Łoś na torach Dworca Centralnego w Warszawie. Ruch pociągów sparaliżowany, na miejsce wezwano łowczego

Nietypowa i bardzo poważna sytuacja na Dworcu Centralnym w Warszawie. Na tory w rejonie jednej z najważniejszych stacji kolejowych w Polsce dostał się łoś. Zwierzę poruszało się po torowisku, dlatego konieczne było ograniczenie ruchu pociągów i zabezpieczenie miejsca przed dostępem osób postronnych. Utrudnienia dotknęły między innymi pasażerów Kolei Mazowieckich i Szybkiej Kolei Miejskiej. Na miejsce wezwano weterynarza oraz łowczego. Wieczorem pojawiła się dobra wiadomość – zwierzę udało się bezpiecznie zabrać z torów, a kolejarze rozpoczęli przywracanie normalnego ruchu.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. PKP PLK / X.

Łoś pojawił się na torach w samym centrum Warszawy. Wyłączono peron 4

Zgłoszenie o dzikim zwierzęciu znajdującym się na torach wpłynęło do służb około godz. 19:10. Łoś znalazł się w rejonie Warszawy Centralnej, czyli w miejscu, przez które każdego dnia przejeżdżają setki pociągów dalekobieżnych, regionalnych i aglomeracyjnych. Ze względu na bezpieczeństwo zwierzęcia, pasażerów i ruchu kolejowego funkcjonariusze zabezpieczyli teren, a peron 4 został czasowo wyłączony. Policjanci pilnowali również, aby w rejon torów nie wchodziły osoby postronne, które mogłyby dodatkowo spłoszyć zwierzę.

Zgłoszenie otrzymaliśmy o godzinie 19.10. Peron czwarty na Dworcu Centralnym jest wyłączony. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i wezwali łowczego oraz weterynarza – przekazał mł. asp. Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji. Obecność specjalistów była konieczna, ponieważ próba samodzielnego przepłoszenia dużego i zestresowanego łosia na terenie czynnej infrastruktury kolejowej mogłaby skończyć się tragicznie zarówno dla zwierzęcia, jak i znajdujących się w pobliżu ludzi.

Problemy z pociągami KM i SKM. Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów

Obecność zwierzęcia bardzo szybko odbiła się na funkcjonowaniu kolei w całej centralnej części Warszawy. Zarząd Transportu Miejskiego informował o utrudnieniach dotyczących pociągów SKM oraz Kolei Mazowieckich. Profil SKM Info wskazywał jako przyczynę „wtargnięcie dzikiej zwierzyny”. Wprowadzono również wzajemne, dwukierunkowe honorowanie biletów ZTM i KM, aby pasażerowie mający problemy z przejazdem mogli łatwiej skorzystać z alternatywnych połączeń.

Polskie Linie Kolejowe informowały, że nieproszony gość pojawił się w rejonie stacji Warszawa Centralna, a ruch pociągów został ograniczony w rejonie peronów 3 i 4. Przy takiej sytuacji problem nie kończy się na jednym pociągu oczekującym przed stacją. Warszawa Centralna znajduje się na bardzo intensywnie wykorzystywanej linii średnicowej, dlatego każde ograniczenie przepustowości może powodować opóźnienia kolejnych składów, które oczekują na możliwość przejazdu przez centrum miasta. Skutki mogą być odczuwalne także wtedy, gdy bezpośrednie zagrożenie zostało już usunięte.

Łoś został bezpiecznie zabrany z torów. Ruch jest przywracany

Akcja zakończyła się powodzeniem. Wieczorem Polskie Linie Kolejowe przekazały aktualizację, że zwierzę zostało bezpiecznie zabrane z torów. Rozpoczęło się przywracanie rozkładowej organizacji ruchu pociągów. Pasażerowie muszą jednak liczyć się z tym, że opóźnienia mogą utrzymywać się jeszcze przez pewien czas, ponieważ po tak dużych zakłóceniach kolejne składy muszą zostać ponownie wprowadzone w swoje planowe trasy i godziny przejazdu.

Jak dowiedziała się redakcja tvnwarszawa.pl, łoś został następnie wywieziony w bezpieczne miejsce. To najlepszy możliwy finał zdarzenia, które mogło zakończyć się znacznie gorzej. Duże dzikie zwierzę znajdujące się pomiędzy torami w rejonie jednej z najbardziej ruchliwych stacji w kraju stanowi ogromne zagrożenie. Pociąg nie jest w stanie zatrzymać się na krótkim dystansie, a spłoszony łoś może nagle zmienić kierunek i znaleźć się bezpośrednio przed nadjeżdżającym składem.

Jak łoś dostał się w rejon Dworca Centralnego?

Na razie nie ma oficjalnej informacji, którędy zwierzę dotarło do rejonu stacji. Sam przypadek jest jednak wyjątkowy ze względu na lokalizację. Warszawa Centralna znajduje się w ścisłym centrum stolicy, otoczona intensywną zabudową, ruchliwymi ulicami i dużą infrastrukturą kolejową. Łosie pojawiają się od czasu do czasu na obrzeżach Warszawy oraz w dzielnicach położonych bliżej terenów zielonych, jednak dotarcie zwierzęcia w rejon torów przy Dworcu Centralnym jest sytuacją niezwykle rzadką.

Warszawa leży jednak w sąsiedztwie rozległych kompleksów leśnych i doliny Wisły, które są naturalnymi korytarzami migracyjnymi zwierząt. Łosie potrafią pokonywać duże odległości i zdarza się, że wchodzą głęboko w tereny zurbanizowane. Największym problemem staje się wtedy możliwość bezpiecznego wyprowadzenia ich z miasta. Duży ruch samochodowy, ogrodzenia, tory i hałas mogą dezorientować zwierzę, które zaczyna przemieszczać się w przypadkowym kierunku.

Spotkanie z łosiem w mieście może być niebezpieczne

Choć łoś zwykle nie szuka kontaktu z człowiekiem, dorosły osobnik jest bardzo dużym i silnym zwierzęciem. Próba podejścia, zrobienia zdjęcia z kilku metrów albo samodzielnego przepędzenia go może spowodować gwałtowną reakcję. Szczególnie niebezpieczne jest otaczanie zwierzęcia przez grupę ludzi, blokowanie mu drogi ucieczki albo zbliżanie się do niego z psem. W rejonie infrastruktury kolejowej dochodzi dodatkowo ryzyko wejścia ludzi bezpośrednio na tory.

W podobnej sytuacji należy zachować duży dystans i nie próbować samodzielnie kierować zwierzęcia w określoną stronę. O jego obecności trzeba poinformować służby, które mogą zabezpieczyć miejsce i wezwać osoby posiadające odpowiedni sprzęt oraz doświadczenie. Niedzielne wydarzenia na Dworcu Centralnym pokazały, dlaczego czasem oznacza to konieczność ograniczenia ruchu nawet na bardzo ważnej trasie. Kilkadziesiąt minut utrudnień jest znacznie mniejszym problemem niż ryzyko potrącenia zwierzęcia przez pociąg albo jego wtargnięcia w miejsce, w którym znajdują się pasażerowie.

Pociągi wracają do normalnego kursowania, ale opóźnienia mogą pozostać

Po zakończeniu akcji Polskie Linie Kolejowe rozpoczęły przywracanie normalnej organizacji ruchu. Nie oznacza to jednak natychmiastowego wyzerowania wszystkich opóźnień. Pociągi, które wcześniej oczekiwały na przejazd albo zostały skierowane w inny sposób, mogą jeszcze docierać na kolejne stacje później niż przewiduje rozkład. Osoby podróżujące wieczorem przez Warszawę Centralną powinny więc sprawdzać aktualne informacje przewoźnika oraz komunikaty wyświetlane na stacjach.

Najważniejsza wiadomość jest jednak taka, że nietypowy pasażer opuścił już kolejową infrastrukturę. Łoś nie został potrącony i według najnowszych informacji został przetransportowany w bezpieczne miejsce. Po kilku godzinach bardzo nietypowej akcji na jednej z najważniejszych stacji w kraju pozostaną więc przede wszystkim opóźnienia – i prawdopodobnie jedna z najbardziej niezwykłych historii, jakie pasażerowie Warszawy Centralnej widzieli w ostatnim czasie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl