Banki ostrzegają przed wypłacaniem całych oszczędności. Co stanie się z pieniędzmi, gdy zabraknie prądu?
Wystarczy poważna awaria energetyczna, aby codzienne płatności stały się problemem. Bankomat może nie wypłacić pieniędzy, terminal w sklepie odmówić współpracy, a aplikacja bankowa przestać się łączyć. Czy w takiej sytuacji oszczędności zgromadzone na koncie są zagrożone? Eksperci od bezpieczeństwa finansowego zwracają uwagę na ważną różnicę: brak możliwości skorzystania z pieniędzy nie oznacza, że pieniądze zniknęły. Warto wiedzieć, jak przygotować się na taką sytuację, zanim dojdzie do awarii.

Blackout może odciąć dostęp do pieniędzy. Nawet jeśli masz je na koncie
Coraz więcej Polaków niemal całkowicie zrezygnowało z gotówki. Za zakupy płacimy kartą, telefonem albo BLIKIEM. Przelewy wykonujemy w aplikacjach, a stan konta sprawdzamy przez internet.
Ten system jest wygodny, dopóki działa infrastruktura, od której zależy.
Poważna awaria zasilania może doprowadzić do problemów z działaniem bankomatów, terminali płatniczych i sieci telekomunikacyjnych. W określonych sytuacjach utrudnione może być także korzystanie z bankowości internetowej.
Wyobraźmy sobie, że prąd znika na kilka godzin w całym mieście. Część sklepów zamyka się, inne pozostają otwarte, ale nie mogą przyjmować płatności elektronicznych. Najbliższy bankomat nie działa.
Właściciel rachunku może mieć na nim kilkadziesiąt tysięcy złotych, a mimo to nie być w stanie zapłacić za podstawowe zakupy.
To właśnie dlatego instytucje publiczne zwracają uwagę na potrzebę przygotowania się do czasowych zakłóceń w dostępie do usług finansowych.
Czy podczas blackoutu pieniądze mogą zniknąć z banku?
To jedno z najważniejszych pytań.
Sama przerwa w dostawie energii elektrycznej nie oznacza utraty pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym.
Bankowe systemy informatyczne wykorzystują rozwiązania zapewniające ciągłość działania, zabezpieczenia danych i procedury awaryjne.
Banki oraz instytucje odpowiedzialne za infrastrukturę finansową muszą przygotowywać się na zakłócenia operacyjne.
Nie oznacza to jednak, że każdy bankomat, terminal i aplikacja będą działać podczas każdej awarii.
Należy rozróżnić dwie sytuacje: utratę środków oraz przejściową niemożność uzyskania do nich dostępu.
W przypadku awarii infrastruktury problemem może być przede wszystkim ten drugi scenariusz.
KNF i bezpieczeństwo pieniędzy. Dlaczego panika może pogorszyć sytuację?
Komisja Nadzoru Finansowego nadzoruje bezpieczeństwo sektora bankowego, a przepisy wymagają od instytucji finansowych zarządzania ryzykiem operacyjnym i zapewniania odporności cyfrowej.
Masowe wypłacanie oszczędności pod wpływem niepotwierdzonych informacji nie jest rozsądną strategią przygotowania na blackout.
Może prowadzić do niepotrzebnych kolejek, przejściowych braków gotówki w poszczególnych bankomatach i zwiększać niepokój.
Nie ma podstaw, aby wyłącznie z obawy przed awarią prądu likwidować lokaty lub przenosić całe oszczędności do domu.
Gotówka przechowywana w mieszkaniu jest narażona na kradzież, pożar i inne zdarzenia losowe.
Dlatego lepszym rozwiązaniem jest przygotowanie ograniczonej rezerwy na niezbędne wydatki, a nie wypłacanie wszystkich pieniędzy.
Rząd zaleca przygotowanie gotówki. Na co może się przydać?
W rządowym „Poradniku bezpieczeństwa” znalazły się zalecenia dotyczące przygotowania na sytuacje kryzysowe.
Jednym z elementów domowych zapasów jest gotówka w różnych nominałach.
Ma to praktyczne uzasadnienie.
Jeżeli płatności elektroniczne będą czasowo niedostępne, banknoty i monety mogą umożliwić zakup podstawowych produktów w punktach handlowych, które pozostaną otwarte i będą przyjmować gotówkę.
Dotyczy to przede wszystkim żywności, wody, leków oraz innych artykułów pierwszej potrzeby.
Ważne, aby nie przechowywać całej rezerwy wyłącznie w dużych banknotach. Podczas zakłóceń sprzedawcy mogą mieć trudności z wydawaniem reszty.
Ile pieniędzy należy mieć w domu?
Nie istnieje jedna obowiązkowa kwota, którą każdy Polak powinien przechowywać w gotówce na wypadek blackoutu.
Rozsądna rezerwa zależy od liczby domowników, codziennych potrzeb i przewidywanych wydatków.
Przykładowo rodzina, która na niezbędne zakupy wydaje 150 zł dziennie, może oszacować trzydniową rezerwę na około 450 zł.
Jeżeli podstawowe wydatki wynoszą 250 zł dziennie, analogiczna rezerwa to 750 zł.
To przykładowe wyliczenia, a nie oficjalne limity czy kwoty nakazane przez rząd.
Warto przy tym pamiętać, że w poważnej sytuacji kryzysowej nawet posiadanie gotówki nie gwarantuje dostępności towarów ani funkcjonowania sklepów.
Co z kartami, BLIKIEM i bankomatami?
Poszczególne sposoby płatności zależą od różnych elementów infrastruktury.
Płatności kartą zazwyczaj wymagają działającego terminala i odpowiednich połączeń z systemami płatniczymi, choć część transakcji może być obsługiwana w trybach szczególnych.
BLIK jest powiązany z infrastrukturą bankową, aplikacją i odpowiednimi usługami komunikacyjnymi. Podczas zakłóceń jego dostępność może być ograniczona.
Bankomaty potrzebują zasilania i sprawnej komunikacji z systemami obsługującymi wypłaty.
Nie każda awaria prądu oznacza jednak całkowite zatrzymanie wszystkich usług finansowych. Skutki zależą od skali zdarzenia, zasilania awaryjnego i stanu sieci telekomunikacyjnych.
A jeśli bank przestanie działać na dłużej?
Należy oddzielić awarię techniczną od upadłości banku.
W Polsce środki zgromadzone na kwalifikujących się rachunkach bankowych są objęte ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co do zasady do równowartości 100 tys. euro na jednego deponenta w danym banku.
Gwarancje dotyczą określonych ustawowo sytuacji, takich jak spełnienie warunku gwarancji w związku z niewypłacalnością instytucji.
Blackout sam w sobie nie uruchamia wypłat z BFG, ponieważ nie jest równoznaczny z upadłością banku.
Zabezpieczenia systemowe i gwarancje depozytów mają jednak istotne znaczenie dla ochrony oszczędności obywateli.
Co zrobić, zanim nastąpi poważna awaria?
Najważniejsze jest przygotowanie bez podejmowania pochopnych decyzji finansowych.
Warto mieć w domu niewielką rezerwę gotówki w różnych nominałach, sprawdzić podstawowe potrzeby rodziny oraz zadbać o możliwość kontaktu z bliskimi.
Przydatne mogą być również naładowany powerbank, latarka, radio na baterie i zapas podstawowych artykułów.
Nie należy natomiast reagować na internetowe pogłoski o rzekomym zamrażaniu kont czy planowanym odcięciu Polaków od pieniędzy.
Takie informacje wymagają potwierdzenia w oficjalnych komunikatach banków, KNF, NBP lub innych właściwych instytucji.
Pieniądze nie znikną, ale możesz przez pewien czas nie móc z nich skorzystać
Najważniejszy wniosek jest prosty: poważny blackout może zakłócić dostęp do usług bankowych, ale nie oznacza automatycznie utraty oszczędności.
Dlatego przygotowanie się do awarii nie powinno polegać na wypłacaniu wszystkich pieniędzy.
Najbezpieczniej zachować rozsądną rezerwę gotówki na podstawowe potrzeby, a pozostałymi środkami zarządzać zgodnie z własną sytuacją finansową.
Przygotowanie na sytuację kryzysową jest rozsądne. Panika finansowa — nie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.