Masz taką umowę o pracę? Inspekcja sprawdza już setki przypadków. Jeden szczegół może zdecydować o zmianie
Państwowa Inspekcja Pracy rozpoczęła stosowanie nowych uprawnień dotyczących umów cywilnoprawnych. Zaledwie od 8 lipca do 13 sierpnia do PIP wpłynęło aż 690 skarg i wniosków dotyczących niewłaściwego wyboru formy zatrudnienia. Najczęściej chodzi o umowy zlecenia. Inspektorzy mają obecnie znacznie większe możliwości działania, a pierwsze umowy zostały już przekształcone w umowy o pracę.

Zmiany obowiązują od 8 lipca 2026 roku i mogą mieć znaczenie dla tysięcy osób pracujących na zleceniu, a także w formule B2B. Sam fakt posiadania takiej umowy nie oznacza jednak automatycznie problemów. Kluczowe jest to, jak praca rzeczywiście jest wykonywana, a nie wyłącznie nazwa widniejąca na dokumencie.
PIP dostała nowe możliwości. Kontrole już trwają
Reforma znacząco wzmocniła Państwową Inspekcję Pracy w walce z sytuacjami, w których umowa cywilnoprawna zastępuje etat mimo wykonywania pracy w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy.
Nowe rozwiązania umożliwiają skuteczniejsze badanie takich przypadków. PIP może również korzystać z wymiany danych z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, prowadzić część czynności kontrolnych zdalnie oraz typować podmioty do kontroli na podstawie analizy ryzyka.
Skala zainteresowania nową procedurą jest już duża. Od początku 2026 roku do 13 sierpnia PIP otrzymała 1794 skargi dotyczące niewłaściwego zastosowania umów cywilnoprawnych. Dla porównania w analogicznym okresie poprzedniego roku było ich 619.
Ten szczegół może zdecydować o zakwestionowaniu zlecenia
Najważniejsze pytanie brzmi: kiedy zlecenie może wzbudzić zainteresowanie inspektora?
Nie decyduje o tym ani branża, ani sama nazwa umowy. PIP wskazuje przede wszystkim na rzeczywiste warunki wykonywania obowiązków.
Jednym z najważniejszych sygnałów jest podporządkowanie. Jeżeli osoba pracuje w miejscu i godzinach wskazanych przez pracodawcę, wykonuje jego polecenia i nie ma swobody decydowania o sposobie oraz czasie wykonywania obowiązków, mogą występować cechy charakterystyczne dla stosunku pracy.
Przy umowie o pracę charakterystyczne są m.in. osobiste wykonywanie obowiązków, praca pod kierownictwem pracodawcy oraz wykonywanie jej w określonym miejscu i czasie. Zleceniobiorca powinien natomiast dysponować większą samodzielnością.
Nie oznacza to jednak, że każda osoba wykonująca zlecenie zostanie automatycznie uznana za pracownika. Ministerstwo wprost zaznacza, że PIP nie może dowolnie przekształcać wszystkich zleceń czy kontraktów B2B.
Pierwsze zlecenia zostały już zmienione w etat
Nowe przepisy nie pozostają wyłącznie na papierze.
Okręgowy Inspektorat Pracy w Olsztynie poinformował na początku sierpnia o pierwszym w województwie warmińsko-mazurskim wykorzystaniu nowych uprawnień. W wyniku postępowania umowy zlecenia zostały przekształcone w umowę o pracę. Inspekcja informowała jednocześnie o kolejnych prowadzonych postępowaniach.
PIP podkreśla jednak, że nie planuje masowych, przypadkowych kontroli wszystkich przedsiębiorców zatrudniających zleceniobiorców. Kontrole mają być kierowane przede wszystkim tam, gdzie analiza ryzyka wskazuje na większe prawdopodobieństwo naruszenia przepisów.
Pracownik może sam zgłosić sprawę
Istotna zmiana dotyczy również osób, które uważają, że wykonują obowiązki dokładnie tak jak pracownicy etatowi, mimo że formalnie zatrudnione są na zleceniu albo B2B.
Taka osoba może zwrócić się do PIP ze skargą. Inspekcja zapowiada weryfikowanie, czy rzeczywiste warunki wykonywania pracy odpowiadają zapisanej w Kodeksie pracy definicji stosunku pracy.
To szczególnie istotne, ponieważ forma zatrudnienia wpływa na konkretne uprawnienia. Etat daje między innymi ochronę wynikającą z przepisów o czasie pracy, prawo do płatnego urlopu oraz ochronę przed nieuzasadnionym rozwiązaniem stosunku pracy. Przy zleceniu takich gwarancji co do zasady nie ma, chyba że określone uprawnienia wynikają bezpośrednio z zawartej umowy.
Sama umowa zlecenia nadal jest całkowicie legalna
To ważne: reforma nie likwiduje umów zlecenia ani B2B.
Jeżeli charakter współpracy rzeczywiście odpowiada umowie cywilnoprawnej, PIP nie ma podstaw do ingerencji. Problem pojawia się wtedy, gdy dokument mówi „zlecenie”, natomiast sposób wykonywania obowiązków odpowiada w praktyce pracy na etacie.
Dlatego zarówno pracownicy, jak i przedsiębiorcy powinni zwrócić uwagę nie tylko na to, jaki dokument został podpisany, ale przede wszystkim na to, jak współpraca wygląda każdego dnia. Po zmianach obowiązujących od 8 lipca PIP dysponuje znacznie skuteczniejszymi narzędziami do sprawdzania takich przypadków.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.