Ruszył nabór do nowego bonu. Można dostać nawet 3500 zł, ale trzeba się pośpieszyć

Ruszył nabór wniosków o bon ciepłowniczy na 2026 rok. Gminy w całej Polsce przyjmują dokumenty, a pierwsze samorządy już publikują własne, lokalne instrukcje dla mieszkańców.

Kobieta wpłaca pieniądze w okienku. Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce.
Kobieta wpłaca pieniądze w okienku. Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce.

Ile można dostać? Jakie są kryteria?

Bon ciepłowniczy przysługuje gospodarstwom, które spełnią kryterium dochodowe: do 3272,69 zł netto miesięcznie w przypadku osoby samotnej oraz do 2454,52 zł netto na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Po przekroczeniu limitu obowiązuje zasada „złotówka za złotówkę”, a minimalna wypłata wynosi 20 zł.

Warunkiem jest także cena ciepła systemowego. Świadczenie przysługuje tylko wtedy, gdy jednoskładnikowa cena ciepła netto przekracza 170 zł za 1 GJ. Wypłata jest jednorazowa i wynosi od 1000 zł do 3500 zł na gospodarstwo domowe. Wysokość bonu ciepłowniczego zależy od jednoskładnikowej ceny ciepła netto (w przeliczeniu na GJ). Wsparcie dla gospodarstw spełniających kryteria dochodowe jest następujace:

1000 zł – gdy cena ciepła wynosi od 170,01 zł do 200 zł/GJ,
2000 zł – gdy cena ciepła wynosi od 200,01 zł do 230 zł/GJ,
3500 zł – gdy cena ciepła przekracza 230 zł/GJ.

Jak to działa na przykładzie konkretnego samorządu?

Gmina Sianów na Pomorzu Zachodnim, po tym jak lokalne przedsiębiorstwo ciepłownicze MEC Koszalin wprowadziło nowe taryfy, opublikowała własną instrukcję dla mieszkańców zasilanych z kotłowni osiedlowej przy ulicy Słowackiego. Pierwszym krokiem, zanim w ogóle złoży się wniosek, jest wystąpienie o zaświadczenie – zarządca lub spółdzielnia ma na jego wydanie 7 dni. Dopiero z tym dokumentem, potwierdzającym cenę ciepła powyżej 170 zł/GJ, mieszkaniec idzie do lokalnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

To pokazuje coś, co łatwo przeoczyć w suchym opisie programu: realny proces to 2 osobne wizyty, nie jedna. Najpierw u zarządcy po papier, potem w urzędzie z gotowym wnioskiem. Kto wpadnie do urzędu bez zaświadczenia, wyjdzie z niczym i będzie musiał wrócić.

Jest zamieszanie co do sposobu składania wniosku

Część źródeł w ostatnich dniach sugeruje, że wnioski przyjmowane są wyłącznie elektronicznie przez platformę gov.pl, z podpisem zaufanym lub e-dowodem. To nieprecyzyjne. Zgodnie z ustawą i potwierdzeniami większości urzędów, w tym Gminy Sianów, papierowy wniosek złożony osobiście w urzędzie lub ośrodku pomocy społecznej wciąż jest w pełni ważną drogą – obok wersji elektronicznej przez ePUAP czy mObywatel. Jeśli nie masz profilu zaufanego ani e-dowodu, nie jesteś wykluczony z programu – idziesz po prostu do okienka.

Sprawdź lokalne wymogi, wystąp o zaświadczenie

Wystąp o zaświadczenie od zarządcy lub spółdzielni na samym początku, jeszcze przed wizytą w urzędzie – to dokument zajmujący do 7 dni, a bez niego wniosek nie zostanie przyjęty, jeśli nie masz bezpośredniej umowy z dostawcą ciepła.

Zadzwoń wcześniej do swojego urzędu gminy lub ośrodka pomocy społecznej i zapytaj o dokładną procedurę lokalną – jak pokazuje przykład Sianowa, każdy samorząd doprecyzowuje ogólnokrajowe zasady po swojemu, z własnym adresem, dniami przyjęć i osobą kontaktową.

Brak profilu zaufanego czy aplikacji mObywatel nie jest przeszkodą – wniosek papierowy złożony osobiście lub listem poleconym ma taką samą moc jak elektroniczny, niezależnie od tego, co sugerują niektóre poradniki internetowe.

Termin mija 31 sierpnia, ale kolejka po zaświadczenie od zarządcy rośnie z każdym tygodniem lipca i sierpnia – im wcześniej wystąpisz o dokument, tym mniejsze ryzyko, że utkniesz w niej tuż przed ostatecznym terminem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl