Gigantyczna afera pod Warszawą. 43 tysiące fałszywych faktur na blisko 900 milionów złotych

Ponad 43 tysiące fałszywych faktur VAT o wartości blisko 900 milionów złotych, ponad 150 spółek i przeszło 100 osób z zarzutami. Prokuratura Regionalna w Warszawie ujawniła kolejne ustalenia dotyczące międzynarodowej grupy przestępczej działającej w stolicy i podwarszawskich centrach handlowych. Do sądu trafił właśnie kolejny akt oskarżenia.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Banknoty 100 i 200 zł. | Fot. Warszawa w Pigułce.
Banknoty 100 i 200 zł. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Skala sprawy jest ogromna. Według śledczych grupa przez kilka lat wykorzystywała sieć fikcyjnych firm do wystawiania nierzetelnych faktur, unikania podatków oraz ukrywania przepływów pieniędzy. Środki miały następnie trafiać między innymi do Chin, Hongkongu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Najnowszy akt oskarżenia obejmuje cztery osoby, którym prokuratura przypisuje wystawienie ponad 39 tysięcy fałszywych faktur na kwotę przekraczającą 741 milionów złotych.

Ponad 100 osób z zarzutami. Śledczy ujawniają skalę procederu

29 października Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała o skierowaniu do Sądu Okręgowego w Warszawie aktu oskarżenia przeciwko czterem osobom.

Są to Kacper J., Marcin P., Patryk M. oraz Iryna P.

Według ustaleń śledczych pełnili oni funkcje wykonawcze w strukturach zorganizowanej grupy przestępczej.

Mieli odpowiadać za wystawianie nierzetelnych faktur VAT, obsługę rachunków bankowych kontrolowanych spółek, przygotowywanie dokumentacji oraz przekazywanie jej biurom rachunkowym i kontrahentom.

Czterem oskarżonym przypisano wystawienie ponad 39 tysięcy faktur o wartości brutto przekraczającej 741 milionów złotych.

Kwota podatku wynikającego z tych dokumentów przekracza 138 milionów złotych.

To jednak tylko część znacznie większego postępowania.

W całym śledztwie zarzuty przedstawiono już ponad 100 osobom. Łączna wartość ponad 43 tysięcy nierzetelnych faktur wystawionych przez członków grupy wynosi blisko 900 milionów złotych.

Wszystko działo się w Warszawie, Jankach i Wólce Kosowskiej

Według prokuratury grupa działała w latach 2018–2022 na terenie Warszawy oraz w podwarszawskich Jankach i Wólce Kosowskiej.

W jej skład wchodzili obywatele różnych państw, między innymi Polski, Ukrainy, Wietnamu i Indii.

Jednym z elementów działalności był import towarów z krajów Dalekiego Wschodu, głównie drogą morską, za pośrednictwem innych państw strefy Schengen.

Towary miały trafiać do Polski przy wykorzystaniu spółek utworzonych na potrzeby procederu.

Śledczy ustalili, że zaniżano wartość celną sprowadzanych produktów, co miało pozwalać na unikanie należnych podatków.

Następnie towary były sprzedawane przede wszystkim za pośrednictwem centrów handlowych w Wólce Kosowskiej i Jankach.

Uzyskane pieniądze przepływały przez kolejne firmy, a część środków była transferowana za granicę.

Ponad 150 firm. Część miała istnieć tylko na papierze

Szczególną uwagę śledczych zwróciła rozbudowana struktura spółek wykorzystywanych przez grupę.

Według prokuratury kontrolowała ona ponad 150 podmiotów, które nie prowadziły rzeczywistej działalności gospodarczej.

Firmy miały służyć przede wszystkim do tworzenia dokumentacji, wystawiania fikcyjnych faktur i ukrywania rzeczywistego obiegu pieniędzy.

W zarządach spółek często zasiadały osoby pełniące funkcję tak zwanych słupów.

Członkowie grupy dysponowali własnymi zestawami firm, które tworzyły wielopoziomowe łańcuchy transakcji.

Tak skonstruowana sieć utrudniała ustalenie, kto faktycznie zamawiał towary, kontrolował pieniądze i czerpał korzyści z działalności.

Pieniądze trafiały do Chin, Hongkongu i Emiratów Arabskich

Z ustaleń śledztwa wynika, że środki uzyskiwane ze sprzedaży towarów były przekazywane pomiędzy rachunkami kolejnych spółek.

Następnie część pieniędzy transferowano poza Polskę.

Prokuratura wskazuje między innymi:

  • Chińską Republikę Ludową,
  • Hongkong,
  • Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Wielopoziomowy system przelewów miał utrudniać identyfikację rzeczywistych beneficjentów i maskować pochodzenie środków związanych z nielegalnym procederem.

To właśnie dlatego śledztwo dotyczy nie tylko przestępczości skarbowej, lecz także podejrzeń związanych z praniem pieniędzy.

Kto kierował grupą? Prokuratura wskazuje dwie osoby

Według ustaleń Prokuratury Regionalnej w Warszawie twórcą i początkowym organizatorem grupy był Zbigniew Adam B.

Mężczyzna został zatrzymany w styczniu 2022 roku.

Po jego zatrzymaniu kierowanie strukturą miał przejąć Viet Ha N., znany pod pseudonimem „Paweł Wietnamczyk”.

Śledczy opisują działalność grupy jako zorganizowany i wieloletni proceder obejmujący import towarów, wystawianie nierzetelnych faktur oraz transferowanie pieniędzy przez sieć spółek.

Zabezpieczono majątek wart ponad 80 milionów złotych

Postępowanie prowadzone jest przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji i Mazowieckim Urzędem Celno-Skarbowym w Warszawie.

Do tej pory śledczym udało się zabezpieczyć mienie o wartości przekraczającej 80 milionów złotych.

W całej sprawie skierowano już 12 aktów oskarżenia.

Najnowszy z nich dotyczy czterech osób, którym przypisano udział w wystawieniu ponad 39 tysięcy nierzetelnych dokumentów.

Sprawa pozostaje jednym z rozbudowanych postępowań dotyczących przestępczości podatkowej i finansowej prowadzonej z wykorzystaniem międzynarodowych powiązań gospodarczych.

Co oznacza wystawianie pustych faktur?

Pusta faktura to dokument, który nie odzwierciedla rzeczywistej transakcji gospodarczej.

Może wskazywać sprzedaż towaru lub wykonanie usługi, które w rzeczywistości nie miały miejsca.

Takie dokumenty bywają wykorzystywane do bezpodstawnego obniżania zobowiązań podatkowych, uzyskiwania nienależnych zwrotów VAT lub tworzenia pozorów legalnych przepływów finansowych.

W opisywanej sprawie śledczy ustalili, że sieć spółek miała umożliwiać masowe wystawianie takich dokumentów oraz ukrywanie rzeczywistych operacji finansowych.

Blisko 900 milionów złotych to łączna wartość brutto faktur objętych ustaleniami śledztwa, a nie kwota udowodnionej straty Skarbu Państwa. Tych wartości nie należy ze sobą utożsamiać.

Sprawa trafiła do sądu. Śledztwo objęło ponad 100 podejrzanych

Najnowszy akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie.

O winie poszczególnych oskarżonych rozstrzygnie sąd. Samo przedstawienie zarzutów i skierowanie aktu oskarżenia nie oznacza prawomocnego skazania.

Prokuratura podkreśla jednak skalę dotychczasowych ustaleń: ponad 43 tysiące faktur, blisko 900 milionów złotych ich łącznej wartości, ponad 100 podejrzanych oraz majątek zabezpieczony na kwotę przekraczającą 80 milionów złotych.

Najnowsze informacje przekazane przez śledczych pokazują, jak rozbudowany miał być mechanizm wykorzystujący fikcyjne spółki, międzynarodowy handel i wielopoziomowe transfery pieniędzy.

Źródła: Prokuratura Regionalna w Warszawie, komunikat z 29 października 2026 roku; Krajowa Administracja Skarbowa, komunikat z 30 października 2026 roku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl