Fałszywy alarm bombowy w Warszawie. Policja błyskawicznie namierzyła sprawczynię, to 14-latka
Warszawscy policjanci szybko wyjaśnili sprawę fałszywego zgłoszenia o rzekomym podłożeniu ładunku wybuchowego. Alarm postawił na nogi służby, jednak po sprawdzeniu okazało się, że zagrożenia nie było. Za wywołanie niepotrzebnej interwencji odpowiada 14-letnia mieszkanka województwa wielkopolskiego.

Telefon postawił służby w stan gotowości
Do zdarzenia doszło kilka dni temu na warszawskiej Woli. Mieszkanka jednego z bloków odebrała telefon od nieznanej osoby, która poinformowała ją o rzekomo podłożonym przed budynkiem ładunku wybuchowym.
Kobieta natychmiast zawiadomiła Policję. Na miejsce skierowano patrole, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły szczegółowe sprawdzanie okolicy. W działania zaangażowano również funkcjonariuszy posiadających specjalistyczne przygotowanie do weryfikacji tego typu zgłoszeń.
Po przeprowadzeniu wszystkich czynności okazało się, że alarm był fałszywy i nie istniało żadne zagrożenie dla mieszkańców.
Policja szybko ustaliła sprawczynię
Równolegle z działaniami prowadzonymi na miejscu funkcjonariusze pionu kryminalnego rozpoczęli poszukiwanie osoby odpowiedzialnej za fałszywe zgłoszenie. Dzięki analizie zgromadzonych informacji oraz pracy operacyjnej szybko ustalono tożsamość osoby, która wykonała telefon.
Jak przekazała Policja, sprawczynią okazała się 14-letnia mieszkanka województwa wielkopolskiego.
Anonimowość w sieci i przez telefon jest tylko pozorna
Policjanci podkreślają, że osoby dopuszczające się podobnych czynów nie powinny liczyć na bezkarność. Współczesne metody pracy śledczych pozwalają skutecznie identyfikować autorów fałszywych zgłoszeń, nawet jeśli wydaje im się, że pozostają anonimowi.
Fałszywy alarm to poważne przestępstwo
Wywołanie fałszywego alarmu jest przestępstwem określonym w art. 224a Kodeksu karnego. Dorosłym sprawcom grozi za taki czyn kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W przypadku osób nieletnich o dalszych środkach decyduje sąd rodzinny.
Policja przypomina również, że takie zgłoszenia angażują znaczne siły i środki służb ratunkowych, generują wysokie koszty i mogą odciągnąć funkcjonariuszy od interwencji, podczas których ktoś naprawdę potrzebuje natychmiastowej pomocy. W niektórych przypadkach sprawcy, a w przypadku nieletnich także ich opiekunowie, mogą zostać zobowiązani do pokrycia kosztów przeprowadzonej akcji.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.