Ceny gazu dla gospodarstw domowych nie będą regulowane bez końca. Obecny mechanizm ma datę graniczną

Cena gazu nie jest ustalana całkowicie dowolnie. Taryfę dla klientów zatwierdza Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, który bada koszty przedstawione przez przedsiębiorstwo i może nie zgodzić się na proponowaną wysokość ceny. Ten system nie został jednak zapisany w prawie na stałe. Obowiązujące przepisy wskazują konkretną datę jego zakończenia, a URE potwierdza, że na razie nie ma prac nad jej kolejnym przesunięciem.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Pixabay

31 grudnia 2027 roku kończy się obecny system zatwierdzania cen gazu dla gospodarstw domowych

Datą graniczną jest 31 grudnia 2027 roku. Zgodnie z art. 62b ustawy z 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne, obecnie Dz.U. z 2026 r. poz. 43 ze zmianami, taryfy na sprzedaż paliw gazowych dla chronionych odbiorców stosuje się właśnie do końca 2027 roku. Urząd Regulacji Energetyki wielokrotnie przypominał, że taryfy na sprzedaż gazu gospodarstwom domowym zostaną zatwierdzone przez regulatora po raz ostatni na 2027 rok. Oznacza to, że jeśli prawo nie zostanie ponownie zmienione, od 1 stycznia 2028 roku kończy się administracyjna kontrola ceny samego paliwa gazowego sprzedawanego gospodarstwom domowym w obecnej formie.

Nie jest to przy tym nagła decyzja. Uwalnianie polskiego rynku gazu trwa od lat. Od 1 stycznia 2017 roku z obowiązku zatwierdzania taryf zwolniono między innymi sprzedaż hurtową, LNG i CNG oraz część sprzedaży do odbiorców końcowych, a od 1 października 2017 roku deregulacją objęto zasadniczo pozostałych odbiorców końcowych poza gospodarstwami domowymi. To właśnie gospodarstwa domowe pozostały ostatnią dużą grupą korzystającą z taryfy sprzedażowej zatwierdzanej przez Prezesa URE. Pierwotnie ochrona miała skończyć się wcześniej, ale w związku z późniejszymi zmianami prawa termin został wydłużony do końca 2027 roku.

URE mówi wprost: obecne przepisy nie przewidują dalszego przedłużenia

Temat wrócił w 2026 roku przy okazji rozmów o przyszłości cen energii. Renata Mroczek, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, odnosząc się do rynku gazu, powiedziała w rozmowie przywołanej przez URE: „Obowiązek taryfowania cen gazu dla gospodarstw domowych wyczerpie się pod koniec przyszłego roku”. Dodała również, że taki stan wynika z obowiązujących przepisów i obecnie nie trwa dyskusja o ich zmianie. To istotne, bo jeszcze niedawno terminy związane z ochroną odbiorców energii były wielokrotnie przesuwane. W tym przypadku na dziś należy więc zakładać scenariusz zapisany w ustawie, a nie kolejne automatyczne przedłużenie.

Nie oznacza to oczywiście, że parlament nie może w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy ponownie zmienić Prawa energetycznego. Może. Dopóki jednak taka nowelizacja nie zostanie uchwalona i podpisana przez prezydenta, obowiązującą datą jest 31 grudnia 2027 roku. To ważne rozróżnienie, bo zakończenie taryfowania nie jest dziś prognozą analityków ani propozycją jednego z resortów. Termin znajduje się już w prawie i dopiero nowa ustawa mogłaby go przesunąć.

Obecnie gaz kosztuje 197,29 zł za MWh. Cena na 2027 rok nie jest jeszcze znana

Na razie gospodarstwa domowe nadal korzystają z regulowanego systemu. W czerwcu 2026 roku Prezes URE przedłużyła obowiązywanie taryfy do 31 grudnia 2026 roku. Cena paliwa gazowego dla grup W-1 do W-4 wynosi 197,29 zł/MWh netto. To poziom ustalony wcześniej po lutowej obniżce z 204,26 zł/MWh. Wówczas cena spadła o około 3,4 proc., a URE tłumaczył swoją decyzję spadkiem cen paliwa gazowego na Towarowej Giełdzie Energii.

Nie znamy jeszcze taryfy sprzedażowej na 2027 rok. Będzie to jednak szczególna decyzja, ponieważ przy obecnym stanie prawnym będzie ostatnią taryfą sprzedaży gazu dla gospodarstw domowych zatwierdzoną przez Prezesa URE. Nie ma też podstaw, żeby już dzisiaj przewidywać, czy po 1 stycznia 2028 roku ceny wzrosną, spadną czy pozostaną zbliżone do poziomu z ostatniego roku regulacji. Ostateczny wynik będzie zależał między innymi od hurtowych cen gazu, kosztów jego pozyskania, kursów walut, sytuacji na europejskim rynku oraz konkurencji pomiędzy sprzedawcami.

Koniec taryfy nie oznacza końca regulacji całego rachunku

Rachunek za gaz składa się z kilku elementów. Jest cena samego paliwa, opłata abonamentowa oraz opłaty związane z jego dostarczeniem siecią. Po 2027 roku zniknąć ma obowiązek zatwierdzania przez URE taryfy sprzedażowej dla gospodarstw domowych, ale nie znika regulacja infrastruktury gazowej. URE nadal będzie zatwierdzał taryfy za przesyłanie, dystrybucję, magazynowanie, skraplanie i regazyfikację gazu. Uwolnienie cen nie oznacza więc, że od 2028 roku każdy element rachunku będzie ustalany bez udziału regulatora.

Dobrym przykładem jest obecny rachunek. Na 2026 rok Prezes URE zatwierdziła oddzielnie taryfę Polskiej Spółki Gazownictwa odpowiedzialnej za dystrybucję. Średnie stawki dystrybucyjne spadły w niej o około 1,7 proc. To zupełnie inna decyzja niż taryfa dotycząca sprzedaży samego paliwa. Ten podział pozostanie istotny również po 2027 roku: sprzedawca będzie mógł przedstawiać ofertę rynkową na gaz, natomiast operator sieci nadal będzie działał w regulowanym otoczeniu.

97,42 proc. punktów poboru nadal korzystało ze sprzedaży taryfowej

Zmiana będzie miała znaczenie dla bardzo dużej grupy. Najnowszy raport URE dotyczący rynku gazu za 2025 rok pokazuje, że pod względem liczby punktów poboru gazu 97,42 proc. rynku detalicznego stanowiła sprzedaż taryfowa. Jednocześnie na koniec 2025 roku na rynku dystrybucyjnym znajdowało się 7 554 816 odbiorców końcowych. To nie znaczy, że wszystkie te punkty należą do gospodarstw domowych, ale pokazuje skalę dominacji modelu taryfowego pod względem liczby klientów.

Jeszcze wcześniejsze szczegółowe dane URE pokazują, że w 2024 roku do badanych sieci dystrybucyjnych przyłączonych było ponad 6,8 mln odbiorców z grupy gospodarstw domowych korzystających z gazu wysokometanowego lub zaazotowanego. Gospodarstwa domowe stanowiły ponad 97 proc. odbiorców podłączonych do tych sieci. URE wskazywał wtedy również, że 98 proc. odbiorców nabywało gaz po cenach wynikających z taryfy zatwierdzonej przez regulatora. To dlatego koniec obowiązkowego taryfowania nie będzie techniczną zmianą dotyczącą niewielkiej grupy klientów, lecz jednym z największych etapów liberalizacji rynku gazu od wielu lat.

Po 2027 roku znacznie ważniejsze stanie się porównywanie ofert sprzedawców

Dzisiaj przeciętny odbiorca gazu ma niewielką motywację do śledzenia konkurencyjnych ofert. URE sam zauważa, że gospodarstwa domowe zmieniają sprzedawców znacznie rzadziej niż firmy, a jednym z powodów jest właśnie funkcjonowanie zatwierdzanych taryf. W całym 2025 roku dokonano 6271 zmian sprzedawcy gazu we wszystkich grupach odbiorców, mimo że na rynku znajduje się kilka milionów punktów poboru. W pierwszej połowie 2025 roku tylko 1153 zmiany punktów poboru dotyczyły gospodarstw domowych. To pokazuje, jak mało aktywny jest obecnie przeciętny klient indywidualny.

Po uwolnieniu cen sytuacja może zacząć przypominać inne rynki usługowe. Poszczególni sprzedawcy będą mogli różnić się cenami, okresem gwarancji stawki, dodatkowymi opłatami i warunkami umów. Klient będzie mógł zostać u dotychczasowego sprzedawcy, ale większego znaczenia nabierze sprawdzanie, czy konkurent nie proponuje tańszego rozwiązania. Prawo do zmiany sprzedawcy gazu istnieje już dzisiaj i URE przypomina, że sama zmiana sprzedawcy jest bezpłatna. Gaz nadal dociera wtedy tą samą siecią i nie ma potrzeby wymieniania rur czy wykonywania nowego przyłącza.

Koniec taryf nie oznacza automatycznej podwyżki od 1 stycznia 2028 roku

To najważniejsze zastrzeżenie. Nie można uczciwie napisać, że 1 stycznia 2028 roku rachunki za gaz automatycznie wzrosną. URE również tego nie przewiduje. Po uwolnieniu cen może się okazać, że konkurencja pomiędzy sprzedawcami i sytuacja na rynku hurtowym utrzymają ceny na podobnym poziomie albo doprowadzą do ich spadku. Możliwy jest również scenariusz odwrotny, jeśli gaz na europejskim rynku mocno podrożeje. Różnica polega na tym, że regulator nie będzie już zatwierdzał sprzedawcy konkretnej taryfy dla gospodarstwa domowego i sprawdzał jej w obecnym trybie przed wejściem w życie.

Sama Prezes URE przyznaje, że trudno dziś przewidzieć zachowanie rynku po rezygnacji z taryf. Urząd wskazuje jednocześnie, że odbiorcy gazu stosunkowo rzadko zmieniają sprzedawcę, co może świadczyć o tym, że obecne oferty nie są przez nich postrzegane jako szczególnie niekorzystne. Prawdziwym testem będzie jednak dopiero moment, w którym kilka milionów gospodarstw domowych przejdzie z systemu administracyjnie zatwierdzanej ceny do rynku, na którym znacznie większą rolę odegra oferta konkretnej firmy.

W Warszawie gaz nadal jest używany w ogromnej liczbie mieszkań

Dla Warszawy nie jest to abstrakcyjna zmiana dotycząca głównie domów jednorodzinnych poza dużymi miastami. Gaz sieciowy pozostaje bardzo powszechny także w stołecznych mieszkaniach, nawet jeżeli budynek korzysta z miejskiej sieci ciepłowniczej. W badaniu mieszkańców Warszawy opublikowanym przez miasto w 2024 roku korzystanie z dostaw sieciowego gazu deklarowało między innymi 95 proc. badanych mieszkańców Ochoty, 85 proc. Mokotowa, 84 proc. Bielan oraz po 82 proc. mieszkańców Pragi-Południe i Pragi-Północ objętych badaniem. Na Białołęce odsetek wyniósł 56 proc., a na Woli był również niższy niż w większości pozostałych dzielnic.

Część warszawiaków wykorzystuje gaz wyłącznie do gotowania, część także do przygotowywania ciepłej wody, a w domach i niektórych budynkach służy on również do ogrzewania. Dla pierwszej grupy zmiana ceny paliwa może oznaczać stosunkowo niewielką różnicę w domowym budżecie. Dla właściciela domu ogrzewanego kotłem gazowym nawet kilkunastoprocentowa różnica pomiędzy ofertami sprzedawców może już przełożyć się na setki złotych w sezonie. Właśnie dlatego im większe zużycie gazu, tym większego znaczenia po 2027 roku nabierze sprawdzanie warunków umowy zamiast automatycznego pozostawania przy dotychczasowej ofercie.

Do końca 2027 roku nie trzeba robić niczego. Później warto pilnować kilku rzeczy

  1. Nie trzeba teraz zmieniać umowy tylko z powodu końca taryf. W 2026 roku obowiązuje zatwierdzona przez URE cena, a w 2027 roku regulator ma zatwierdzić taryfę sprzedażową po raz ostatni. Do końca przyszłego roku obecny mechanizm nadal więc działa. Wcześniejsze podpisywanie długoterminowej oferty rynkowej tylko z obawy przed 2028 rokiem nie musi być korzystne, szczególnie że nie znamy jeszcze ani ostatniej taryfy na 2027 rok, ani poziomu cen hurtowych pod koniec przyszłego roku.
  2. W 2027 roku trzeba będzie uważniej czytać korespondencję od sprzedawcy. To właśnie wtedy firmy powinny przedstawiać klientom warunki obowiązujące po wygaśnięciu obecnego systemu. Najważniejsza będzie nie tylko sama cena za MWh, ale również długość obowiązywania umowy, zasady jej wypowiedzenia, dodatkowe opłaty i ewentualne usługi sprzedawane razem z gazem. Oferta z niższą ceną samego paliwa nie zawsze musi oznaczać niższy rachunek końcowy.
  3. Warto porównywać sprzedawców, szczególnie przy dużym zużyciu. Zmiana sprzedawcy gazu jest bezpłatna, a odbiorca nadal korzysta z tej samej sieci dystrybucyjnej. W domu ogrzewanym gazem różnica nawet kilku proc. w cenie paliwa może być finansowo znacznie ważniejsza niż w mieszkaniu, w którym kuchenka zużywa niewielką ilość gazu w ciągu roku.
  4. Nie należy mylić ceny gazu z całym rachunkiem. Nawet po zakończeniu zatwierdzania taryf sprzedażowych przez URE nadal regulowane będą opłaty związane z infrastrukturą gazową. Porównując oferty w 2028 roku, trzeba będzie więc oddzielić koszt samego paliwa od dystrybucji i pozostałych pozycji na fakturze.
  5. Najważniejsza będzie druga połowa 2027 roku. Wtedy powinno być już wiadomo, ile wynosi ostatnia regulowana taryfa, jak wyglądają ceny hurtowe oraz jakie oferty sprzedawcy przygotowują na pierwszy rok po pełnym uwolnieniu ceny sprzedaży gazu dla gospodarstw domowych. Na razie jedno jest pewne: zgodnie z obecnym prawem 31 grudnia 2027 roku kończy się mechanizm, z którego korzystają dziś miliony polskich gospodarstw domowych. Nie wiadomo, ile gaz będzie kosztował później, ale wiadomo już, że bez zmiany ustawy jego ceny nie będzie zatwierdzał Prezes URE tak jak obecnie.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl