Gdy miała 8 lat wypchnął ją z tramwaju. Straciła nogi. Dorabia do skromnej emerytury. Pomożecie?

„Panią Henię poznałam dzisiaj na warszawskim Placu Zbawiciela. Podeszłam żeby zapytać jak idzie sprzedaż, bo w tak słoneczny dzień plac był wyjątkowo zatłoczony ☀️. Pani Henia rzekła, że słabo, że mały ruch, małe zainteresowanie. Że w ogóle ludzie niechętnie od niej kupują, może czasem jedną parę (buciki za 10 zł)?.” – pisze Pani Honorata

„Na pytanie dlaczego sprzedaje akurat dziecięce buty, opowiedziała mi historię jak w wieku 8 lat straciła nogi w wyniku wypadku. Mężczyzna wypchnął ją z tramwaju pozbawiając stopy i całej nogi. Dzisiaj porusza się dzięki protezom, jednak ówcześnie żyjąca mama nie zgłosiła jej niepełnosprawności i przez całe życie (pani Henia ma 85 lat) nie pobierała renty inwalidzkiej. Żyje ze skromnej emerytury, z której po opłaceniu rachunków, czynszu i innych zobowiązaniach pozostaje kilkaset złotych. Uznała że handel butami pomoże jej zasilić domowy budżet.
Zapytałam czego głównie potrzebuje, odpowiedziała że środków czystości (na to najczęściej brakuje)?
Pani Henia jest osobą samotną. Pochwała małżonka i syna. Siedzenie na zbawixowej ławeczce jest jej ulubioną formą spędzania czasu, a przy okazji szansą na zarobienie kilku groszy?.

⚠️ Drodzy Warszawiacy, jeśli mieszkacie w okolicy miejcie proszę na uwadze potrzeby Pani Heni. Gdybyście dysponowali zbędnymi środkami czystości, bądź w inny sposób chcieli ją wesprzeć, to można ją spotkać na ławeczce przy modnym „Panie B” czy „Charlotte”. Pani Henia jest mega kontaktowa, niezwykle kulturalna, wygadana, z ciepłą energią i rozwalającym uśmiechem pozbawionym zębów ?
Pani Henia (choć o to nie poprosi) nie pogardzi też jedzeniem – kanapkę którą ją wręczyłam pochłonęła jednym kęsem ?.

Proszę również o udostępnianie. Może trafi ten post do kogoś, kto będzie miał pomysł na inną formę pomocy. Posiadam dane Pani Heni. Znam jej adres w razie gdyby ktoś chciał dostarczyć środki potrzeby osobiście, bądź wysłać paczką.

Zaglądajcie do Niej! Nawet samą rozmową rozjaśnicie jej dzień. Ona jest przefajna i nie gryzie (bo nie ma czym ?)!

P.S. Gdyby ktoś chciał zakupić te piękne buciki, to niestety nie ma takiej możliwości. Kupiłam wszystkie.

(Zdjęcie zrobione w trakcie pakowania zakupów-Pani Henia mówi – „Popatrz jakie fajne, z różowym brokatem”!) ?”

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.