Finał sprawy drastycznego filmu z egzekucji kotka. Fałszywe profile i próba wrobienia „kolegów”

Chciałoby się napisać „a nie mówiliśmy?” Fundacja Mikropsy do Adopcji, która nagłośniła sprawę kotka opublikowała właśnie jej finał. Okazało się, że wszystkie konta na których ukazał się film, były kontami fikcyjnymi. Osoby, które to publikowały, podszywały się pod innych po to, by im zaszkodzić.

Fot. Facebook

Fot. Facebook

Jako jeden z nielicznych warszawskich portali nie napisaliśmy o akcji argumentując to tym, że konta mogą być fikcyjne. Nasze stanowisko wyjaśniliśmy także w dzisiejszym artykule, kiedy nie wszystko było jeszcze jasne. Nasze przypuszczenia okazały się słuszne:

„Sprawcą morderstwa NIE jest Kacper (Konrad) M., Nie jest nim również Kuba N. (Jakub N.), którego screeny rzekomej rozmowy wielokrotnie czytaliśmy” – pisze Fundacja Mikropsy do Adopcji – „Obydwa konta to konta fikcyjne założone przez „kolegów” którzy nieźle się bawili. Głównym zamierzeniem dzieci było wrobienie kolegi, administratora znienawidzonej, bardzo popularnej wśród młodzieży grupy społecznościowej. Kolejne trollkonta wklejały dane osobowe, pesele, daty urodzenia oraz adresy zameldowania i zamieszkania osoby, która miała zostać wrobiona. Nie udało się. Dzięki błyskawicznym działaniom Policji i Internautów sprawa wyszła na jaw.”

Fundacja dodaje, że apeluje, by zawsze sprawdzać wiarygodność informacji i nie ulegać ogólnemu trendowi, bo można komuś zaszkodzić. Dołączamy się do apelu. Tym razem udało się wykryć sprawców, ale czasami ktoś nie wytrzymuje i może stać się tragedia.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c