Krótka historia o tym, jak ojciec chciał nauczyć syna uczciwości

Oto krótka historia z wieloma morałami. Dotyczy tego, jak ojciec chciał nauczyć syna uczciwości. Na jednym z portali społecznościowych Pan Marcin opisał poniższą sytuację. Rzecz działa się na Targówku.

Sto złotych

„W sobotę syn znalazł 100 zł w w sklepie na bazarku niedaleko naszego domu. Oczy się zaświeciły: Tato,stówa! Co robimy? Odpowiadam,że zapytamy w sklepie czy nikomu nie wypadła z portfela. Pytamy.3 panie w sklepie + sprzedawczyni. Wszystkie mówią,że nie ich. Pani stojąca przede mną nagle nachyla sie do mnie i mówi: Panie,weź pan tą stówę i w ogole wie nie chwal. Syn słyszy,mówię,że tak nie można,że to dużo pieniędzy. Oddaje sprzedawczyni i mówię,że idziemy dalej robić zakupy i że wrócę za godzine i jak nikt sie nie zgłosi do niej,to mi ją da. Mówi,że ok.
Wracamy z siatami po 40 min a tu sklep już zamkniety. No nic, mówię do syna,że przyjdziemy w poniedzialek.
Byliśmy dziś. I wiecie co….?

Sprzedawczyni powiedziala,że jak tylko wyszlismy ta pani co stała przede mną sie cofnęła do sklepu mówiąc,że to jej.
Sprzedawczyni mówi:Powiedzialam jej,ze przecież mówiła panu,że to nie jej. Ale powiedziała,że jednak tak,no to jej dałam. Przysięgam na moje dzieci,ze ja nie wzięłam. Uśmiechnalem sie do syna,powiedziałem,że dobrze zrobiliśmy i kupilem mu wielkie Ptasie Mleczko. Tyle….”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c