MEN szykuje nowe przepisy. Dyrektorzy mogą dostać prawo do sprawdzania plecaków uczniów

Po ostatnich atakach i groźnych incydentach w placówkach oświatowych rząd zapowiada zdecydowane zmiany. Ministerstwo Edukacji Narodowej rozważa wyposażenie dyrektorów szkół w dodatkowe uprawnienia, w tym możliwość sprawdzania zawartości plecaków uczniów w sytuacjach związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa. Na tym nie koniec. Dyskutowane są także nowe zabezpieczenia drzwi, ograniczenie dostępu do szkolnych budynków oraz zmiany w procedurach reagowania na niebezpieczne zdarzenia. Najnowsze informacje pojawiły się po spotkaniach w MEN i odprawie rządu 12 października 2026 roku.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Rząd reaguje na wydarzenia w szkołach. Sytuacja wymusiła nadzwyczajne działania

Ostatnie dni przyniosły serię niepokojących zdarzeń, które wywołały ogromne poruszenie wśród rodziców, nauczycieli i uczniów.

Po aktach przemocy w placówkach oświatowych służby rozpoczęły wzmożone działania prewencyjne, a przedstawiciele rządu spotkali się, aby omówić dalsze kroki.

W poniedziałek 12 października w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyła się odprawa z udziałem ministrów i szefów służb.

Minister edukacji Barbara Nowacka przedstawiła informacje dotyczące bezpieczeństwa uczniów i nauczycieli.

Przekazała również najnowsze dane o szkołach, w których zdecydowano się na odwołanie zajęć.

W piątek 9 października lekcje nie odbyły się w 59 placówkach. W poniedziałek liczba ta spadła do 10.

Dziewięć z tych szkół znajdowało się w województwie mazowieckim, a jedna w kujawsko-pomorskim.

Choć sytuacja zaczęła się stabilizować, resort edukacji nie zamierza rezygnować z przygotowywania nowych rozwiązań.

Dyrektor będzie mógł sprawdzić plecak ucznia? Trwają rozmowy o nowych uprawnieniach

Jedną z najważniejszych propozycji jest rozszerzenie kompetencji dyrektorów placówek oświatowych.

Podczas spotkania w Ministerstwie Edukacji Narodowej 12 października przedstawiciele resortu omawiali możliwość wprowadzenia przepisów pozwalających dyrektorowi sprawdzać zawartość plecaka ucznia, jeżeli wymagałoby tego zapewnienie bezpieczeństwa.

Według informacji przekazanych przez Krajową Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” rozmowy dotyczyły także rzeczy należących do nauczycieli i pozostałych pracowników szkoły.

Takie rozwiązanie mogłoby mieć znaczenie w sytuacji podejrzenia wniesienia do budynku niebezpiecznego przedmiotu.

Na razie jest to jednak koncepcja omawiana w ramach prac nad zmianami prawa.

Nie wprowadzono nowego, powszechnego uprawnienia pozwalającego dyrektorom dowolnie przeszukiwać plecaki uczniów.

Nie przedstawiono również ostatecznych zasad określających, w jakich okolicznościach taka kontrola mogłaby się odbywać.

To właśnie szczegóły przyszłych przepisów będą decydować o zakresie uprawnień i ochronie praw uczniów.

Sale lekcyjne zamykane od środka. Rozważane są specjalne zabezpieczenia

Kolejnym rozwiązaniem przedstawionym podczas rozmów jest możliwość wyposażenia pomieszczeń szkolnych w zamki bezpieczeństwa.

Ich zadaniem byłoby umożliwienie zamknięcia sali od wewnątrz w przypadku bezpośredniego zagrożenia.

Takie zabezpieczenie mogłoby ograniczyć dostęp niebezpiecznej osoby do pomieszczenia, w którym przebywają uczniowie i nauczyciele.

Wprowadzenie podobnych rozwiązań wymaga jednak uwzględnienia zasad ochrony przeciwpożarowej oraz możliwości sprawnej ewakuacji.

Przedstawiciele oświatowej „Solidarności” zwrócili uwagę, że nowe urządzenia muszą być zgodne z przepisami i nie mogą tworzyć dodatkowego niebezpieczeństwa.

Na obecnym etapie nie ogłoszono obowiązku montażu takich zamków we wszystkich szkołach.

Wejście do szkoły może zostać ograniczone. MEN zapowiada zmiany

Resort edukacji chce również wzmocnić kontrolę dostępu do budynków szkolnych.

Chodzi o stworzenie rozwiązań, które utrudnią osobom nieuprawnionym swobodne przemieszczanie się po placówkach.

W praktyce przyszłe przepisy mogą wpłynąć na organizację wejść, zasady wpuszczania gości oraz sposób zabezpieczania poszczególnych części budynków.

Minister Barbara Nowacka podczas odprawy 12 października przyznała, że ograniczenie swobodnego dostępu do szkół może spotkać się z niezadowoleniem części osób.

Jednocześnie wskazała, że resort uznaje wzmocnienie ochrony uczniów i nauczycieli za konieczne.

Szczegółowe rozwiązania mają zostać dopiero opracowane.

Nie ma zatem podstaw, aby już teraz informować o wprowadzeniu jednolitego systemu zamykania wszystkich szkół lub zakazie wstępu rodziców do placówek.

MEN wysłało instrukcję do szkół. Chodzi o zagrożenie ze strony uzbrojonej osoby

Część działań nie ogranicza się już do zapowiedzi.

12 października Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało o przekazaniu szkołom wytycznych dotyczących postępowania w sytuacji zagrożenia ze strony osoby posiadającej niebezpieczne narzędzie lub przedmiot.

Materiał został przygotowany we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowym Centrum Bezpieczeństwa oraz Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Instrukcja ma pomóc pracownikom placówek w odpowiednim reagowaniu podczas poważnych zdarzeń.

Resort podkreśla również znaczenie przygotowania nauczycieli i uczniów do sytuacji kryzysowych.

Chodzi o to, aby osoby przebywające w szkole znały procedury i wiedziały, jak postępować, gdy pojawi się realne zagrożenie.

Ponad 20 tysięcy funkcjonariuszy wokół szkół. Służby nie kończą działań

Podczas poniedziałkowej odprawy premier Donald Tusk przekazał, że 20 tys. funkcjonariuszy patrolowało szkoły oraz ich otoczenie.

Przedstawiciele rządu poinformowali także o działaniach prowadzonych wobec osób podejrzewanych o udział w niebezpiecznych incydentach i zachowaniach wymagających interwencji.

Według informacji przedstawionych przez szefa MSWiA w ciągu ostatnich kilku dni zatrzymano łącznie 135 osób.

Nie oznacza to jednak, że wszystkie te osoby są sprawcami ataków na szkoły. Poszczególne przypadki wymagają odrębnej oceny, a samo zatrzymanie nie przesądza o winie.

Rząd zapowiedział kontynuowanie działań prewencyjnych i reagowanie na kolejne zgłoszenia.

Jednocześnie przedstawiciele służb wskazywali, że sytuacja zaczyna się uspokajać.

Szkoły mają przygotowywać się również na inne zagrożenia

Równolegle MEN i MSWiA pracują nad rozwiązaniami dotyczącymi reagowania na różne sytuacje kryzysowe.

8 października oba resorty przedstawiły plany rozszerzenia szkolnych ćwiczeń bezpieczeństwa.

Obecnie placówki prowadzą między innymi ćwiczenia ewakuacyjne.

Przygotowywane zmiany mają umożliwić także ćwiczenie schronienia się w bezpiecznym miejscu, na przykład podczas zagrożenia z powietrza.

Ministerstwo zapowiedziało również działania edukacyjne prowadzone wspólnie ze służbami.

Zgodnie z przedstawionym planem jeszcze w 2026 roku w każdej szkole miałoby odbyć się co najmniej jedno spotkanie poświęcone postępowaniu w sytuacjach kryzysowych.

Ważne jest jednak rozróżnienie zapowiedzi od obowiązujących wymogów. Nie wszystkie proponowane działania zostały już zapisane w nowych przepisach.

Nauczyciele ostrzegają przed dodatkowymi obowiązkami

Propozycje ministerstwa wywołały również pytania o odpowiedzialność pracowników szkół.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” podkreśliła, że nowe kompetencje dyrektorów i nauczycieli muszą mieć jednoznaczną podstawę prawną.

Związkowcy zwracają uwagę na konieczność zapewnienia odpowiednich szkoleń, wyposażenia oraz ochrony prawnej.

Ich zdaniem obowiązki związane z bezpieczeństwem nie mogą być przenoszone na pracowników placówek bez przygotowania i wsparcia ze strony państwa.

To szczególnie ważne w przypadku ewentualnych kontroli rzeczy osobistych uczniów.

Przyszłe przepisy będą musiały określić, kto może podejmować takie działania, w jakich okolicznościach oraz jakie prawa przysługują osobie kontrolowanej.

Co powinni wiedzieć rodzice?

Najważniejsza informacja jest taka, że Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowuje zmiany mające zwiększyć bezpieczeństwo w szkołach, ale ich ostateczny zakres nie został jeszcze przesądzony.

Nie ma obecnie nowego ogólnokrajowego obowiązku kontrolowania wszystkich plecaków ani zamykania każdej sali lekcyjnej od środka.

Rodzice mogą natomiast spodziewać się, że szkoły będą dokładniej analizowały procedury reagowania na zagrożenia.

Warto zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa obowiązującymi w placówce, do której uczęszcza dziecko, oraz ustalić, w jaki sposób szkoła informuje opiekunów o sytuacjach kryzysowych.

W przypadku zauważenia realnego zagrożenia należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby.

Przed polskimi szkołami mogą stanąć duże zmiany

Ostatnie wydarzenia sprawiły, że bezpieczeństwo uczniów stało się jednym z najważniejszych tematów prac Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Resort rozważa zwiększenie uprawnień dyrektorów, wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń technicznych i bardziej rygorystyczne zasady dostępu do budynków.

Część rozwiązań jest już realizowana, jak przekazanie szkołom instrukcji reagowania na zagrożenia. Inne pozostają na etapie konsultacji.

Największe znaczenie dla rodziców i uczniów może mieć ewentualne wprowadzenie zasad sprawdzania rzeczy osobistych w sytuacjach zagrożenia. Na razie nie jest to jednak nowe obowiązujące prawo, lecz propozycja, której szczegóły mają zostać dopracowane.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl