Masz zapasy na 72 godziny? Rząd wskazuje jeszcze jeden obowiązkowy element przygotowań. Wielu o nim zapomina
Woda, żywność, latarki, radio i zapasowe baterie. Polacy coraz częściej słyszą o konieczności przygotowania domowych zapasów na minimum 72 godziny. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zwraca jednak uwagę na jeszcze jeden niezwykle ważny element. Nie można go kupić w sklepie ani spakować do plecaka. Chodzi o rodzinny plan kryzysowy, który może okazać się kluczowy, gdy bliscy zostaną rozdzieleni, a telefony przestaną działać.

Przygotowanie na sytuację kryzysową nie kończy się na zgromadzeniu butelek wody, konserw i środków higienicznych. Rządowe zalecenia obejmują również ustalenie sposobu postępowania w przypadku nagłego zagrożenia.
To szczególnie ważne dla rodzin z dziećmi, osób starszych oraz gospodarstw domowych, w których poszczególni członkowie spędzają większość dnia w różnych miejscach.
Rząd zaleca przygotowanie planu dla całej rodziny
W oficjalnym „Poradniku bezpieczeństwa” znalazły się wskazówki dotyczące opracowania rodzinnego planu kryzysowego.
Jego podstawowym zadaniem jest ustalenie, co zrobią domownicy, jeśli wystąpi poważna awaria, konieczność ewakuacji lub inne zagrożenie.
W normalnych warunkach wystarczy zadzwonić do bliskiej osoby i uzgodnić miejsce spotkania. Podczas rozległej awarii sieci komórkowej albo przerwy w dostawie energii elektrycznej taka możliwość może jednak zostać ograniczona.
Właśnie dlatego najważniejsze ustalenia warto poczynić wcześniej, a nie dopiero w momencie wystąpienia zagrożenia.
Dwa miejsca spotkania. To jedna z najważniejszych zasad
Rządowy poradnik zaleca wyznaczenie dwóch miejsc spotkania rodziny.
Pierwsze powinno znajdować się w pobliżu domu. Może to być łatwy do rozpoznania punkt, do którego członkowie rodziny będą mogli dotrzeć, jeżeli konieczne stanie się opuszczenie budynku.
Drugie miejsce należy ustalić poza miejscowością zamieszkania. Przyda się w sytuacji, gdy powrót do najbliższej okolicy będzie niemożliwy albo zagrożenie obejmie większy obszar.
W planie powinny znaleźć się nie tylko adresy, lecz również uzgodnione terminy spotkań oraz sposób postępowania, jeżeli ktoś nie dotrze na miejsce.
Najważniejsze jest to, aby każdy członek rodziny znał ustalenia i wiedział, dokąd powinien się udać.
Co, jeśli telefon przestanie działać?
Współczesne rodziny w ogromnym stopniu polegają na telefonach komórkowych. Tymczasem rząd ostrzega, że podczas długotrwałego blackoutu mogą pojawić się problemy z łącznością i internetem.
Rodzinny plan kryzysowy powinien więc uwzględniać również sytuację, w której nie będzie możliwości wykonania połączenia ani wysłania wiadomości.
Warto zapisać na papierze najważniejsze numery telefonów, adresy i dane kontaktowe.
Dobrym rozwiązaniem jest również ustalenie osoby kontaktowej spoza najbliższej okolicy, która w razie dostępności łączności będzie mogła pomóc rodzinie w wymianie informacji.
Nie należy zakładać, że wszystkie potrzebne dane będą zawsze dostępne w telefonie. Urządzenie może zostać zgubione, rozładowane albo uszkodzone.
Dzieci powinny wiedzieć, co zrobić, gdy nie mogą wrócić do domu
Szczególne znaczenie ma przygotowanie najmłodszych domowników.
Dziecko może przebywać w szkole, na zajęciach dodatkowych albo u znajomych, gdy pojawi się informacja o zagrożeniu.
Dlatego warto wcześniej ustalić, do kogo powinno się zwrócić, gdzie może bezpiecznie zaczekać oraz jak skontaktować się z opiekunami.
Rząd zaleca również przygotowanie dzieciom danych kontaktowych do rodziców lub opiekunów, przydatnych zwłaszcza w sytuacji ewakuacji.
Plan należy dostosować do wieku dziecka. Nie chodzi o to, aby samodzielnie przemieszczało się przez zagrożony obszar, lecz aby znało podstawowe zasady bezpieczeństwa i wiedziało, których dorosłych może poprosić o pomoc.
Nie można zapominać o seniorach i osobach wymagających pomocy
Rodzinny plan powinien uwzględniać także osoby starsze, przewlekle chore i mające trudności z samodzielnym przemieszczaniem się.
Warto ustalić, kto pomoże im w razie ewakuacji, gdzie znajdują się niezbędne leki i dokumenty medyczne oraz czy będą potrzebowały specjalnego transportu.
Istotne jest również przygotowanie sposobu postępowania ze zwierzętami domowymi, w tym transporterów i podstawowego wyposażenia.
Zapasy na trzy dni to dopiero część przygotowań
Rząd rekomenduje zgromadzenie zapasów umożliwiających samodzielne funkcjonowanie przez minimum 72 godziny.
W przypadku wody podstawowe zalecenie wynosi co najmniej 3 litry na osobę dziennie. Dla czteroosobowej rodziny oznacza to minimum 36 litrów na trzy doby.
W domu warto mieć również żywność niewymagającą skomplikowanego przygotowania, radio bateryjne lub na korbkę, latarki, zapasowe baterie, naładowane powerbanki, apteczkę i potrzebne leki.
Jednak nawet najlepiej wyposażony dom nie rozwiąże problemu, jeżeli członkowie rodziny nie będą wiedzieli, jak odnaleźć się po nagłym rozdzieleniu.
Właśnie dlatego rodzinny plan kryzysowy powinien być przygotowywany równolegle z domowymi zapasami.
Wystarczy jedna rozmowa, ale trzeba ją przeprowadzić wcześniej
Przygotowanie podstawowego planu nie musi być skomplikowane. Najważniejsze jest wspólne ustalenie miejsc spotkania, danych kontaktowych i zasad postępowania.
Plan warto zapisać, przekazać wszystkim domownikom i okresowo aktualizować, zwłaszcza po zmianie miejsca zamieszkania, szkoły czy numeru telefonu.
Trzeba również pamiętać, że w przypadku rzeczywistego zagrożenia pierwszeństwo mają aktualne polecenia służb, oficjalne komunikaty i wyznaczone trasy ewakuacji. Prywatne ustalenia nie mogą prowadzić do przemieszczania się przez niebezpieczny teren.
Rządowe zalecenia pokazują, że przygotowanie na kryzys to nie tylko zakupy. Równie ważne jest wcześniejsze ustalenie, co zrobią najbliżsi, kiedy nie będzie można po prostu do siebie zadzwonić.
Źródło: Rządowe Centrum Bezpieczeństwa i „Poradnik bezpieczeństwa”, gov.pl.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.