkretną kwotę
Świat oparty na płatnościach bezgotówkowych może zostać sparaliżowany szybciej, niż się wydaje. Nie potrzeba wielkiej katastrofy – wystarczy awaria systemu, blackout lub problem u jednego z operatorów płatności. Właśnie dlatego banki centralne coraz częściej wracają do tematu gotówki. Najnowsze zalecenia w tej sprawie przedstawił Bank Narodowy Danii, który po raz pierwszy wskazał konkretną kwotę, jaką obywatele powinni mieć w domu na czarną godzinę.
Cyfrowe płatności nie są niezawodne
Eksperci od dawna ostrzegają, że systemy płatności elektronicznych są wrażliwe na awarie techniczne, cyberataki i przerwy w dostawie prądu. W takiej sytuacji nawet osoby posiadające środki na koncie mogą zostać odcięte od możliwości zapłaty za podstawowe zakupy.
Przykłady z ostatnich miesięcy tylko wzmocniły te obawy. Kilkugodzinna awaria jednego z operatorów płatności potrafiła sparaliżować sklepy, stacje paliw i punkty usługowe w całym kraju. Klienci stali przy kasach z pełnymi koszykami, ale bez możliwości zapłaty kartą lub telefonem.
Nowe zalecenia banku centralnego
Bank Narodowy Danii postanowił zareagować i wprowadził zestaw zaleceń, które mają zwiększyć odporność systemu płatniczego na kryzysy. Kluczowym elementem jest przygotowanie sklepów do przyjmowania płatności cyfrowych w trybie offline. Terminale mają obsługiwać karty płatnicze oraz aplikacje mobilne nawet wtedy, gdy połączenie z systemami centralnymi zostanie przerwane. Takie transakcje mają być autoryzowane kodem PIN.
Pierwsze punkty handlowe mają być w pełni przystosowane do tego rozwiązania do końca 2025 roku. Równolegle bank centralny wydał też zalecenia bezpośrednio do obywateli.
Konkretna kwota gotówki na kryzys
Po raz pierwszy wskazano jasno, ile gotówki powinna mieć przy sobie każda osoba na wypadek kryzysu. Według rekomendacji jest to minimum 250 koron duńskich, czyli równowartość około 33 euro. Kwota ta ma wystarczyć na podstawowe zakupy w sytuacji, gdy płatności elektroniczne przestaną działać.
Bank centralny podkreśla, że gotówkę najlepiej trzymać w mniejszych nominałach i monetach. Dzięki temu łatwiej zapłacić za żywność, leki czy transport, a sprzedawcy nie będą mieli problemów z wydawaniem reszty w warunkach kryzysowych.
Dlaczego wprowadzono te zalecenia?
Bezpośrednim impulsem była kilkugodzinna awaria systemów jednego z głównych operatorów płatności, która sparaliżowała handel w całym kraju. Dodatkowo bank centralny wskazuje na doświadczenia innych państw, gdzie masowe przerwy w dostawach prądu – jak niedawne blackouty w Hiszpanii i Portugalii – pokazały, jak szybko może dojść do chaosu w płatnościach.
W takich sytuacjach gotówka okazuje się jedynym realnym środkiem płatniczym.
Jak reaguje handel?
Na nowe zalecenia odpowiadają także duże sieci handlowe. Jeden z największych koncernów detalicznych zapowiedział modernizację kilkudziesięciu sklepów tak, aby mogły funkcjonować nawet przez dwa dni bez zasilania elektrycznego. Plany obejmują instalację alternatywnych źródeł energii oraz tworzenie zapasów produktów pierwszej potrzeby.
Celem jest zapewnienie ciągłości sprzedaży i bezpieczeństwa klientów nawet w warunkach poważnego kryzysu.
Co to oznacza dla konsumentów?
Choć zalecenia pochodzą z Danii, eksperci zwracają uwagę, że podobne scenariusze mogą dotyczyć każdego kraju. Posiadanie niewielkiej rezerwy gotówki w domu przestaje być oznaką nieufności wobec banków, a staje się elementem podstawowego przygotowania kryzysowego.
Kilkaset złotych w gotówce może w kluczowym momencie zadecydować o możliwości zakupu żywności, leków czy paliwa. Banki centralne coraz wyraźniej sygnalizują, że w świecie zdominowanym przez płatności cyfrowe gotówka wciąż pełni rolę ostatniej linii zabezpieczenia.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.