IMGW pokazało nową mapę na 10 dni. Data powrotu upału i temperatury są już znane

Internet krzyczy o 40-stopniowym upale wracającym do Europy. Prawda, którą pokazuje najnowsza, dzienna aktualizacja modelu ECMWF HRES z zasobów IMGW, jest bardziej stonowana. Będzie gorąco, ale o 40 stopniach możemy zapomnieć.

Mapa pogodowa Europy na dzień 12.07.2026. | Wygenerowana przez AI na podstawie prognoz pogody.
Mapa pogodowa Europy na dzień 12.07.2026. | Wygenerowana przez AI na podstawie prognoz pogody.

Najbliższe 10 dni – chłodniej, nie goręcej

Od czwartku do soboty kraj ma jeszcze umiarkowaną, miejscami deszczową aurę – od 20 stopni nad samym morzem do 27 w województwach południowo-wschodnich, z chłodnymi porankami rzędu 8 stopni w rejonie Podhala. Weekend, 4 i 5 lipca, przynosi dalszą stabilizację w dół: w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i Gdańsku maksymalna temperatura mieści się w przedziale 18-25 stopni. To najchłodniejszy fragment całej dziesięciodniowej prognozy – w Tatrach i na Podhalu miejscami zaledwie 14-16 stopni.

Model wskazuje, że ten spokojniejszy epizod potrwa mniej więcej do poniedziałku 6 lipca. Żadnego 40-stopniowego upału w tym oknie czasowym IMGW nie pokazuje – to po prostu nieprawda dla polskiej części mapy.

40 stopni nie będzie dotyczyło Polski. Jeżeli jedziesz na wakacje na zachód, przygotuj się na piekielne upały

Źródłem alarmujących nagłówków są ostrzeżenia amerykańskich meteorologów Ryana Maue i Bena Nolla o nowej „kopule ciepła” formującej się nad Atlantykiem. Obaj są zgodni, że w pierwszej kolejności fala uderzy w Hiszpanię i Portugalię, a dopiero później, w łagodniejszej formie, może przesunąć się nad Francję i Wielką Brytanię. Dla Półwyspu Iberyjskiego temperatury powyżej 40 stopni są jak najbardziej realnym scenariuszem. Dla Polski – już niekoniecznie. Jeżeli więc masz zaplanowany wyjazd do Hiszpanii lub Portugalii przygotuj się na upały, które w tamtej części mogą wynieść nawet 45 stopni.

Mapy IMGW, oparte na modelu ECMWF w wariancie długoterminowym, dla najgorętszego tygodnia w Polsce – przypadającego na 12-19 lipca – wskazują średnią temperaturę maksymalną na poziomie 28-31 stopni, najwyżej w pasie od Dolnego Śląska po Podkarpacie. To dane, które już wcześniej szczegółowo opisywaliśmy na podstawie oficjalnych map instytutu, i nowa, dzienna aktualizacja modelu ich nie podważa – wręcz przeciwnie, potwierdza ten sam kierunek i podobny rząd wielkości.

W Warszawie i na Mazowszu możemy liczyć na 26 stopni. Tyle samo w Krakowie i Małopolsce. W Warszawie możemy odczuć upały bardziej z powodu nagrzewających się konstrukcji. Realnie temperatura odczuwalna będzie oscylowała w granicach 30 stopni.

Najpierw chłodno, potem gorąco, ale bez dramatu

Najbliższe dni, z temperaturami rzędu 18-25 stopni, to dobry moment na prace na zewnątrz, dłuższe spacery czy wyjazd, którego nie chciałeś odbywać w poprzedniej fali skwaru. Organizm dostaje realną przerwę, nie tylko chwilowe złagodzenie.

Plany na połowę lipca, zwłaszcza między 13 a 19, warto układać z założeniem temperatur rzędu 28-31 stopni w większości kraju, nie 40. To wciąż wyraźnie powyżej normy dla tej pory roku, ale nie powtórka czerwcowego rekordu.

Nagłówki o 45-stopniowym upale w Europie dotyczą Hiszpanii i Portugalii, nie Polski – warto to rozróżniać, zanim podejmie się decyzję o odwołaniu czy przełożeniu czegokolwiek w kraju na podstawie zagranicznej prognozy.

Sprawdzaj mapy na modele.imgw.pl bezpośrednio, jeśli zależy Ci na aktualnych danych – model ECMWF HRES aktualizuje się codziennie, więc obraz na 7-10 dni naprzód zmienia się z dnia na dzień, zwłaszcza w drugiej połowie tego okresu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl