Kontrola bez wcześniejszego telefonu. Jeden obowiązek właściciela jest kluczowy

Upoważnieni kontrolerzy gminy lub straży miejskiej mogą wejść na prywatną posesję między godz. 6:00 a 22:00, aby sprawdzić piec, kominek, opał i przestrzeganie przepisów antysmogowych. Wizyta nie musi być wcześniej umówiona, ale nie oznacza to, że właściciel domu ma otwierać drzwi każdej osobie podającej się za kontrolera. Urzędnik musi działać na podstawie odpowiednich przepisów i posiadać wymagane upoważnienie.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Inspektor puka do drzwi | Fot. Shutterstock
Inspektor puka do drzwi. | Fot. Shutterstock

W sezonie grzewczym samorządy częściej kontrolują sposób ogrzewania budynków. Sprawdzają nie tylko to, czy w piecu spalane są odpady, ale również rodzaj urządzenia, stosowane paliwo, dokumentację kotła, a nawet wilgotność drewna. Odmowa przeprowadzenia prawidłowo prowadzonej kontroli może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż mandat za nieprawidłowe palenie.

Kontroler może wejść na posesję od 6:00 do 22:00

Podstawą takich działań jest art. 379 ustawy Prawo ochrony środowiska. Przepis daje marszałkom województw, starostom, wójtom, burmistrzom i prezydentom miast prawo do kontrolowania przestrzegania przepisów dotyczących ochrony środowiska.

Samorząd może powierzyć wykonywanie kontroli upoważnionym pracownikom urzędu albo funkcjonariuszom straży gminnej lub miejskiej.

W przypadku zwykłego domu lub mieszkania kontrolujący ma prawo wstępu na teren nieruchomości, do obiektu lub jego części w godzinach od 6:00 do 22:00.

Inaczej wygląda sytuacja w miejscu, w którym prowadzona jest działalność gospodarcza. Tam przepisy pozwalają na prowadzenie kontroli przez całą dobę.

Kontrolujący może wejść wraz z rzeczoznawcą i potrzebnym sprzętem, przeprowadzać badania, żądać informacji oraz dokumentów związanych z przedmiotem kontroli. Nie jest to więc wyłącznie prawo do krótkiego obejrzenia kotła.

Właściciel powinien jednak najpierw ustalić, kto stoi przed drzwiami. Przy kontroli trzeba zwrócić uwagę na legitymację służbową i upoważnienie do wykonywania czynności kontrolnych. Sam fakt, że ktoś przedstawia się jako pracownik urzędu, nie powinien wystarczyć do wpuszczenia nieznanej osoby do domu.

Odmowa wpuszczenia może skończyć się sprawą karną

Jeżeli kontrolę prowadzi osoba rzeczywiście do niej uprawniona, właściciel nieruchomości ma obowiązek umożliwić wykonanie czynności przewidzianych przez Prawo ochrony środowiska.

Tutaj konsekwencje mogą być dużo poważniejsze niż kilkusetzłotowy mandat.

Art. 225 § 1 Kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat dla osoby, która udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej osobie uprawnionej do prowadzenia kontroli w zakresie ochrony środowiska.

Za udaremnienie kontroli może zostać uznana np. odmowa wpuszczenia kontrolerów na nieruchomość lub do kotłowni, jeżeli jest to konieczne do wykonania czynności. Utrudnianiem może być z kolei przeszkadzanie podczas kontroli albo nieudostępnienie wymaganych dokumentów.

Nie oznacza to jednak, że każda nieudana wizyta urzędnika automatycznie prowadzi do odpowiedzialności karnej. Jeżeli w domu nie ma żadnej pełnoletniej osoby, kontrola może zostać przeprowadzona w innym terminie. Inaczej może zostać oceniona sytuacja, w której domownicy celowo uniemożliwiają wykonanie zgodnych z prawem czynności.

Dlatego hasło, że „każdy musi bezwzględnie wpuścić kontrolera”, wymaga doprecyzowania. Obowiązek dotyczy prawidłowo prowadzonej kontroli przez osobę do niej upoważnioną.

Piec to dopiero początek. Sprawdzą opał, dokumenty i drewno

Zakres kontroli może być szeroki. Urzędnik lub strażnik może sprawdzić źródło ogrzewania, jego klasę i dokumentację, a następnie ustalić, czym właściciel faktycznie pali.

Szczególne znaczenie ma opał znajdujący się na posesji. Kontrolujący może sprawdzić drewno, węgiel lub inne paliwo, a w razie potrzeby wykonać dodatkowe badania. Może też pobrać próbkę popiołu do analizy, jeżeli pojawia się podejrzenie spalania niedozwolonych materiałów.

Przy drewnie znaczenie ma wilgotność. Uchwały antysmogowe często zakazują spalania biomasy, której wilgotność przekracza 20 proc. Pomiar może zostać wykonany wilgotnościomierzem bezpośrednio podczas kontroli.

Kontroler może zwrócić uwagę także na tabliczkę znamionową kotła, instrukcję, oznaczenie klasy urządzenia i inne dokumnety pozwalające ustalić, czy źródło ciepła spełnia wymagania obowiązujące w danym województwie.

To ważne, ponieważ uchwały antysmogowe nie są identyczne w całym kraju. Terminy wycofywania poszczególnych urządzeń i katalog dozwolonych paliw zależą od regionu.

Za spalanie śmieci grozi do 5000 zł grzywny

Domowy piec nie może służyć jako spalarnia odpadów.

Przepisy ustawy o odpadach przewidują odpowiedzialność za spalanie odpadów poza przeznaczonymi do tego instalacjami. W praktyce za wrzucanie śmieci do domowego pieca może zostać nałożony mandat, a gdy sprawa trafia do sądu, grzywna może sięgnąć 5000 zł.

Do pieca nie powinny trafiać m.in. tworzywa sztuczne, guma, lakierowane lub impregnowane elementy drewniane czy płyty meblowe.

Kontroler może zainteresować się nie tylko tym, co aktualnie znajduje się w palenisku. Znaczenie mogą mieć również materiały przygotowane do spalenia i popiół pozostały po wcześniejszym użytkowaniu urządzenia.

Jeżeli analiza wykaże spalanie odpadów, sprawa może zakończyć się mandatem albo skierowaniem wniosku do sądu.

Warszawa ma ostrzejsze zasady. Węglem nie wolno palić od 2023 roku

W Warszawie kontrole mają dodatkowe znaczenie ze względu na przepisy mazowieckiej uchwały antysmogowej.

Od 1 października 2023 roku w granicach administracyjnych stolicy obowiązuje zakaz stosowania węgla kamiennego oraz paliw stałych wyprodukowanych z jego wykorzystaniem. Zakaz obejmuje piece i kominki.

To oznacza, że nawet urządzenie technicznie zdolne do spalania węgla nie daje automatycznie prawa do używania takiego paliwa w Warszawie.

Na tym lista ograniczeń się nie kończy. Na Mazowszu od 1 stycznia 2028 roku nie będzie można użytkować kotłów na węgiel lub drewno klasy 3 i 4. W Warszawie zakaz węgla obowiązuje jednak znacznie wcześniej.

Stołeczna Straż Miejska prowadzi kontrole regularnie. W danych za 2024 rok wykazano 6855 kontroli z protokołem dotyczących różnych obowiązków środowiskowych i porządkowych. Najwięcej wykonano w Wawrze – 1358, następnie na Białołęce – 959.

To właśnie dzielnice z dużym udziałem zabudowy jednorodzinnej są naturalnym obszarem takich działań. Strażnicy sprawdzają tam nie tylko piece, ale również paliwo i materiały zgromadzone w pobliżu palenisk.

Kontrola pieca nie zastępuje wizyty kominiarza

Kontrola antysmogowa i obowiązkowa kontrola kominiarska to 2 różne obowiązki.

Pierwsza służy przede wszystkim sprawdzeniu przestrzegania przepisów środowiskowych: rodzaju pieca, paliwa oraz zakazu spalania odpadów.

Druga wynika z Prawa budowlanego. Właściciel lub zarządca budynku ma obowiązek co najmniej raz w roku sprawdzić stan techniczny przewodów kominowych: dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.

Dodatkowo częstotliwość czyszczenia przewodów zależy od rodzaju stosowanego paliwa. W budynkach opalanych paliwem stałym zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych usuwa się co najmniej raz na 3 miesiące, a przy paliwach ciekłych i gazowych – co najmniej raz na 6 miesięcy.

Sama pozytywna kontrola urzędnika nie zwalnia więc właściciela domu z obowiązków związanych z kominem.

Jak przygotować się do kontroli pieca?

Właściciel domu nie musi czekać, aż przed bramą pojawi się straż miejska. Przed rozpoczęciem intensywnego sezonu grzewczego można sprawdzić kilka rzeczy samodzielnie:

  • Sprawdź lokalną uchwałę antysmogową. Zasady zależą od województwa. W Warszawie od 1 października 2023 roku nie wolno palić węglem kamiennym ani paliwami stałymi produkowanymi z jego wykorzystaniem.
  • Zachowaj dokumentację kotła lub kominka. Tabliczka znamionowa, instrukcja i dokumenty urządzenia mogą pomóc szybko ustalić jego klasę oraz zgodność z przepisami.
  • Sprawdź opał. Do pieca nie mogą trafiać odpady. Jeżeli używasz drewna, jego wilgotność powinna odpowiadać wymaganiom lokalnej uchwały – często limit wynosi 20 proc.
  • Przy wizycie poproś o identyfikację kontrolera. Sprawdź legitymację i upoważnienie, zanim umożliwisz wejście na posesję.
  • Nie blokuj prawidłowo prowadzonej kontroli. Utrudnianie lub udaremnienie czynności osobie uprawnionej może zostać zakwalifikowane na podstawie art. 225 Kodeksu karnego i zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Kontrola nie oznacza automatycznie mandatu. Jej celem jest ustalenie, czy sposób ogrzewania budynku jest zgodny z prawem. Problem zaczyna się wtedy, gdy kontroler stwierdzi niedozwolone paliwo, spalanie odpadów, niezgodne z przepisami urządzenie albo gdy właściciel próbuje uniemożliwić wykonanie ustawowych czynności.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl