Kontroler może wejść na posesję między 6:00 a 22:00. Właścicielom domów grozi nawet 5000 zł kary
Rozpoczyna się sezon grzewczy, a Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie przypomina mieszkańcom Mazowsza o przepisach, które dotyczą pieców, kotłów i kominków. Podczas kontroli może zostać sprawdzone nie tylko samo urządzenie, ale również paliwo, którym ogrzewany jest budynek. Upoważnieni kontrolerzy mają prawo wejść na prywatną nieruchomość w godzinach od 6:00 do 22:00. Za naruszenie uchwały antysmogowej grozi mandat albo grzywna sięgająca 5000 zł.

WIOŚ w Warszawie opublikował 24 września specjalny komunikat przed sezonem grzewczym. Przepisy obejmują całe województwo mazowieckie i nie dotyczą wyłącznie właścicieli domów jednorodzinnych. Obowiązują użytkowników instalacji na paliwa stałe – między innymi kotłów, pieców i kominków.
Kontroler może wejść na prywatną posesję
To jedna z informacji, o której część właścicieli nieruchomości może nie wiedzieć.
Przestrzeganie przepisów ochrony środowiska mogą kontrolować wójt, burmistrz lub prezydent miasta oraz upoważnieni przez nich pracownicy. Kontrole mogą prowadzić również właściwe służby samorządowe, w tym straż miejska lub gminna.
W przypadku nieruchomości, na której nie jest prowadzona działalność gospodarcza, kontrolujący mogą wejść na jej teren w godzinach od 6:00 do 22:00 i wykonać niezbędne czynności kontrolne.
Nie oznacza to oczywiście, że urzędnicy mogą bez żadnej podstawy chodzić po domach. Chodzi o kontrole prowadzone przez osoby posiadające odpowiednie upoważnienie w ramach przewidzianych prawem kompetencji.
Sprawdzą piec, kominek i to, czym palisz
Kontrola nie musi ograniczać się do obejrzenia kotła. WIOŚ wskazuje wprost, że sprawdzone mogą zostać urządzenie grzewcze oraz rodzaj stosowanego paliwa.
Na Mazowszu już od 2018 roku nie wolno stosować m.in. węgla brunatnego i paliw produkowanych z jego wykorzystaniem, mułów i flotokoncentratów węglowych czy węgla kamiennego w postaci sypkiej o uziarnieniu 0–3 mm.
Zakazane jest również spalanie biomasy o wilgotności przekraczającej 20 proc. W praktyce dotyczy to m.in. zbyt mokrego drewna wkładanego do pieca lub kominka.
Za złamanie przepisów nawet 5000 zł
Konsekwencje mogą być dotkliwe.
WIOŚ przypomina, że naruszenie przepisów mazowieckiej uchwały antysmogowej jest wykroczeniem i może zakończyć się mandatem albo grzywną do 5000 zł.
Warto przy tym podkreślić, że sama obecność kontrolera nie oznacza kary. Sankcja wiąże się z naruszeniem obowiązujących przepisów.
Części starych kotłów już nie wolno używać
Właściciele domów powinni zwrócić uwagę także na klasę posiadanego urządzenia.
Od 1 stycznia 2023 roku na Mazowszu nie wolno użytkować kotłów na węgiel lub drewno, które nie spełniają wymagań klasy 3, 4 lub 5 według wskazanej w uchwale normy.
Kolejna ważna data to 1 stycznia 2028 roku. Wtedy na terenie całego województwa mazowieckiego nie będzie już można użytkować kotłów na węgiel lub drewno klasy 3 i 4.
Są przy tym określone wyjątki, m.in. dla niektórych kotłów klasy 5 zainstalowanych przed 11 listopada 2017 roku, które mogą być eksploatowane do końca swojej żywotności.
W Warszawie przepisy są jeszcze ostrzejsze
Mieszkańcy stolicy muszą pamiętać o dodatkowym ograniczeniu. Od 1 października 2023 roku w Warszawie obowiązuje zakaz stosowania węgla kamiennego oraz paliw stałych produkowanych z jego wykorzystaniem.
Od 1 stycznia 2028 roku podobne ograniczenie obejmie również gminy należące do dziewięciu powiatów otaczających Warszawę: grodziskiego, legionowskiego, mińskiego, nowodworskiego, otwockiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego, warszawskiego zachodniego i wołomińskiego.
Dlatego przed rozpoczęciem intensywnego sezonu grzewczego warto sprawdzić nie tylko stan pieca czy kominka, ale przede wszystkim jego klasę oraz rodzaj paliwa, którego można legalnie używać w danym miejscu. W przypadku kontroli właśnie te elementy mogą zostać zweryfikowane.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.