Będzie musiał zamontować każdy Polak na własny koszt. 30 czerwca wchodzi kolejny etap nowego obowiązku
Obowiązek, który docelowo obejmie każde mieszkanie i każdy dom w Polsce, wchodzi w życie etapami – i właśnie zbliża się kolejny termin. 30 czerwca 2026 roku czujki dymu i tlenku węgla staną się obowiązkowe w setkach tysięcy lokali w całym kraju. Kto musi działać już teraz, ile to kosztuje i dlaczego zwlekanie do ostatniej chwili może słono kosztować?

4 terminy, 1 kierunek – czujka w każdym polskim domu
Podstawą jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 roku zmieniające rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz.U. 2024 poz. 1716). Nowelizacja rozporządzenia z 7 czerwca 2010 roku wprowadziła obowiązek stosowania autonomicznych czujek dymu oraz – tam, gdzie odbywa się spalanie paliwa – autonomicznych czujek tlenku węgla.
Wdrożenie rozłożono w czasie. Od 23 grudnia 2024 roku czujki muszą znajdować się we wszystkich nowo wznoszonych budynkach mieszkalnych oraz nowych obiektach świadczących usługi hotelarskie. Od 30 czerwca 2026 roku obowiązek obejmie wszystkie pomieszczenia i lokale mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie – czyli całą branżę najmu krótkoterminowego. Od 1 stycznia 2030 roku wymóg stanie się powszechny: czujka dymu będzie musiała znaleźć się w każdym istniejącym lokalu mieszkalnym, a czujka tlenku węgla dodatkowo w tych pomieszczeniach, gdzie spala się paliwo stałe, ciekłe lub gazowe.
Innymi słowy – ostatni etap dotyczy już wszystkich. Właściciel kawalerki na Pradze, domu pod Radomiem i segmentu w Gdańsku zapłaci za urządzenia z własnej kieszeni, bo przepisy nie przewidują żadnych dopłat ani rekompensat.
30 czerwca 2026 – kto musi zdążyć w 18 dni
Najbliższy termin uderza w jedną, ale bardzo liczną grupę: właścicieli lokali, w których świadczone są usługi hotelarskie. Przepis definiuje je szeroko – jako krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi i miejsc noclegowych. W praktyce oznacza to każde mieszkanie wystawione na Airbnb czy Booking.com, każdy pensjonat, agroturystykę, dom wakacyjny i pokoje gościnne. Nie ma dolnego progu liczby nocy ani gości – wynajmujesz choćby okazjonalnie, podlegasz przepisom.
Uzasadnienie jest proste: goście nocujący w obcym lokalu nie znają budynku ani jego zabezpieczeń, więc w razie pożaru lub ulatniania się czadu są w gorszej sytuacji niż stali mieszkańcy. Z obowiązku wyłączone są jedynie części budynków objęte systemem sygnalizacji pożarowej (SSP) – tam ochronę zapewnia już instalacja budynkowa.
Co grozi za brak czujek po 30 czerwca? Rozporządzenie nie wprowadza odrębnej kary pieniężnej, ale nieprzestrzeganie przepisów przeciwpożarowych jest wykroczeniem z art. 82 kodeksu wykroczeń. Państwowa Straż Pożarna może podczas kontroli nakazać usunięcie uchybień. Najpoważniejsza jest jednak kwestia ubezpieczenia: brak wymaganych prawem czujek przy pożarze może dać ubezpieczycielowi argument do odmowy lub obniżenia odszkodowania z powodu rażącego niedbalstwa. Przy mieszkaniu wartym 800 000 zł to ryzyko nieporównywalne z ceną urządzenia za 150 zł.
52 ofiary w 7 tygodni – liczby, które stoją za przepisem
Dane Komendy Głównej PSP z bieżącego sezonu grzewczego nie pozostawiają złudzeń. Tylko od 1 października do 21 listopada 2025 roku strażacy odnotowali 3 545 pożarów w budynkach mieszkalnych – zginęły w nich 52 osoby, a 279 zostało rannych. W tym samym okresie doszło do 546 interwencji związanych z tlenkiem węgla: 201 osób zostało podtrutych, 13 zmarło. Do połowy stycznia 2026 roku bilans czadu w sezonie 2025/2026 urósł do 1 832 interwencji, 711 poszkodowanych i 39 ofiar śmiertelnych.
Za statystykami stoją konkretne tragedie. W styczniu 2026 roku w Chełmnie w województwie kujawsko-pomorskim strażacy znaleźli w mieszkaniu ciała 31-letniej kobiety i trojga jej dzieci w wieku 2, 12 i 17 lat. Wszyscy zatruli się tlenkiem węgla – gazem, który jest bezbarwny i bezwonny, więc człowiek nie jest w stanie wykryć go bez urządzenia. Ofiary czadu najczęściej tracą przytomność we śnie. Czujka za kilkadziesiąt złotych wykrywa stężenia na długo przed tym, zanim staną się śmiertelne – i daje czas na otwarcie okien oraz ewakuację.
Czujka czujce nierówna – co kupić, gdzie powiesić, ile zapłacić
Wymagania techniczne są precyzyjne. Czujka dymu musi spełniać normę PN-EN 14604, a czujka tlenku węgla – normę PN-EN 50291-1. Najtańsze bezmarkowe urządzenia z serwisów aukcyjnych często tych norm nie spełniają, więc przed zakupem trzeba sprawdzić oznaczenia na opakowaniu i w deklaracji zgodności.
Orientacyjne ceny: czujka dymu to wydatek 30-200 zł, czujka tlenku węgla 80-300 zł, urządzenie kombinowane (dym + CO) 140-350 zł. Dla typowego mieszkania 2-3 pokojowego z piecykiem gazowym realny koszt to 200-500 zł plus ewentualny montaż przez fachowca (50-100 zł za urządzenie), choć większość modeli bateryjnych można zamontować samodzielnie. Trzeba też pamiętać o kosztach odroczonych: wymiana baterii co rok i wymiana całego urządzenia po 8-10 latach.
Miejsce montażu ma znaczenie. Czujkę dymu instaluje się na suficie – dym unosi się ku górze – z dala od narożników i ścian. Czujkę CO najlepiej umieścić na wysokości około 1,5 metra w pomieszczeniu z urządzeniem grzewczym, z dala od okien, drzwi balkonowych i bezpośredniego sąsiedztwa kuchenki, które generują fałszywe alarmy. Ważny wyjątek: czujki tlenku węgla nie wymagają urządzenia z zamkniętą komorą spalania ani kuchenki czy płyty gazowej służącej wyłącznie do przygotowywania posiłków.
Warszawa: ponad 10 000 lokali objętych czerwcowym terminem
W stolicy najbliższy etap ma największą skalę w kraju. Według analizy Digital Economy Lab Uniwersytetu Warszawskiego na warszawskim rynku najmu krótkoterminowego w lutym 2024 roku aktywnych było 9 631 ofert na samych platformach Airbnb i VRBO, z czego 86 proc. stanowiły całe mieszkania – a do tego badacze zidentyfikowali około 4 400 apartamentów dostępnych wyłącznie na Booking.com. W połowie 2025 roku liczba aktywnych ofert przekraczała już 10 000. W Śródmieściu mieszkania na wynajem krótkoterminowy to około 3,5 proc. całego zasobu mieszkaniowego, a 3 na 4 oferty leżą w promieniu 5 km od stacji metra Centrum.
Co istotne, 74 proc. warszawskich ofert zarządzanych jest przez profesjonalne podmioty prowadzące co najmniej 4 lokale. Dla takich operatorów czerwcowy termin oznacza wyposażenie kilkudziesięciu mieszkań naraz – i to oni jako pierwsi rezerwują terminy u instalatorów. Drobny właściciel jednego apartamentu na Woli czy Mokotowie, który odłoży zakup na ostatni tydzień czerwca, może mieć problem z dostępnością zarówno ekip, jak i certyfikowanych urządzeń w sklepach stacjonarnych. Dokładnie taki efekt końcówki terminu rynek obserwował przy poprzednich etapach – po 23 grudnia 2024 roku deweloperzy zgłaszali skokowy wzrost cen czujek u dostawców.
O tym, że zagrożenie w aglomeracji jest realne, boleśnie przypomniał pożar bloku w podwarszawskich Ząbkach z 3 lipca 2025 roku – ogień objął całe skrzydło budynku, ewakuowano ponad 500 osób, a akcja gaśnicza trwała blisko 23 godziny. Zniszczeniu uległy mieszkania na 4 i 5 piętrze, niżej położone lokale zostały zalane podczas gaszenia.
Kogo i kiedy obejmuje obowiązek – zestawienie
| Termin | Kogo dotyczy | Wymagane urządzenia |
|---|---|---|
| 23 grudnia 2024 | Nowe budynki mieszkalne i nowe obiekty usług hotelarskich | Czujka dymu + czujka CO (przy spalaniu paliwa) |
| 30 czerwca 2026 | Wszystkie lokale i pomieszczenia, w których świadczone są usługi hotelarskie (najem krótkoterminowy, pensjonaty, agroturystyki) | Czujka dymu + czujka CO |
| 1 stycznia 2030 | Wszystkie pozostałe istniejące lokale mieszkalne w Polsce | Czujka dymu + czujka CO (przy spalaniu paliwa) |
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź swój termin, zanim zrobi to kontrola
Niezależnie od tego, czy wynajmujesz mieszkanie turystom, czy po prostu w nim mieszkasz – obowiązek prędzej czy później Cię obejmie. Oto co konkretnie zrobić:
- Wynajmujesz krótkoterminowo (Airbnb, Booking, pokoje gościnne, agroturystyka)? Masz czas do 30 czerwca 2026 roku – to 18 dni. Kup czujkę dymu (norma PN-EN 14604) i czujkę CO (norma PN-EN 50291-1) lub urządzenie kombinowane i zamontuj je przed pierwszą lipcową rezerwacją.
- Kupiłeś mieszkanie od dewelopera oddane po 23 grudnia 2024 roku? Czujki powinny być zainstalowane przed oddaniem budynku do użytku. Sprawdź dokumentację odbioru i fizyczną obecność urządzeń – ich brak to podstawa do reklamacji.
- Masz zwykłe mieszkanie lub dom? Formalny termin to 1 stycznia 2030 roku, ale jeśli masz piecyk gazowy, kominek lub kocioł – nie czekaj. Statystyki PSP z tego sezonu to 39 ofiar czadu, a urządzenie kosztuje mniej niż tankowanie do pełna.
- Sprawdź wyjątki: kocioł z zamkniętą komorą spalania i kuchenka gazowa do gotowania nie wymagają czujki CO. Czujka dymu od 2030 roku będzie obowiązkowa w każdym lokalu mieszkalnym bez wyjątku.
- Po montażu pilnuj serwisu: testuj urządzenie przyciskiem raz w miesiącu, wymieniaj baterię co rok, a całą czujkę po 8-10 latach – po tym czasie sensory tracą czułość.
- Zachowaj dowód zakupu i datę montażu – przy szkodzie ubezpieczyciel może zażądać wykazania, że lokal spełniał wymogi przeciwpożarowe.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.