Historyczny moment dla polskiej kolei. Pendolino pierwszy raz wyjedzie za granicę
Po latach kursowania wyłącznie po polskich torach Pendolino PKP Intercity w końcu przekroczy granicę. Już od poniedziałku 9 marca szybki pociąg pojawi się na trasie między Polską a Czechami. To pierwszy taki przypadek w historii tego składu.

Fot. Maciej Dutkiewicz/X
Na początek będą to dwa kursy dziennie.
Pendolino pojedzie do Pragi
Nowe połączenie obejmie trasę z Bohumina do Pragi. Rano pociąg wyruszy z Bohumina do stolicy Czech, natomiast wieczorem zaplanowano kurs powrotny.
Cała podróż potrwa około 3 godzin i 30 minut.
Co ciekawe, pociągi będą prowadzone przez czeskich maszynistów. Z kolei w Warszawie przy obsłudze składów pracować będą polscy kolejarze.
Testy przed regularnymi kursami
Pierwsze przejazdy mają charakter techniczny. Jazdy z pasażerami są wymagane przez czeskie przepisy w trakcie procesu homologacji taboru.
To konieczny etap, aby pociąg mógł w przyszłości regularnie kursować poza Polską.
Jeśli testy zakończą się powodzeniem, Pendolino będzie mogło zostać wykorzystane na międzynarodowych trasach.
Konkurencja dla prywatnych przewoźników
Eksperci podkreślają, że projekt ma znaczenie strategiczne dla PKP Intercity. Dzięki homologacji w Czechach polski przewoźnik będzie mógł w przyszłości uruchamiać bezpośrednie połączenia między krajami.
To także krok w stronę konkurowania z prywatnymi przewoźnikami działającymi na tej trasie, takimi jak Leo Express czy RegioJet.
Nowe możliwości dla pasażerów
Jeśli proces zakończy się sukcesem, podróżni mogą w przyszłości zyskać nowe szybkie połączenia międzynarodowe obsługiwane przez Pendolino.
Dla polskiej kolei to ważny etap w rozwoju połączeń zagranicznych i sygnał, że szybkie pociągi mogą wkrótce stać się standardem także na trasach między państwami.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.