Dostałeś list z Bydgoszczy? To będzie początek koszmaru i długiej listy problemów

Koperta z nadrukiem z adresem ul. Bernardyńska 15, 85-940 Bydgoszcz to sygnał, że masz kłopoty. A jeśli myślisz, że wystarczy zapłacić i sprawa się skończy – możesz się bardzo zdziwić. Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje masowo skargi na chaos w systemie, a list z Bydgoszczy to często początek długiego koszmaru.

Fot. Warszawa w Pigułce

Bydgoszcz wysyła 118 tysięcy upomnień rocznie. System jest pełen absurdów

COF Wydział Abonamentu RTV w Bydgoszczy to centrala, która zarządza ewidencją wszystkich zarejestrowanych odbiorników w Polsce. To stąd wychodzą wezwania do zapłaty, upomnienia i tytuły wykonawcze. W 2024 r. wysłano prawie 118 tys. upomnień. Ponad 32 tys. osób spłaciło długi lub ich część – do państwa wpłynęło ponad 53 mln zł.

Problem w tym, że wiele z tych wezwań trafia do osób, które wcale nie powinny płacić. RPO od lat interweniuje w sprawach, gdzie Poczta Polska wzywała do zapłaty bez sprawdzenia, czy zaległości są zasadne. Jak wynika z oficjalnego dokumentu RPO skierowanego do premiera lista zastrzeżeń jest długa. Poniżej kilka przykładów.

  • Osoba wyrejestrowała odbiornik 15 lat temu z powodu wyprowadzki za granicę. Teraz dostaje wezwanie do zapłaty i żądanie przedstawienia dokumentu wyrejestrowania. Poczta stoi na stanowisku, że obywatel musi bezterminowo przechowywać dowód wyrejestrowania. Tymczasem zaległości przedawniają się po 5 latach – więc po co przechowywać papier przez dekady?
  • Osoba została wezwana do zapłaty, choć w ogóle nigdy nie zarejestrowała odbiornika. System wysłał upomnienie bez sprawdzenia, czy rejestracja w ogóle miała miejsce.
  • Zajęcie rachunku mimo zawieszonego postępowania egzekucyjnego. Albo egzekucja mimo faktycznego uiszczenia opłaty.
  • System nie uwzględnił automatycznego zwolnienia z opłat dla osoby po 75. roku życia. Mimo że zwolnienie działa z mocy ustawy, bez składania wniosku.
  • Wezwania dla osób, które wyrejestrowały odbiornik kilkanaście lat temu przez wyprowadzkę za granicę. Żądania przedstawienia dokumentu wyrejestrowania po upływie 15 lat, mimo że zaległości przedawniają się po 5 latach.
  • Są też przypadki zajęcia rachunku bankowego pomimo formalnie zawieszonego postępowania egzekucyjnego. Albo wszczęcia egzekucji, choć opłata została faktycznie uiszczona. Błędy systemu teleinformatycznego, które nie uwzględniały zwolnienia z mocy ustawy dla osób po 75. roku życia.

Kara 915 zł to dopiero początek wydatków

Od 1 stycznia 2026 r. miesięczny abonament wynosi 30,50 zł za telewizor (lub TV z radiem) oraz 9,50 zł za samo radio. Jeśli kontroler Poczty Polskiej stwierdzi używanie niezarejestrowanego odbiornika, kara to trzydziestokrotność miesięcznej stawki – czyli 915 zł za telewizor lub 285 zł za radio.

Ale to nie koniec kosztów. Do kary doliczane są odsetki za zwłokę naliczane jak od zaległości podatkowych. Im dłużej zwlekasz, tym więcej zapłacisz. Jeśli sprawa trafi do egzekucji, dojdą koszty postępowania egzekucyjnego.

W 2025 r. padł rekord egzekucji: od jednego dłużnika z województwa łódzkiego ściągnięto 186 tys. zł. Takie kwoty dotyczą zazwyczaj firm, które przez lata nie rejestrowały odbiorników w pojazdach służbowych i biurach. Ale nawet dla gospodarstwa domowego zaległości mogą urosnąć do kilku, kilkunastu tysięcy złotych.

Urząd skarbowy zajmie konto i emeryturę

Abonament RTV to danina publiczna, więc jego egzekucja odbywa się w trybie administracyjnym – dokładnie tak samo jak ściąganie zaległych podatków. Procedura jest bezwzględna.

Najpierw Poczta Polska wysyła upomnienie z wezwaniem do zapłaty. Jeśli nie zareagujesz w terminie, wystawia tytuł wykonawczy i przekazuje sprawę do urzędu skarbowego. Urząd może zająć rachunek bankowy, wynagrodzenie, emeryturę albo inne mienie. Nie pytają o zgodę, nie ostrzegają – zajęcie następuje automatycznie po otrzymaniu tytułu.

Są doniesienia o seniorach, którym potrącono część emerytury za zaległości z tytułu abonamentu. Dla osoby żyjącej z minimalnego świadczenia to może być finansowa katastrofa. Tymczasem w wielu przypadkach wystarczyło sprawdzić ewidencję – i okazałoby się, że dana osoba ma zwolnienie albo dawno wyrejestrowała odbiornik.

KRRiT umarza sprawy jako „bezprzedmiotowe”

Kolejny problem dotyczy wniosków o umorzenie lub rozłożenie na raty zaległości. Wielu ludzi trafia w pułapkę: składają wniosek do KRRiT, a tymczasem Poczta Polska lub urząd skarbowy wyegzekwowują cały dług. KRRiT następnie umarza postępowanie jako „bezprzedmiotowe” – bo skoro zobowiązanie przestało istnieć (zostało wyegzekwowane), to nie ma czego umorzyć.

Problem w tym, że dla dłużnika to żadne rozwiązanie. Chciał uzyskać umorzenie z powodu trudnej sytuacji życiowej, a zamiast tego stracił pieniądze przez egzekucję. Sądy administracyjne nie zgadzają się z taką praktyką KRRiT. W jednej ze spraw, po interwencji RPO, sąd uchylił wyrok i decyzję KRRiT, uznając że przymusowa egzekucja po złożeniu wniosku nie jest podstawą do umorzenia sprawy.

W praktyce oznacza to, że jeśli złożysz wniosek o umorzenie, musisz jednocześnie walczyć o wstrzymanie egzekucji. Inaczej zanim KRRiT rozpatrzy sprawę, stracisz pieniądze.

Rok 2027 przyniesie koniec… ale długi zostaną

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opublikowało projekt nowelizacji ustawy, który zakłada likwidację abonamentu od 1 stycznia 2027 r. Projekt ma zostać przyjęty przez Radę Ministrów w 2. lub 3. kwartale 2026 r.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, rok 2026 będzie ostatnim z obowiązkiem płacenia. Ale uwaga: likwidacja abonamentu nie oznacza umorzenia zaległości. Projekt zakłada, że długi będą mogły być egzekwowane do 31 grudnia 2028 r.

To daje Poczcie Polskiej jeszcze prawie 2 lata na windykację. A trzeba pamiętać, że ma w tym interes finansowy – za pobieranie opłat otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 6% zainkasowanych kwot plus odsetki, a także 50% wpływów z kar za niezarejestrowane odbiorniki.

Minister Aktywów Państwowych uważa zresztą, że termin do końca 2028 r. jest za krótki. Chciałby wydłużyć możliwość egzekucji – co oznaczałoby, że długi z tytułu abonamentu mogą ciążyć na ludziach jeszcze dłużej.

Co to znaczy dla Ciebie? Nie panikuj, ale nie zostawiaj sprawy samej sobie. Wyjaśniamy, co powinieneś zrobić

Dostałeś list z Bydgoszczy? Nie panikuj, ale też nie ignoruj. Przede wszystkim sprawdź, za jaki okres naliczono należność. Jeśli obejmuje lata sprzed więcej niż 5 lat – te kwoty są przedawnione i możesz podnieść zarzut przedawnienia.

Sprawdź, czy w ogóle powinieneś płacić. Z abonamentu zwolnieni są m.in.: osoby po 75. roku życia (automatycznie), osoby po 60. roku życia z emeryturą nieprzekraczającą 50% przeciętnego wynagrodzenia, osoby z I grupą inwalidzką, osoby niewidome i głuche, bezrobotni bez prawa do zasiłku.

Jeśli masz zwolnienie, ale dostałeś wezwanie – to błąd systemu. Skontaktuj się z Pocztą Polską (infolinia 43 842 06 06) i wyjaśnij sytuację.

Jeśli wyrejestrowałeś odbiornik – zachowaj dokumenty potwierdzające wyrejestrowanie. Teoretycznie zaległości przedawniają się po 5 latach, więc nie musisz przechowywać papieru w nieskończoność. Praktycznie – Poczta będzie się domagać, więc lepiej mieć dowód.

Jeśli masz trudną sytuację finansową, złóż wniosek do KRRiT o umorzenie lub raty. W 1. połowie 2024 r. wydano ponad 2,5 tys. decyzji o umorzeniu i ponad 200 o ratach. To nie martwy przepis. Ale jednocześnie złóż wniosek o wstrzymanie egzekucji – inaczej stracisz pieniądze, zanim KRRiT rozpatrzy sprawę.

Jeśli doszło do zajęcia konta lub wynagrodzenia, a uważasz że to bezpodstawne, możesz złożyć zarzuty w postępowaniu egzekucyjnym. Masz na to 7 dni od doręczenia tytułu wykonawczego.

I pamiętaj: nawet jeśli abonament zniknie w 2027 r., Poczta Polska będzie miała jeszcze prawie 2 lata na ściąganie zaległości. List z Bydgoszczy może przyjść w każdej chwili – i wtedy zaczynają się prawdziwe schody.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl