Dlaczego Zetki masowo wracają do telefonów z klapką? Masowy trend rezygnacje ze smartfonów

Mają po 20 lat, dorastali z iPhonem w kieszeni i do dziś mogą na nim zrobić wszystko. A jednak coraz częściej wychodzą wieczorem z tanim telefonem z klapką. Nie dlatego, że ich nie stać na smartfona. Dlatego, że mają go dość. I dlatego, że wiedzą już, co im zabrał.

Tradycyjny telefon z klawiszami. | Fot. ArtCreationsDesignPhoto / Shutterstock.
Tradycyjny telefon z klawiszami. | Fot. ArtCreationsDesignPhoto / Shutterstock.

Paradoks pokolenia cyfrowych tubylców

Gen Z to pierwsze pokolenie, które nie pamięta świata bez smartfonów. Urodzeni między połową lat 90. a początkiem lat 2010. – dorastali z ekranem dotykowym jako naturalnym przedłużeniem ręki. I właśnie oni, nie ich rodzice, napędzają jeden z najbardziej zaskakujących trendów technologicznych ostatnich lat: masowy powrót do tzw. dumbphones – telefonów, które służą wyłącznie do dzwonienia i pisania SMS-ów.

Zakupy telefonów z klapką wśród osób w wieku 18-24 lata wzrosły w latach 2021-2024 o 148 proc., podczas gdy używanie smartfonów w tej samej grupie wiekowej spadło o 12 proc. Forum r/dumbphones na Reddicie odwiedza 185 tysięcy użytkowników tygodniowo, a tzw. „offline groups” organizują 30-dniowe wyzwania z dumbphonem, podczas których uczestnicy spotykają się osobiście.

To nie jest trend seniorów ani ludzi, którzy nie nadążają za technologią. To świadomy bunt pokolenia, które technologię zna od podszewki – i właśnie dlatego wie, co z nią jest nie tak.

Sammy, Caitlin i Seán – trzy prawdziwe historie z różnych stron świata

Samantha Palazzolo była w szóstej klasie, gdy dostała pierwszego iPhone’a. Przez całe gimnazjum i liceum była na nim niemal bez przerwy – scrollowała media społecznościowe zamiast spać, nawet gdy była zmęczona. Na pierwszym roku studiów na Uniwersytecie Illinois zaczęła kwestionować swoje uzależnienie. Po tym jak pewnego ranka obudziła się głęboko zawstydzona relacją na Instagramie, którą opublikowała poprzedniej nocy, zaczęła zastanawiać się, jak media społecznościowe systematycznie psują jej życie.

Razem z dwiema koleżankami z akademika – Maggie Connell i Reagan Boeder – pojechała na zakupy do Walmartu. Palazzolo kupiła klapkę AT&T Cingular Flex za 40 dolarów. „Rozmawiałyśmy o tym, że czułyśmy się jak niewolniczki naszych telefonów, jak roboty, które scrollują i scrollują, nawet gdy jesteśmy na imprezie” – powiedziała. Connell dodała, że klapka chroni przed „pisaniem do kogoś, do kogo nie powinnaś, wrzucaniem głupich rzeczy albo siedzeniem na Snapchacie, gdy powinnaś rozmawiać z ludźmi”.

Film Palazzolo na TikToku zebrał ponad 18 milionów wyświetleń. Dziś, już po studiach, nadal korzysta z klapki kilka wieczorów w miesiącu.

Caitlin Kunz, 21-letnia Nowozelandka, nie mogła się doczekać pierwszego smartfona we wczesnej młodości. Po niemal dekadzie zdecydowała się zrobić krok wstecz. We wrześniu kupiła razem z przyjaciółką Marią dwie pasujące do siebie klapki. „Wzięłyśmy je po to, żeby być bezpieczne gdy wychodzimy, bez konieczności brania iPhone’a” – wyjaśniła. Film, w którym rozpakowuje i ozdabia telefon, zebrał 3,2 miliona wyświetleń na TikToku.

Seán Killingsworth był przekonany już wcześniej. W wieku 15 lat zamienił smartfona na telefon podstawowy i zaczął organizować imprezy bez telefonów w swojej szkole średniej. Część rówieśników wyśmiewała go w postach na Instagramie – co tylko potwierdzało jego punkt widzenia.

Czego dowodzi nauka – nie tylko intuicja

Za trendem stoi coraz więcej twardych danych naukowych, nie tylko indywidualne odczucia. Zaledwie dwa tygodnie blokowania dostępu do internetu na smartfonie poprawiło nastrój, przywróciło koncentrację lub polepszyło samopoczucie u 91 proc. uczestników badania przeprowadzonego w lutym 2025 roku przez naukowców z Uniwersytetu Alberta i Georgetown University.

W innym badaniu, przeprowadzonym przez badaczy ze Stanfordu i Uniwersytetu Wisconsin-Madison, uczestnicy, którzy byli entuzjastycznie nastawieni do zamiany smartfona na dumbphona, odczuwali więcej korzyści psychologicznych niż ci, którzy podeszli do eksperymentu neutralnie.

Greg Hoplamazian, dyrektor akademicki programu mediów w Loyola University Maryland, wskazuje na głębszy mechanizm: „Młodzi ludzie sami się cenzurują i mówią: nie potrzebuję szkód dla zdrowia psychicznego i społecznego, jakie niesie życie w ciągłym połączeniu” – powiedział w rozmowie z CBS News.

Dane potwierdzają skalę problemu, przed którym uciekają. Przeciętny użytkownik spędzi na mediach społecznościowych łącznie ponad 5,5 roku swojego życia. Prawie połowa nastolatków w USA deklaruje bycie online „niemal bez przerwy”. Gen Z nie jest pierwszym pokoleniem, które to dostrzega – ale jest pierwszym, które dorastało w tym środowisku od urodzenia i ma własne, osobiste dane do porównania: pamięta siebie sprzed i po smartfonie.

Dlaczego klapka, a nie po prostu aplikacja do ograniczania czasu ekranu?

Oczywiste pytanie brzmi: po co kupować nowy telefon, skoro w smartfonie można ustawić limity czasowe dla aplikacji? Odpowiedź, którą dają sami użytkownicy, jest prosta – limity można obejść jednym kliknięciem, a dumbphone jest fizyczną barierą, której nie da się wyłączyć „tylko na chwilę”.

Telefon z klapką nie ma dostępu do mediów społecznościowych, nie kusi scrollowaniem nieskończonych feedów i nie rozprasza setkami aplikacji. Służy do tego, do czego pierwotnie stworzono telefony: do dzwonienia i wysyłania SMS-ów. To nie jest kwestia siły woli – to kwestia inżynierii środowiska. Algorytmy mediów społecznościowych zostały zaprojektowane przez najlepszych inżynierów świata, by maksymalizować czas spędzony na platformie. Walka z nimi siłą woli jest z góry skazana na przegraną. Klapka po prostu wyjmuje platformy z równania.

Większość użytkowników nie rezygnuje całkowicie ze smartfona. Bardzo niewielu młodych ludzi kupuje dumbphona zamiast smartfona – raczej jako drugi urządzenie, na które przesiadają się w określonych sytuacjach: wieczorami na mieście, w weekendy, podczas wakacji. Smartfon zostaje w domu albo w szufladzie. Klapka idzie na imprezę.

Estetyka Y2K jako drugi motor – klapka jako gadżet i manifest

Obok zdrowia psychicznego jest jeszcze jeden powód, który napędza trend – estetyka. Kultowe modele, jak Motorola RAZR, przeżywają drugą młodość, stając się symbolem nonkonformizmu. Zdjęcia robione klapkami mają widoczne ziarno, specyficzne nasycenie kolorów i wyglądają na lekko „przepalone” przy użyciu wbudowanej lampy błyskowej, co daje nostalgiczny i autentyczny efekt.

Na TikToku hashtag #flipphone zebrał ponad 545 milionów wyświetleń. Nokia wypuściła specjalną edycję telefonu we współpracy z Mattel – w stylistyce Barbie, skierowaną wprost do Gen Z szukającej cyfrowego detoksu. Paris Hilton, ikona Y2K, nawiązała współpracę z Motorolą Razr przy różowej klapce dla tej samej grupy. Przemysł dostrzegł trend i zaczął na nim zarabiać.

Globalny rynek dumbphones wart był ponad 10,6 mld dolarów w 2024 roku – i rośnie. Zainteresowanie frazą „feature phone” w Google osiągnęło szczyt w sierpniu 2025 roku, gdy indeks wyszukiwań wyniósł 74 punkty. To rynek, który przez lata był skazany na śmierć – dziś przeżywa renesans napędzany przez pokolenie, które miało smartfona uśmiercić.

A co z Polską? Klapka wraca do sklepów

Trend nie ominął Polski. Polskie portale technologiczne odnotowują wzrost zainteresowania telefonami z klapką i klawiaturą, a sieci handlowe rozszerzyły ofertę podstawowych modeli. Na polskim rynku dostępne są modele myPhone Rumba 2, Maxcom MM815 czy telefony marki Maxvi – wszystkie z klawiaturą fizyczną, bez dostępu do internetu, za 100-250 zł.

Na polskich forach i grupach na Facebooku poświęconych zdrowiu psychicznemu i minimalizmowi pojawiają się regularnie wątki o „telefonie detoksowym”. Scenariusz jest zazwyczaj ten sam: osoba w wieku 18-28 lat, zmęczona TikTokiem i Instagramem, szuka sposobu na wyłączenie się bez całkowitego odcięcia od świata. Klapka jako drugi telefon – na wieczory, weekendy, wakacje – to odpowiedź, którą coraz więcej osób testuje.

Co to oznacza dla Ciebie? Jak sprawdzić czy też potrzebujesz detoksu

1. Sprawdź swój dzienny czas ekranu – liczba może cię zaskoczyć
Na Androidzie: Ustawienia → Cyfrowa równowaga i kontrola rodzicielska. Na iPhone: Ustawienia → Czas przed ekranem. Większość użytkowników, którzy to sprawdzają po raz pierwszy, jest zaskoczona wynikiem. Średni czas spędzany na telefonie przez osobę dorosłą w Polsce przekracza 4 godziny dziennie.

2. Nie musisz kupować klapki – zacznij od „trybu głupiego telefonu” na smartfonie
Usuń aplikacje mediów społecznościowych z telefonu (zostaw dostęp przez przeglądarkę – to wystarczająco niewygodne, żeby ograniczyć scrollowanie). Wyłącz wszystkie powiadomienia push oprócz połączeń i SMS-ów. Ustaw ekran w skali szarości – kolorowy ekran jest bardziej uzależniający. To nie jest pełny detoks, ale realne ograniczenie.

3. Jeśli chcesz spróbować klapki – zacznij od weekendu, nie od zawsze
Kup prosty telefon za 100-150 zł (myPhone, Maxcom, Nokia 3310 od HMD) i przetestuj go przez jeden weekend. Nie musisz rezygnować ze smartfona – zostaw go w domu lub w szufladzie. Sam eksperyment powie Ci więcej o Twoich nawykach niż tydzień czytania o uzależnieniu od ekranów.

4. Najważniejszy test: jak reagujesz gdy nie masz telefonu przy sobie przez godzinę?
Badacze nazywają to „nomofobią” – lękiem przed byciem bez telefonu. Jeśli godzina bez smartfona wywołuje niepokój, rozdrażnienie lub niemożność skupienia się na rozmowie – to jest dokładnie to, przed czym uciekają użytkownicy klapek. I to jest dobry moment, żeby zacząć myśleć o zmianie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl