Klienci czołowych banków pozbawieni środków do życia. Konta czyszczone z pieniędzy
Oficjalna nazwa nadawcy, znajome logo, prosty komunikat: zweryfikuj konto, bo je zablokujemy. W dobie mechanizmów AML i bankowych ankiet takie wiadomości przestają być podejrzane. Klikasz w link, logujesz się, podajesz kod z SMS. Kilka minut później konto jest puste.

Skala, która robi wrażenie: ponad 260 tysięcy incydentów w rok
Oszuści nie śpią, a najnowsze liczby pokazują, że to nie jest margines. Zespół CERT Polska w raporcie za 2025 r., opublikowanym w kwietniu 2026 r., podał, że zarejestrował 260 783 unikalne incydenty bezpieczeństwa, czyli o 152 proc. więcej niż rok wcześniej. Aż 97 proc. z nich to oszustwa komputerowe, a sam phishing, czyli wyłudzanie loginów, haseł i danych, to 78 391 przypadków, niemal jedna trzecia wszystkich zdarzeń.
Jeszcze więcej mówi skala samych SMS-ów. W 2025 r. Polacy zgłosili do CERT 295 169 podejrzanych wiadomości, a operatorzy zablokowali na podstawie wzorców ponad 1,88 mln złośliwych SMS-ów. Na Listę Ostrzeżeń trafiło około 244 tys. domen używanych do wyłudzeń, a wejścia na niebezpieczne strony blokowano ponad 141 mln razy. To oznacza, że fałszywy SMS od banku nie jest pechem nielicznych, lecz codziennością, która prędzej czy później trafia do każdego.
| Dane CERT Polska za 2025 | Wartość |
|---|---|
| Zarejestrowane incydenty | 260 783 (+152 proc. rok do roku) |
| Udział oszustw komputerowych | 97 proc. |
| Incydenty phishingu | 78 391 (30 proc. wszystkich) |
| Zgłoszone podejrzane SMS-y | 295 169 |
| Zablokowane złośliwe SMS-y | ponad 1 883 000 |
| Domeny na Liście Ostrzeżeń | ok. 244 000 |
Trzy nowe scenariusze, na które trzeba uważać w 2026 roku
Klasyczny SMS o wygasającym koncie wciąż krąży, ale przestępcy dołożyli do repertuaru świeże pretensty, które omawiał CERT Orange Polska w ostatnich miesiącach. Pierwszy to wykorzystanie zmiany marki banku. Gdy instytucja przechodzi rebranding, oszuści podszywają się pod nową nazwę i straszą koniecznością ponownej rejestracji albo weryfikacji aplikacji. Tak było przy kampanii wymierzonej w klientów jednego z banków w maju 2026 r., gdzie scenariusz był klasyczny: po wpisaniu loginu strona prosiła o hasło, a potem o kod z SMS, którego podanie oddawało przestępcom kontrolę nad kontem.
Drugi pomysł to fałszywa aktualizacja karty SIM. W kwietniu 2026 r. CERT Orange ostrzegał przed SMS-ami straszącymi blokadą karty, jeśli klient nie zweryfikuje numeru pod podanym linkiem. Trzeci, szczególnie podstępny, to podszywanie się pod programy rządowe. Kampania o nazwie sugerującej preferencyjny kredyt z dopłatą państwa prowadziła na stronę stylizowaną na rządową, z godłem w rogu, by uwiarygodnić wyłudzenie. Wspólny mianownik jest zawsze ten sam: pilność, link i prośba o dane.
| Scenariusz 2026 | Pretekst | Cel oszusta |
|---|---|---|
| Zmiana marki banku | ponowna rejestracja lub weryfikacja aplikacji po rebrandingu | login, hasło, kod SMS |
| Aktualizacja karty SIM | groźba blokady numeru | dane i przejęcie numeru |
| Fałszywy program rządowy | preferencyjny kredyt z dopłatą państwa | dane osobowe i finansowe |
| Klasyczny wygasający dostęp | konto lub aplikacja wygasa za 48 godzin | login, hasło, kod SMS |
Dlaczego te SMS-y wyglądają tak wiarygodnie
Siła tych ataków bierze się z kilku trików technicznych. Przestępcy potrafią podszyć nadpis nadawcy tak, że wiadomość ląduje w tym samym wątku, co prawdziwe SMS-y od banku, obok kodów autoryzacyjnych. W treści stosują dziwne ogonki w literach, na przykład kontó zamiast konto, żeby ominąć filtry operatorów wyłapujące typowe frazy. Linki prowadzą do stron łudząco podobnych do oryginalnych, często z drobną różnicą w adresie, której nikt nie sprawdza w pośpiechu.
W 2026 r. doszła do tego warstwa sztucznej inteligencji. Spoofing numeru sprawia, że telefon od rzekomego pracownika banku wyświetla się jako oficjalny numer infolinii, a deepfake głosowy pozwala wygenerować nagranie brzmiące jak prawdziwy konsultant. Granica między autentycznym kontaktem a oszustwem zaciera się, dlatego jedyną pewną zasadą pozostaje nieufność wobec każdego, kto przez SMS lub telefon prosi o dane, hasło albo kod.
Najbardziej narażeni są seniorzy, ale nie tylko oni
Dane pokazują, że ofiarą może paść każdy, ale jedna grupa jest na celowniku szczególnie. Według badań z początku 2026 r. co piąty senior padł ofiarą kradzieży danych lub próby wyłudzenia. Przestępcy zakładają, że osoby starsze mogą mieć wyższe salda i mniejszą wprawę w rozpoznawaniu fałszywych wiadomości. To dlatego rozmowa z rodzicami i dziadkami o tym, że bank nigdy nie prosi o dane przez link, bywa skuteczniejsza niż każdy filtr antyspamowy.
Jednocześnie coraz częściej atakowani są aktywni użytkownicy bankowości mobilnej w każdym wieku, bo to ich konta dają największe możliwości szybkiego działania po przejęciu dostępu. Tu kluczowa jest jedna informacja, którą warto zapamiętać raz na zawsze: żaden bank nie ma mechanizmu wygasania konta, który wymagałby pilnej reakcji w 48 godzin przez kliknięcie w link. Każdy taki SMS jest fałszywy, bez wyjątku.
Warszawa: najwięcej kont mobilnych i najgęstszy ruch SMS-owy
Stolica jest dla oszustów łakomym celem z prostego powodu. To tu koncentruje się największa w kraju liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej, najwyższe średnie salda i najszybsze tempo życia, które sprzyja klikaniu w pośpiechu. Warszawiak, który w biegu między spotkaniami dostaje SMS o blokadzie konta, jest dokładnie tym odbiorcą, na którego liczą przestępcy, bo zareaguje odruchowo, zanim się zastanowi.
Stołeczne komendy policji od miesięcy odnotowują zgłoszenia o wyłudzeniach metodą na pracownika banku i na fałszywy SMS, a kwoty strat sięgają od kilku tysięcy do oszczędności całego życia. Mechanizm jest wszędzie ten sam, ale w dużym mieście z gęstą siecią użytkowników mobilnych skala jest po prostu większa. Dla mieszkańca aglomeracji praktyczny wniosek brzmi: traktuj każdy nieoczekiwany SMS od banku jak próbę oszustwa, dopóki sam nie potwierdzisz go w aplikacji lub na infolinii.
Co to oznacza dla Ciebie? Pięć zasad, które chronią konto
Filtry operatorów wyłapują miliony SMS-ów, ale ostatnią linią obrony zawsze jesteś Ty. Zapamiętaj kilka żelaznych reguł:
- Nie klikaj w linki z SMS-ów ani maili od banku. Zamiast tego wpisz adres samodzielnie w przeglądarce albo wejdź przez oficjalną aplikację. Bank nigdy nie wymaga logowania przez link z wiadomości.
- Traktuj presję czasu jak alarm. Sformułowania w stylu konto zostanie zablokowane za 48 godzin to typowy chwyt oszustów. Bank daje czas i nie straszy natychmiastową blokadą przez SMS.
- Nigdy nie podawaj kodu SMS na stronie otwartej z linku. Kod autoryzacyjny potwierdza operację, a podany na fałszywej stronie pozwala przestępcy wyprowadzić pieniądze.
- Weryfikuj kontakt oficjalnym kanałem. Masz wątpliwości, zadzwoń na infolinię z numeru podanego na karcie lub w aplikacji, nie oddzwaniaj na numer z podejrzanej wiadomości. Pamiętaj o spoofingu i deepfake’ach głosowych.
- Zgłaszaj podejrzane SMS-y. Przekaż je na numer 8080 prowadzony przez CERT Polska. To realnie zasila filtry, które blokują kolejne ataki, i pomaga ostrzec innych.
Phishing przestał być nieudolnym oszustwem z błędami ortograficznymi, a stał się przemysłem, który podszywa się pod marki, programy rządowe, a nawet głos konsultanta. Dobra wiadomość jest taka, że niemal wszystkie te ataki rozbijają się o jedną prostą zasadę: bank nigdy nie prosi o dane, hasło ani kod przez link. Kto ją stosuje bez wyjątku, jest praktycznie nie do okradzenia tą metodą.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.