Brutalnie biczowali konia, a potem ciągnęli go za samochodem [WIDEO] Policja wszczyna śledztwo
Warszawianka była świadkiem znęcania się nad koniem. Najpierw mężczyzna okłada zwierzę batem, potem drugi ciągnie je za samochodem. Policja wszczęła dochodzenie w tej sprawie.
Do zdarzenia doszło pod Sejnami w woj. Podlaskim. Mieszkanka Warszawy była świadkiem znęcania się nad koniem.
Mężczyzna bije zwierzę zadając aż 21 batów, a potem drugi ciągnie je za samochodem.
Warszawianka złożyła zawiadomienie na policję. Funkcjonariusze byli na miejscu, ale nie stwierdzili u zwierzęcia żadnych obrażeń. Wtedy do sprawy włączyło się Biuro Detektywistyczne Weremczuk&Wspólnicy i Polsat News, którego dziennikarz wysłał film policji.
– Zapoznałem się z filmem. Natychmiast została podjęta decyzja o wszczęciu postępowania w kierunku art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt. Interwencja policjantów z 21 lipca powinna przebiegać inaczej – powiedział Polsat News podinspektor Marek Bogdan, komendant KPP w Sejnach.
To jednak nie wszystko, bo w sprawę zaangażowała się zawiadomiona przez agencję Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! Ona również złożyła zawiadomienie i chce być oskarżycielem posiłkowym. Trzecie zawiadomienie, tym razem do prokuratury złożyli detektywi, którzy obiecują, że będą monitorować tę sprawę.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.