Gigant gastronomii na krawędzi. Sieć najbogatszego Polaka składa wniosek o upadłość
Znana sieć restauracji North Fish znalazła się w poważnych tarapatach finansowych. Spółka North Food Polska, należąca do Michała Sołowowa – jednego z najbogatszych Polaków – złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości, co rodzi pytania o przyszłość marki oraz los kilkuset pracowników.

Fot. Pixabay
Znana sieć restauracji z wnioskiem o upadłość. Sprawa trafiła do sądu
Spółka North Food Polska, zarządzająca siecią restauracji North Fish oraz marką John Burg, złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kielcach. Decyzja ma związek z pogarszającą się sytuacją finansową firmy, która od kilku lat notuje straty.
Właścicielem spółki jest Michał Sołowow – jeden z najbogatszych Polaków, od lat znajdujący się w czołówce rankingów majątkowych.
Problemy finansowe narastały od lat
North Fish przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek gastronomicznych w galeriach handlowych. Model biznesowy opierał się głównie na lokalizacjach w centrach handlowych i formule szybkiej obsługi.
Sytuacja zaczęła się pogarszać po pandemii COVID-19. Spadek ruchu w galeriach handlowych, zmiana nawyków konsumentów oraz rozwój dostaw i gastronomii street food wpłynęły na obroty sieci.
Z danych finansowych wynika, że:
- w 2020 r. spółka zanotowała stratę netto ok. 16,8 mln zł,
- w 2021 r. strata wyniosła ok. 11,6 mln zł,
- w 2022 r. ok. 16,7 mln zł,
- w 2023 r. strata zmniejszyła się do ok. 1,78 mln zł,
- w 2024 r. ponownie wzrosła do ok. 4,35 mln zł, przy spadku przychodów o 6,3 proc. rok do roku.
Na wyniki wpływały m.in.:
- wzrost cen surowców (w tym ryb i owoców morza),
- rosnące koszty energii,
- presja płacowa,
- wysokie czynsze w galeriach handlowych (często indeksowane inflacją lub rozliczane w euro).
Dlaczego upadłość, a nie restrukturyzacja?
Zarząd spółki zdecydował się na złożenie wniosku o upadłość po wyczerpaniu innych możliwości poprawy rentowności. W polskim systemie prawnym upadłość nie zawsze oznacza natychmiastową likwidację – może również umożliwić uporządkowanie zobowiązań i renegocjację części umów.
Postępowanie upadłościowe:
- wstrzymuje egzekucje komornicze,
- porządkuje roszczenia wierzycieli,
- daje ramy do ewentualnej sprzedaży części majątku lub restrukturyzacji wybranych lokalizacji.
Kluczowe będą decyzje sądu oraz stanowisko wierzycieli. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, możliwa jest likwidacja majątku i zakończenie działalności.
Właściciel: Michał Sołowow
North Food Polska należy do Michała Sołowowa – przedsiębiorcy kontrolującego m.in. takie spółki jak Synthos, Cersanit czy Barlinek. Jego majątek szacowany jest na kilkadziesiąt miliardów złotych.
W praktyce jednak każda spółka w grupie kapitałowej funkcjonuje jako odrębny podmiot gospodarczy. Decyzja o niekontynuowaniu finansowania strat sieci restauracyjnej wskazuje, że w ocenie właściciela problemy mają charakter strukturalny.
Co z pracownikami?
North Food Polska zatrudnia obecnie około 500 osób w kilkudziesięciu lokalizacjach w Polsce.
Wniosek o upadłość oznacza niepewność dla pracowników – zarówno w restauracjach, jak i w centrali. W przypadku zamykania nierentownych punktów możliwe są redukcje etatów. Ostateczna skala zwolnień będzie zależeć od przebiegu postępowania sądowego.
Co dalej?
Sąd Rejonowy w Kielcach zdecyduje o ogłoszeniu upadłości oraz dalszym trybie postępowania. Możliwe scenariusze to:
- uporządkowana restrukturyzacja i ograniczenie skali działalności,
- sprzedaż części aktywów,
- całkowita likwidacja marki.
Decyzja sądu będzie kluczowa dla przyszłości jednej z najbardziej rozpoznawalnych sieci gastronomicznych w polskich galeriach handlowych.
Źródło: tvn24.pl

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.