Będą kolejne zakazy! Rewolucja w handlu wyrobami tytoniowymi
20 maja 2024 roku weszły w życie istotne zmiany w Europejskim Systemie Śledzenia Pochodzenia i Ruchu Wyrobów Tytoniowych (Track&Trace). To jednak nie koniec zmian, bo na horyzoncie są dwa zakazy.
Kolejne ograniczenia dla palaczy
Po wprowadzonym cztery lata temu zakazie sprzedaży papierosów mentolowych, teraz na celowniku znalazły się aromatyzowane wkłady do podgrzewaczy tytoniu. Ministerstwo Zdrowia powołuje się na unijną dyrektywę i konieczność ochrony zdrowia Polaków. Rząd rozważa także zakaz sprzedaży jednorazowych e-papierosów i jak obiecuje szefowa resortu zdrowia, zakaz ten ma wejść w życie już na jesieni.
Resort zdrowia skierował już do konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Jeśli proponowane zmiany zostaną przyjęte, zakaz sprzedaży aromatyzowanych papierosów do podgrzewaczy, w tym popularnych mentoli, stanie się faktem. Nowelizacja miałaby wejść w życie trzy miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że wprowadzenie zakazu to działanie na rzecz ochrony zdrowia publicznego. „Zmiana jest korzystna dla konsumentów, ponieważ podwyższy poziom ochrony zdrowia publicznego dzięki pozyskaniu przez organ administracji publicznej dodatkowych informacji na temat nowatorskich wyrobów tytoniowych i ich wpływu na zdrowie. Wyroby tytoniowe nie są zwykłymi towarami, a wobec szczególnie szkodliwego wpływu tytoniu na zdrowie ludzkie należy nadać priorytet ochronie zdrowia, w szczególności ograniczeniu palenia wśród młodych ludzi” – czytamy w uzasadnieniu do projektu.
Wprowadzenie nowych zakazów może oznaczać straty dla budżetu państwa. Jeżeli chodzi o „mentole”, to jak szacuje rząd jest to 68 mln zł, ciężko oszacować wpływy z jednorazówek, ale wartość całego rynku to około 2 mld zł.
Koniec z jednorazowymi e-papierosami
Podczas konferencji prasowej minister Izabela Leszczyna przekazała, że całkowity zakaz jednorazowych papierosów zostanie wprowadzony na jesieni. Projekt ustawy ma być już gotowy, ale jest dopracowywany przez odpowiedni departament.
Tymczasem senacka komisja zdrowia otrzymała stanowisko Związku Pracodawców Branży Vapingowej. Twierdzą oni, że problemem nie są produkty, a to, że nie jest prawidłowo egzekwowany zakaz sprzedawania tych wyrobów osobom poniżej 18. roku życia. Przewidują, że zakaz nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Rewolucyjne projekty składają kolejne kraje. W Wielkiej Brytanii zapowiedziano, że młode osoby nie kupią już wyrobów tytoniowych, przez wyrośnie pokolenie wolne od tytoniu. Nad podobnymi regulacjami myślą inne kraje. Nowa Zelandia i Islandia pracowały nad podobnymi projektami, ale w końcu je wycofano i opracowywane są alternatywne rozwiązania. Holandia natomiast wprowadzić ma zakaz sprzedawania wyrobów tytoniowych w sklepach. Papierosy mają trafić tylko do wybranych punktów. Podobne zakazy mają już Węgry.
Rozszerzenie systemu Track&Trace i planowane zakazy to kolejne kroki w walce z nałogiem tytoniowym. Jednak czy koncentracja na niszowych produktach, jak aromatyzowane wkłady do podgrzewaczy, to właściwy kierunek? Może zamiast tego warto byłoby zintensyfikować działania edukacyjne i profilaktyczne, skierowane szczególnie do młodych ludzi? Ministerstwo planuje kampanie edukacyjną, która koncentrować się ma na e-papierosach, jednak konkrety nie padły.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
