Kobieta nie żyje, sprawca uciekł. Wielka obława pod Warszawą, śmigłowiec, drony psy tropiące, strażacy i policjanci

49-letnia kobieta zginęła na miejscu, a kierujący samochodem miał uciec bez udzielenia jej pomocy. Do tragicznego wypadku doszło w miejscowości Kury w gminie Tłuszcz. Zdarzenie miało miejsce 13 września wieczorem, ale dopiero teraz policja zdradziła kulisty tej sprawy. Poszukiwania 42-letniego mieszkańca gminy trwały do następnego dnia i zaangażowały ogromne siły – policjantów, strażaków, przewodników z psami tropiącymi, operatorów dronów oraz załogę śmigłowca.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Według informacji Komendy Powiatowej Policji w Wołominie 42-latek usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem śmiertelnego wypadku, ucieczką z miejsca zdarzenia oraz nieudzieleniem pomocy poszkodowanej. 16 września sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Policja podaje, że za zarzucane czyny może mu grozić od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Toyota wypadła z drogi i uderzyła w ogrodzenie. Pasażerka zginęła na miejscu

Wypadek wydarzył się 13 września około godziny 20.39 w miejscowości Kury. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Toyotą 42-letni mieszkaniec gminy Tłuszcz na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem. Auto zjechało z jezdni i uderzyło w ogrodzenie jednej z posesji.

Samochodem podróżowała również 49-letnia mieszkanka gminy Tłuszcz. Obrażenia kobiety były tak poważne, że poniosła śmierć na miejscu. Jak przekazuje policja, kierujący po wypadku nie udzielił pasażerce pomocy i oddalił się z miejsca zdarzenia.

Na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki. Wszystkie czynności wykonywano pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zabezpieczali ślady i materiał dowodowy potrzebny do późniejszego odtworzenia przebiegu wypadku. Jednocześnie rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza.

Policjanci, strażacy, psy tropiące, drony i śmigłowiec. Ruszyły wielkie poszukiwania

Do odnalezienia kierującego skierowano policjantów ze wszystkich jednostek podległych Komendzie Powiatowej Policji w Wołominie. W działania włączyli się również strażacy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz członkowie grup poszukiwawczo-ratowniczych. Teren przeczesywali także przewodnicy z psami tropiącymi z Marek.

Poszukiwany mężczyzna mógł znajdować się na rozległym i częściowo zalesionym obszarze, dlatego służby wykorzystały również technikę. Do akcji skierowano operatorów dronów z Komendy Stołecznej Policji oraz KPP w Wołominie. W poszukiwania włączyli się funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KSP, a teren sprawdzany był także z powietrza przez załogę śmigłowca.

Policja podkreśla, że warunki nie ułatwiały działań. Poszukiwania obejmowały miejscowości na terenie gminy Tłuszcz i rozległe obszary leśne. Akcja trwała przez kolejny dzień po wypadku.

Fot. Komenda Stołeczna Policji.

42-latek zatrzymany w Stryjkach. Był pod wpływem alkoholu

Przełom nastąpił 14 września w godzinach wieczornych. Policjanci zatrzymali poszukiwanego 42-latka w miejscowości Stryjki. Badanie przeprowadzone już po zatrzymaniu wykazało, że mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu.

To ważne rozróżnienie – komunikat policji informuje o alkoholu stwierdzonym w momencie zatrzymania, czyli dzień po wypadku. Na podstawie przekazanych informacji nie można więc stwierdzić, że mężczyzna był nietrzeźwy również w chwili samego zdarzenia. Dokładne okoliczności i przebieg wypadku są przedmiotem postępowania.

W toku dalszych czynności policjanci dokonali kolejnego istotnego ustalenia. Okazało się, że 42-latek posiadał dożywotni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo tego, według ustaleń śledczych, miał kierować Toyotą, która 13 września wypadła z drogi.

Usłyszał zarzuty. Sąd wysłał go do aresztu na 3 miesiące

16 września zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Wołominie. Policja informuje, że przedstawiono mu zarzuty dotyczące spowodowania śmiertelnego wypadku, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy. W komunikacie wskazano przepisy Kodeksu karnego dotyczące między innymi wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz narażenia osoby znajdującej się w bezpośrednim niebezpieczeństwie.

Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Wołominie o zastosowanie wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd uwzględnił wniosek i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące.

Fot. Komenda Stołeczna Policji.

Policja: grozi mu od 5 do 20 lat więzienia

Według informacji przekazanych przez policję za czyny zarzucane 42-latkowi przepisy przewidują karę od 5 do 20 lat pozbawienia wolności. Ostateczna kwalifikacja prawna może jednak zależeć od dalszych ustaleń śledztwa, opinii biegłych oraz materiału dowodowego zgromadzonego przez prokuraturę.

Sam fakt przedstawienia zarzutów nie oznacza przesądzenia winy. 42-latek pozostaje podejrzanym, a o jego odpowiedzialności karnej i ewentualnym wymiarze kary zdecyduje sąd po przeprowadzeniu postępowania.

Komendant Powiatowy Policji w Wołominie podziękował wszystkim osobom zaangażowanym w działania. Poszukiwania wymagały współpracy Policji, Państwowej Straży Pożarnej, OSP, grup poszukiwawczo-ratowniczych, przewodników psów, operatorów dronów i załogi śmigłowca. Według policji sprawne współdziałanie służb pozwoliło szybko ustalić miejsce pobytu poszukiwanego i doprowadzić do jego zatrzymania.

Śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku prowadzone jest pod nadzorem prokuratury. Policjanci i biegli będą teraz odtwarzać dokładny przebieg zdarzenia, ustalać prędkość pojazdu, sposób zachowania kierującego przed wypadkiem i wszystkie okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla odpowiedzialności karnej podejrzanego.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl