Ceny na stacjach paliw. Minister ogłosił nowe limity od piątku. Kierowcy powinni sprawdzić kwoty
Od piątku, 16 października, w całej Polsce zaczną obowiązywać nowe maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Ministerstwo Energii opublikowało oficjalne stawki, których stacje paliw nie mogą przekraczać. Choć wszystkie trzy limity zostały obniżone, sytuacja kierowców nadal pozostaje trudna. Szczególnie właściciele samochodów z silnikiem Diesla muszą liczyć się z wysokimi kosztami tankowania. Ile będzie kosztował pełny bak i czego można spodziewać się przed weekendem?

Polscy kierowcy ponownie muszą zwrócić uwagę na cenniki przy dystrybutorach. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił nowe maksymalne stawki detaliczne na 16 października 2026 roku.
Zmiany obejmują benzynę 95, benzynę 98 oraz olej napędowy. W przeciwieństwie do zwykłych prognoz rynku paliwowego nie są to jedynie przewidywania ekspertów, lecz urzędowe limity cenowe.
Oznacza to, że stacje benzynowe w Polsce nie mogą sprzedawać wskazanych paliw drożej niż kwoty określone w obowiązującym obwieszczeniu.
Nowe ceny paliw od 16 października. Minister podał konkretne stawki
Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Energii maksymalne ceny paliw w piątek wyniosą:
- Benzyna Pb95 – 6,95 zł za litr.
- Benzyna Pb98 – 7,76 zł za litr.
- Olej napędowy – 8,03 zł za litr.
W porównaniu z czwartkiem oznacza to niewielkie obniżki wszystkich trzech rodzajów paliwa.
Dzień wcześniej maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 7,01 zł za litr, benzyny 98 – 7,83 zł, natomiast oleju napędowego – 8,05 zł.
Od piątku limit Pb95 zostanie więc obniżony o 6 groszy, Pb98 o 7 groszy, a diesla o 2 grosze na litrze.
Warto jednak pamiętać, że są to ceny maksymalne. Poszczególne stacje mogą oferować paliwo taniej.
Diesel nadal przekracza 8 zł. Tyle może kosztować tankowanie
Największym obciążeniem dla portfeli kierowców pozostają wysokie ceny oleju napędowego.
Przy maksymalnej stawce wynoszącej 8,03 zł za litr zatankowanie 50 litrów diesla będzie kosztować 401,50 zł.
W przypadku większego, 60-litrowego baku rachunek może wynieść 481,80 zł.
Dla porównania kierowca tankujący 50 litrów benzyny Pb95 po maksymalnej cenie zapłaci 347,50 zł.
Przy benzynie Pb98 wydatek wyniesie 388 zł.
Oznacza to, że tankowanie 50 litrów oleju napędowego po urzędowym limicie będzie kosztowało o 54 zł więcej niż taka sama ilość benzyny 95.
Są to wyliczenia oparte na maksymalnych stawkach, a nie gwarantowane ceny na każdej stacji.
Ceny spadły, ale oszczędności nie będą ogromne
Piątkowa obniżka limitów może być korzystną informacją dla kierowców, choć jej skala jest stosunkowo niewielka.
Przy tankowaniu 50 litrów benzyny 95 różnica względem czwartkowego limitu wynosi 3 zł.
W przypadku benzyny 98 oszczędność przy takim samym tankowaniu wyniesie 3,50 zł.
Najmniej zmieni się sytuacja osób kupujących olej napędowy. Obniżka o 2 grosze na litrze oznacza zaledwie 1 zł różnicy przy 50-litrowym tankowaniu.
Dlatego mimo niższych limitów koszty korzystania z samochodu nadal mogą być znaczącym obciążeniem dla domowych budżetów.
Dlaczego minister ustala maksymalne ceny paliw?
Polska stosuje specjalny mechanizm ograniczania cen detalicznych paliw w ramach programu osłonowego określanego jako „Ceny Paliwa Niżej”.
Rozwiązanie ma ograniczać wpływ wysokich cen surowców i napięć na rynku energetycznym na wydatki kierowców.
Urzędowe limity publikowane są w obwieszczeniach ministra energii.
Stacje paliw mają obowiązek przestrzegania obowiązujących maksymalnych stawek, ale mogą prowadzić sprzedaż po cenach niższych.
To ważna różnica, ponieważ oficjalnie ogłoszona kwota nie oznacza, że na wszystkich stacjach automatycznie pojawi się identyczna cena.
Kierowcy nadal mogą porównywać oferty poszczególnych sieci oraz korzystać z dostępnych promocji.
Co z cenami paliw w weekend 17–18 października?
Wielu kierowców planuje tankowanie właśnie przed weekendem, szczególnie przed dłuższymi podróżami lub rodzinnymi wyjazdami.
Trzeba jednak zwrócić uwagę na sposób ogłaszania limitów.
Obwieszczenie opublikowane 15 października określa maksymalne stawki na piątek 16 października.
Ceny obowiązujące podczas kolejnych dni wolnych powinny wynikać z następnego właściwego komunikatu resortu energii.
Dlatego nie należy automatycznie zakładać, że piątkowe limity pozostaną niezmienione przez całą sobotę i niedzielę.
Przed weekendowym tankowaniem warto sprawdzić najnowsze obwieszczenie Ministerstwa Energii.
Paliwa pod presją sytuacji międzynarodowej
Ceny na polskich stacjach pozostają powiązane z sytuacją na światowym rynku ropy naftowej i produktów rafineryjnych.
Znaczenie mają między innymi notowania surowców, kursy walut oraz bezpieczeństwo dostaw.
Szczególną uwagę uczestników rynku przyciąga sytuacja na Bliskim Wschodzie i zagrożenia dla transportu surowców energetycznych.
Napięcia geopolityczne mogą wpływać na ceny ropy, ale nie oznaczają automatycznie przerwania dostaw do Polski.
Ministerstwo Energii prowadzi działania dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, a krajowy rynek funkcjonuje obecnie w warunkach obowiązywania administracyjnych limitów cen detalicznych.
Kierowcy powinni sprawdzić rachunek przed weekendem
Choć od 16 października wszystkie trzy limity zostaną obniżone, różnice względem czwartku nie są duże.
Najtańszym spośród trzech paliw objętych obwieszczeniem pozostaje benzyna 95, której maksymalna cena wynosi 6,95 zł za litr.
Benzyna 98 może kosztować maksymalnie 7,76 zł, natomiast olej napędowy 8,03 zł za litr.
Warto porównywać ceny na pobliskich stacjach, ponieważ obowiązujące limity wyznaczają jedynie górną granicę.
Najważniejsza informacja: od piątku 16 października benzyna 95 nie może kosztować więcej niż 6,95 zł za litr, benzyna 98 więcej niż 7,76 zł, a diesel więcej niż 8,03 zł. To niewielka obniżka względem czwartku. Weekendowe stawki należy sprawdzić w kolejnym oficjalnym komunikacie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.