Masz dzieci? Rząd zaleca przygotować im tę jedną rzecz na wypadek rozdzielenia rodziny
Co stanie się z dzieckiem, jeśli podczas nagłego zagrożenia rodzina zostanie rozdzielona, przestaną działać telefony albo konieczna będzie szybka ewakuacja? Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca przygotowanie dzieci na taki scenariusz z wyprzedzeniem. Jednym z najprostszych rozwiązań jest identyfikator zawierający imię i nazwisko dziecka oraz numer telefonu do osoby bliskiej. W plecaku ewakuacyjnym powinny znaleźć się również informacje dotyczące opiekuna i istotnych potrzeb medycznych dziecka.

Rządowe zalecenia dotyczą nie tylko zapasu wody, żywności czy przygotowania plecaka ewakuacyjnego. Sporo miejsca poświęcono temu, jak przygotować całą rodzinę na sytuację, w której jej członkowie nie będą znajdowali się w jednym miejscu.
To szczególnie istotne w przypadku dzieci, które w chwili wystąpienia zagrożenia mogą przecież przebywać w szkole, na zajęciach albo pod opieką innej osoby.
Dziecko powinno mieć przy sobie identyfikator
W części poradnika poświęconej rodzinnemu planowi kryzysowemu znalazło się bardzo konkretne zalecenie.
Dzieci powinny mieć identyfikatory z imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu do osoby bliskiej.
To niewielka rzecz, którą można przygotować wcześniej i umieścić np. w plecaku dziecka.
Jeżeli w sytuacji kryzysowej dziecko zostanie rozdzielone z rodzicami, takie dane mogą ułatwić służbom lub innym osobom pomagającym nawiązanie kontaktu z rodziną.
W plecaku ewakuacyjnym dziecka powinny znaleźć się dodatkowe informacje
Rząd zwraca uwagę na dzieci również w części dotyczącej przygotowania plecaka ewakuacyjnego.
Zgodnie z poradnikiem każdy członek rodziny powinien mieć własny plecak ewakuacyjny — również dziecko. W przypadku najmłodszych należy dostosować jego zawartość do wieku i możliwości.
W plecaku dziecka powinny znaleźć się informacje zawierające dane kontaktowe opiekuna oraz informacje o potrzebach medycznych, jeśli takie występują.
Może mieć to szczególne znaczenie, jeżeli dziecko przyjmuje stale leki, ma alergię lub wymaga określonej pomocy.
Rząd zaleca ustalić dwa miejsca spotkania
Sam identyfikator nie wystarczy. Rodzina powinna wcześniej ustalić sposób działania na wypadek sytuacji, w której kontakt telefoniczny będzie niemożliwy.
Rząd zaleca wyznaczenie dwóch miejsc spotkania. Pierwsze powinno znajdować się w pobliżu domu, a drugie poza miejscowością zamieszkania — na wypadek konieczności opuszczenia większego obszaru.
Każdy członek rodziny powinien wiedzieć, gdzie się udać, jeśli nie będzie możliwości skontaktowania się z pozostałymi.
Numery telefonów nie powinny być zapisane wyłącznie w smartfonie
W „Poradniku bezpieczeństwa” znalazło się również zalecenie przygotowania papierowej listy najważniejszych kontaktów.
Ma to proste uzasadnienie. Podczas dłuższej awarii zasilania telefon może się rozładować, urządzenie może zostać zgubione lub uszkodzone, a dostęp do sieci może być utrudniony.
Dlatego najważniejsze numery warto mieć również poza telefonem.
Plecak powinien czekać wcześniej, a nie być pakowany podczas alarmu
Rządowe zalecenia zakładają, że plecak ewakuacyjny przygotowuje się z wyprzedzeniem. Powinny znaleźć się w nim m.in. dokumenty i ich kopie, woda, żywność gotowa do spożycia, potrzebne leki, apteczka, latarka, powerbank, radio, gotówka, ubrania oraz podstawowe środki higieniczne. =
W przypadku rodziny z dziećmi dochodzą rzeczy dostosowane do ich wieku i indywidualnych potrzeb.
Nie chodzi więc o przygotowywanie plecaka dopiero po otrzymaniu komunikatu o zagrożeniu. Ideą poradnika jest przygotowanie podstawowych rzeczy wcześniej, aby w razie konieczności szybkiego wyjścia z domu ograniczyć liczbę decyzji podejmowanych pod presją czasu.
Rodzinny plan warto przećwiczyć
Rząd zaleca także, aby ustalony plan omówić i przećwiczyć z domownikami. Dziecko powinno wiedzieć, co zrobić, dokąd się udać oraz z kim się kontaktować, jeśli rodzina zostanie rozdzielona.
Nie oznacza to, że takie zdarzenie jest spodziewane. „Poradnik bezpieczeństwa” obejmuje różnego rodzaju sytuacje kryzysowe — od awarii i klęsk żywiołowych po ewakuację czy zagrożenia związane z bezpieczeństwem państwa.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.