GROM i kontrterroryści zostali pilnie wysłani na granicę z Rosją. Powstał specjalny sztab, przyszło ostrzeżenie z wywiadu

Polska wzmacnia siły w pobliżu granicy z rosyjskim obwodem królewieckim. Według ustaleń Wirtualnej Polski w rejon skierowano żołnierzy elitarnej jednostki GROM, a wraz z nimi działają policyjni kontrterroryści. Powodem są ostrzeżenia o możliwych akcjach uzbrojonych grup dywersyjnych. Komendant główny Policji potwierdził utworzenie specjalnego sztabu.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Żołnierze z elitarnej jednostki GROM, podczas pokazu wojskowego w Krakowie.
Fot. Fotokon. / Shutterstock.

Operacja nie jest związana z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Komenda Główna Policji zdementowała informacje, jakoby wydana funkcjonariuszom dyspozycja gotowości miała dotyczyć wydarzeń politycznych w Warszawie. Według wyjaśnień policji chodzi o zagrożenie sabotażem i dywersją. Jednocześnie trzeba odróżnić potwierdzoną operację policji od informacji o zaangażowaniu konkretnej jednostki wojskowej. Udział GROM-u opisała 2 listopada Wirtualna Polska, powołując się na własne źródła. Szczegóły działań wojskowych pozostają niejawne.

GROM skierowany w rejon granicy. Służby biorą pod uwagę próbę wtargnięcia uzbrojonych grup

Ustalenia Wirtualnej Polski wskazują na podjęcie decyzji o skierowaniu komandosów JW GROM do północno-wschodniej części kraju. Ich obecność ma być odpowiedzią na informacje o możliwości pojawienia się grup dywersyjno-rozpoznawczych. Tego rodzaju działania mogą polegać na próbie nielegalnego przekroczenia granicy, prowokacji wymierzonej w funkcjonariuszy lub sabotażu. Nie ma jednak potwierdzenia, by taka grupa przedostała się już do Polski.

Według WP komandosi współdziałają z policyjnymi pododdziałami kontrterrorystycznymi. Skierowanie takiej jednostki pokazuje powagę przygotowań, ale nie pozwala ocenić prawdopodobieństwa ataku. GROM jest formacją przeznaczoną do szczególnie wymagających operacji specjalnych, natomiast szczegóły zadań prowadzonych w ramach bieżącego zabezpieczenia granicy nie zostały ujawnione. Nie ujawniono liczby żołnierzy ani planowanego czasu ich obecności.

Wywiad wojskowy i sojusznicy przekazali ostrzeżenie. Policja reaguje na konkretne sygnały

Podstawą uruchomienia dodatkowych sił mają być informacje otrzymane przez polskie władze w ostatnim tygodniu października. Jak podało RMF FM, ostrzeżenie pochodziło od Służby Wywiadu Wojskowego oraz służb państw sojuszniczych. Dotyczyło możliwych działań dywersyjnych przy granicy z Rosją, w tym naruszenia jej przez uzbrojone osoby. Szczegółów tych ostrzeżeń nie ujawniono.

Istotne jest rozróżnienie między ostrzeżeniem wywiadowczym a potwierdzonym zdarzeniem. Sygnał od służb może spowodować podwyższenie gotowości, zanim dojdzie do jakiegokolwiek incydentu. Celem jest niedopuszczenie do incydentu. Dywersja nie oznacza automatycznie otwartego starcia. Służby przygotowują się na różne warianty prowokacji i sabotażu, nie przesądzając, że do nich dojdzie.

Specjalny sztab w Komendzie Głównej Policji. Operacja obejmuje dwa województwa

W poniedziałek 2 listopada komendant główny Policji, gen. insp. Marek Boroń, poinformował w rozmowie z RMF FM o powołaniu sztabu operacji specjalnej. Centrum koordynacyjne działa w Komendzie Głównej Policji, a w przedsięwzięciu uczestniczą komendy wojewódzkie w Olsztynie i Białymstoku. Oznacza to objęcie działaniami województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Z Rosją graniczy województwo warmińsko-mazurskie, a działania na Podlasiu stanowią część szerszej operacji.

Na miejsce skierowano dodatkowych funkcjonariuszy z policyjnych jednostek działających w innych częściach kraju. W operację włączono również kontrterrorystów, wojsko, Straż Graniczną i służby specjalne. Szef policji mówił o potrzebie ochrony mieszkańców przygranicznych terenów, obiektów oraz placówek, które mogłyby znaleźć się w zasięgu zagrożeń. KWP w Olsztynie potwierdziła wzmocnienie sił. Jest to zabezpieczenie prewencyjne, a nie komunikat o rozpoczęciu walk na terytorium Polski.

Gotowość policjantów od 2 do 8 listopada. KGP odniosła się do doniesień o Trybunale

Duże emocje wywołało także pismo z 29 października, skierowane przez zastępcę komendanta głównego Policji do komendantów wojewódzkich. Dotyczyło ono przygotowania funkcjonariuszy do działań w dniach 2-8 listopada 2026 roku. KGP 30 października odrzuciła spekulacje o związku pisma z Trybunałem Konstytucyjnym, wskazując na zagrożenie sabotażem i dywersją. Następnie Marek Boroń ponownie wskazał na zewnętrzne uwarunkowania bezpieczeństwa i konieczność przygotowania policji do możliwych incydentów.

Termin 2-8 listopada dotyczy policyjnej gotowości, nie wyznacza końca całej operacji. Sytuacja może być oceniana na bieżąco, a decyzje o dalszym zabezpieczeniu będą zależeć od informacji napływających do policji i innych formacji. Nie opublikowano listy miejsc objętych szczególną ochroną ani szczegółowego planu operacji.

Kancelaria Prezydenta zabrała głos. Prezydent jest informowany o sytuacji

We wtorek 3 listopada do doniesień o GROM-ie odniósł się w RMF FM Rafał Leśkiewicz z Kancelarii Prezydenta. Poinformował, że prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o sprawach dotyczących bezpieczeństwa, a Biuro Bezpieczeństwa Narodowego utrzymuje kontakt z Ministerstwem Obrony Narodowej i służbami specjalnymi. Nie ujawnił jednak szczegółów operacji ani podstaw prawnych użycia konkretnej jednostki. Odnosząc się do pytań o dane niejawne, skierował je do resortu obrony. Nie oznacza to ujawnienia planu działań wojskowych.

Wątek współpracy rządu, wojska i prezydenta pojawia się w okresie ostrego sporu politycznego dotyczącego Trybunału Konstytucyjnego. Nie zmienia to jednak charakteru obecnej operacji. Komendant główny Policji wprost zaprzeczył, by podwyższona gotowość wynikała z tego konfliktu. Ochrona granicy i przeciwdziałanie dywersji to odrębny obszar bezpieczeństwa państwa, w którym współpracują służby podlegające różnym instytucjom. Nie ujawniono trybu prawnego zaangażowania GROM-u, więc nie należy go zgadywać.

Niepokojące doniesienia z Łotwy. Polska przygotowuje się na prowokacje, zanim do nich dojdzie

Wirtualna Polska powiązała wzmożone środki ostrożności także z incydentami opisywanymi w innych państwach regionu. Według jej informacji na Łotwie uzbrojeni, nieoznakowani mężczyźni mieli uczestniczyć w próbach przepychania migrantów przez granicę. Osoby te przedstawiały się jako członkowie grupy określanej nazwą Czarna Ruś. Portal wspomniał również o niepokojących zdarzeniach w fińskiej Karelii. Informacje te stanowią kontekst dla polskich przygotowań, ale nie są dowodem na to, że podobna akcja została już rozpoczęta przeciw Polsce. Nie ujawniono pełnych ustaleń dotyczących tych incydentów.

Rosyjski obwód królewiecki jest szczególnym miejscem na mapie bezpieczeństwa regionu, ponieważ stanowi część Federacji Rosyjskiej oddzieloną od jej głównego terytorium i sąsiaduje z Polską oraz Litwą. Zabezpieczenie tego obszaru wymaga współpracy wielu formacji. Właśnie dlatego uruchomienie policyjnego sztabu i skierowanie wzmocnień nie powinno być utożsamiane z ogłoszeniem stanu wyjątkowego, mobilizacji powszechnej czy rozpoczęciem wojny. Żadnej takiej decyzji nie ogłoszono w związku z opisywanymi doniesieniami.

Co powinni wiedzieć mieszkańcy przy granicy? Komunikaty służb są ważniejsze niż internetowe alarmy

Osoby mieszkające w północno-wschodniej Polsce mogą w najbliższych dniach zauważyć większą obecność policjantów lub innych służb. Sam widok dodatkowego patrolu nie jest informacją o bezpośrednim niebezpieczeństwie w danej miejscowości. W razie rzeczywistego zagrożenia należy stosować się do poleceń funkcjonariuszy i oficjalnych komunikatów. Szczególnie ostrożnie trzeba podchodzić do nagrań publikowanych bez daty i miejsca wykonania. Archiwalne nagrania z ćwiczeń bywają przedstawiane jako dowód bieżących incydentów.

W przypadku zauważenia sytuacji wskazującej na realne zagrożenie dla życia lub bezpieczeństwa, na przykład obecności uzbrojonych osób zachowujących się agresywnie albo pozostawionego podejrzanego przedmiotu, właściwą reakcją jest oddalenie się i powiadomienie służb pod numerem 112. Nie należy samodzielnie sprawdzać podejrzanych przedmiotów, śledzić nieznanych osób ani próbować dokumentować niebezpiecznego zdarzenia z bliskiej odległości. Równie ważne jest niepublikowanie w czasie rzeczywistym szczegółów położenia czy przemieszczania się patroli. Takie informacje mogą utrudniać działania zabezpieczające, a jednocześnie potęgować niepokój mieszkańców.

Na razie wiadomo, że Polska zareagowała na ostrzeżenia wywiadowcze, uruchamiając dodatkowe środki bezpieczeństwa. Potwierdzono specjalną operację policji w dwóch województwach, a obecność GROM-u wynika z ustaleń Wirtualnej Polski. Nie ujawniono oficjalnego harmonogramu zakończenia działań ani informacji o skutecznym wtargnięciu uzbrojonej grupy na polskie terytorium w związku z tym ostrzeżeniem. Dla mieszkańców najistotniejsze będą kolejne komunikaty Komendy Głównej Policji, Straży Granicznej, lokalnych władz i Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Pozwolą odróżnić rzeczywiste zmiany w poziomie zagrożenia od spekulacji, które mogą towarzyszyć każdej wzmożonej operacji służb.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl