Masz balkon w bloku? Szykuj się na rewolucję. Rząd kończy odwieczny spór o to, kto płaci za remont [NOWE PRZEPISY]

Od lat balkon w bloku był prawną „ziemią niczyją”. Gdy odpadał tynk lub pękała płyta, zarządca umywał ręce, twierdząc, że to własność prywatna, a właściciel żądał naprawy z funduszu remontowego. Rząd wreszcie mówi „dość”. Nowelizacja ustawy o własności lokali ma raz na zawsze przeciąć spekulacje i jasno wskazać płatnika. Dla wielu właścicieli mieszkań oznacza to koniec wydatków idących w tysiące złotych, ale dla wspólnot – konieczność rewizji budżetów.

Fot. Warszawa w Pigułce

Koniec z interpretacyjnym chaosem. Płyta balkonowa to nie Twój problem

Dotychczasowe przepisy były na tyle nieprecyzyjne, że każda wspólnota mieszkaniowa mogła interpretować je na własną korzyść. W efekcie, gdy dochodziło do degradacji technicznej balkonu, zaczynała się gra w „ping-ponga”. Zarządcy często zrzucali kosztowne remonty elementów konstrukcyjnych na barki lokatorów, argumentując, że balkon służy wyłącznie zaspokajaniu potrzeb mieszkańców danego lokalu.

Nowe przepisy, nad którymi pracuje rząd, wprowadzają rewolucyjną zmianę w definicji. Kluczowe elementy konstrukcyjne, takie jak płyta balkonowa, izolacje przeciwwilgociowe oraz elementy nośne, zostaną ustawowo uznane za część nieruchomości wspólnej. Co to oznacza w praktyce? Jeśli beton zacznie się kruszyć lub zbrojenie zardzewieje, fakturę za naprawę zapłaci wspólnota mieszkaniowa, a nie Ty z własnej kieszeni. To logiczne posunięcie, ponieważ stan techniczny balkonu wpływa na bezpieczeństwo całego budynku i estetykę elewacji.

Podział na „konstrukcyjne” i „użytkowe”. Za co nadal zapłacisz?

Nowelizacja nie oznacza jednak, że wspólnota wyremontuje Twój balkon „od A do Z”. Ustawodawca wprowadza wyraźne rozróżnienie. O ile za „szkielet” (beton, konstrukcję) odpowiada ogół mieszkańców, o tyle warstwa wykończeniowa pozostaje w gestii właściciela lokalu.

Oznacza to, że za wymianę popękanych płytek gresowych, malowanie balustrady od wewnątrz czy aranżację posadzki nadal zapłacisz sam. To Ty decydujesz, po czym chodzisz, ale to wspólnota ma dbać o to, by balkon nie spadł nikomu na głowę. Taki podział ma wyeliminować sytuacje, w których zaniedbania jednego właściciela doprowadzają do degradacji elewacji lub zalewania sąsiada z dołu.

Walka z deweloperem. Wspólnota zyska potężny oręż

Zmiany w prawie to także dobra wiadomość dla kupujących mieszkania na rynku pierwotnym. Do tej pory dochodzenie roszczeń od dewelopera za wady balkonów było drogą przez mękę. Właściciele musieli działać w pojedynkę, co generowało koszty i chaos prawny. Deweloperzy często wykorzystywali ten brak organizacji, by uniknąć odpowiedzialności z tytułu rękojmi.

Po wejściu w życie nowych przepisów, to wspólnota mieszkaniowa jako całość otrzyma legitymację do dochodzenia roszczeń dotyczących wad w częściach wspólnych. Zarząd będzie mógł wystąpić z jednym, zbiorczym pozwem przeciwko niesolidnemu wykonawcy. To znacznie przyspieszy procesy naprawcze i zwiększy szansę na skuteczne wyegzekwowanie poprawek w nowych blokach.

Porządek w opłatach i odpowiedzialność za długi

Przy okazji „ustawy balkonowej”, rząd chce również uszczelnić system finansowania wspólnot. Nowe regulacje nałożą na właścicieli sztywny obowiązek regularnego wnoszenia zaliczek nie tylko na koszty zarządu, ale też na media i wywóz śmieci. Skończy się „kredytowanie” niesolidnych sąsiadów przez resztę mieszkańców.

Ważną zmianą jest też doprecyzowanie odpowiedzialności majątkowej. Wierzyciele (np. dostawcy ciepła czy firmy remontowe) będą mogli ścigać majątek pojedynczego właściciela mieszkania dopiero wtedy, gdy egzekucja z konta samej wspólnoty okaże się bezskuteczna. To mechanizm, który z jednej strony chroni Twój prywatny majątek, a z drugiej mobilizuje zarządy do pilnowania płynności finansowej.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź fundusz remontowy

Choć zmiany są prokonsumenckie, mogą mieć jeden skutek uboczny – wzrost czynszu. Skoro wspólnoty przejmą na siebie obowiązek remontowania setek balkonów, będą potrzebowały na to pieniędzy.

  • Możliwe podwyżki: Spodziewaj się, że na najbliższym zebraniu wspólnoty padnie wniosek o podniesienie stawki na fundusz remontowy. Przejęcie odpowiedzialności za balkony to ogromne obciążenie budżetowe dla starszych bloków.
  • Zgłoś usterkę: Jeśli Twój balkon sypie się od spodu, a zarządca do tej pory Cię zbywał, nowe przepisy dadzą Ci do ręki twardy argument prawny, by żądać natychmiastowej naprawy.
  • Koniec samowolki: Pamiętaj, że uznanie konstrukcji za część wspólną oznacza też, że nie będziesz mógł dowolnie ingerować w bryłę balkonu (np. wiercić w elewacji) bez zgody zarządu.

Ważna informacja:
Artykuł omawia projektowane zmiany w ustawie o własności lokali. Proces legislacyjny jest w toku, a ostateczny kształt przepisów może ulec zmianie. W sprawach spornych ze wspólnotą zalecamy konsultację z prawnikiem lub licencjonowanym zarządcą nieruchomości.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl