Mocny wpis przeciw imigrantom usunięty z dyskusji. Za popularny?

Na stro­nie TAK dla uchodź­ców – NIE dla rasi­zmu i kse­no­fo­bii, głos w dys­ku­sji zabra­ła Iwona L. Konieczna – blo­ger­ka i pisar­ka. Jej wpis bły­ska­wicz­nie został udo­stęp­nio­ny 600 razy, a potem… usu­nię­ty z gru­py, jako nie­wy­god­ny. Dziwi reak­cja, ponie­waż nie był obraź­li­wy dla niko­go. Autorka mery­to­rycz­nie odpo­wia­da­ła na każ­dy zarzut, a i te, któ­ry poda­wa­ła były bar­dzo sensowne.

Nielegalni imigranci. Fot. Sara Prestianni / Wikimedia Commons

Nielegalni imi­gran­ci. Fot. Sara Prestianni / Wikimedia Commons

„W związ­ku z bru­tal­nym usu­nię­ciem tego wpi­su – zasto­so­wa­niem cen­zu­ry – przez otwar­tych i tole­ran­cyj­nych znaw­ców kato­li­cy­zmu, a zara­zem orga­ni­za­to­rów wyda­rze­nia „„TAK dla uchodź­ców – nie dla kse­no­fo­bii oraz rasi­zmu”! – pro­szę o ponow­ne udo­stęp­nia­nie. Widać te argu­men­ty napraw­dę są cel­ne, jeże­li aż tak stchó­rzy­li.” – pisze autor­ka i publi­ku­je treść wpi­su na swo­im profilu
***
Mam rodzi­nę na wyspie Kos, w Atenach i na Peloponezie – jed­na moja kuzyn­ka jest żoną grec­kie­go poli­cjan­ta, a mąż dru­giej pra­cu­je w Urzędzie Miejskim (pra­cow­nik samo­rzą­do­wy). Mam tak­że rodzi­nę w Rzymie.

Mnie kitu się nie da wepchać. Mam wia­do­mo­ści z pierw­szej ręki. Kuzynki mi opi­su­ją, co mają pod oknami.
Znam języ­ki obce i umiem czy­tać ze zro­zu­mie­niem, tak­że po polsku.

W takiej sytu­acji nie dam się wziąć na zma­ni­pu­lo­wa­ne zdję­cia „uchodź­ców”, na któ­rych są głów­nie kobie­ty. Porażająca więk­szość tych ludzi – w realu – to mło­dzi face­ci, któ­rzy zacho­wu­ją się rosz­cze­nio­wo oraz agresywnie.

W ich kul­tu­rze takie zacho­wa­nie jest przy­ję­te, a nawet pożą­da­ne – bo islam – czy w ogó­le tam­ten rejon świa­ta – tak kształ­tu­je posta­wę męską. W zde­rze­niu z naszą kul­tu­ra – może być tyl­ko bum!

Jeżeli więc pani chce poma­gać – to prze­cież może pani zapro­sić na swój koszt z 10 syryj­skich rodzin i się nimi zająć we wła­snym domu. Jest pani wol­nym czło­wie­kiem, wie pani co pani robi – pro­szę bar­dzo, śmia­ło, nasze pra­wo pozwa­la pani zapra­szać gości z Afryki czy Bliskiego Wschodu i ich utrzy­my­wać. Proszę ogło­sić zbiór­kę darów w inter­ne­cie, mam dwa wol­ne koce, to wesprę pani inicjatywę.

A tak ogól­nie: pro­te­stu­ję, ponie­waż pani dzia­łal­ność jest nie­bez­piecz­na dla moich inte­re­sów. Nie życzę sobie nie­opa­no­wa­nych, poza kon­tro­lą, prze­mian w moim oto­cze­niu – zwłasz­cza że naszym pro­ble­mem pod­sta­wo­wym jest Ukraina oraz Putin, któ­ry zaczął marsz na Zachód. Czego ani pani ani Europa nie życzy­cie sobie widzieć.

Jestem zde­cy­do­wa­nym prze­ciw­ni­kiem przy­ję­cia u nas tych ludzi, któ­rych pani nazy­wa „uchodź­ca­mi”.
Miałabym jed­nak znacz­nie mniej uwag na ten temat, gdy­by zwo­len­ni­cy przy­ję­cia tych uchodź­ców nie ope­ro­wa­li kłam­stwem histo­rycz­nym np. na temat Iranu w 1942 (a może po pro­stu nie zna­cie histo­rii wasze­go kra­ju, i opo­wia­da­cie te głod­ne kawał­ki w dobrej wie­rze?) – oraz nie­praw­dą na temat sta­nu pol­skiej gospo­dar­ki, a tak­że nazy­wa­li rze­czy po imie­niu: to są imi­gran­ci eko­no­micz­ni a nie uchodźcy.

Nie nale­ży szer­mo­wać kłam­stwem, tyl­ko posta­wić spra­wy jasno, uczciwie.
A w tej spra­wie łgar­stwo goni łgarstwo.
Za bar­dzo pań­stwo się przy­zwy­cza­ili­ście do mani­pu­la­cji. Albo dzia­ła­cie w dobrej wie­rze lecz w nie­wie­dzy jak jest tzn. ktoś wami manipuluje.

Bez wzglę­du na powo­dy, pań­stwo nie sza­nu­je­cie inte­li­gen­cji oraz wie­dzy i doświad­cze­nia życio­we­go tych, z któ­ry­mi rozmawiacie.

Dlaczego nie mówi­cie o akcji łącze­nia rodzin? – prze­cież pra­wo­daw­stwo euro­pej­skie to zale­ca – to jest obli­ga­to­ryj­ne, co ozna­cza że jak przyj­mie­my jed­ne­go czło­wie­ka – to on ma pra­wo ścią­gnąć rodzinę.
To jest dal­szych 10 osób, takie rachun­ki są zro­bio­ne we Francji.

Jeżeli więc teraz zgo­dzi­my się wziąć 20 tysię­cy ludzi – to jest REALNA zgo­da na 200 tysię­cy ludzi. A z tego co sły­sza­łam, mowa o 81 tysią­cach wyjściowo.
Podobno uchodź­ców ma być co naj­mniej 2 x wię­cej niż już jest, a jest ich 800 (osiem­set) tysię­cy – z cze­go nasza kwo­ta to ok. 5,6%.
Czyli po akcji łącze­nia rodzin mów­my o pra­wie milio­nie obcych, w więk­szo­ści muzuł­ma­nów w cią­gu 3–5 lat (od razu ich prze­cież nie ścią­gną, tro­chę to zaj­mie, w prze­ci­wień­stwie do pani myślę dale­ko­wzrocz­nie oraz sys­te­mo­wo tzn. umiem ope­ro­wać kil­ko­ma wskaź­ni­ka­mi naraz).

Jak on się utrzy­ma­ją w kra­ju, któ­ry jest w eko­no­micz­nej zapa­ści, zadłu­żo­ny na 3 bilio­ny, nie ma na eme­ry­tu­ry dla wła­snych oby­wa­te­li, nie ma wła­sne­go mająt­ku naro­do­we­go oprócz lasów – i po wyjeź­dzie 3 milio­nów wła­snych emi­gran­tów ma kil­ka­na­ście pro­cent bez­ro­bo­cia – w tym tak­że struk­tu­ral­ne­go (powy­żej 20%). My NIE POTRZEBUJEMY PRZECIEŻ LUDZI DO PRACY. Niech jadą tam, gdzie jest praca.

No a prze­cież pod­sta­wo­wy pro­blem z tą lud­no­ścią jest taki, że oni nie pra­cu­ją. Nie pra­cu­ją jako gru­pa spo­łecz­na (pro­cen­to­wo) w żad­nym euro­pej­skim kra­ju, w któ­rym miesz­ka­ją od lat. To nie jest inwe­sty­cja spo­łecz­na tyl­ko roz­sad­nik prze­stęp­czo­ści oraz klien­ci opie­ki spo­łecz­nej – syn­drom wyuczo­nej bez­rad­no­ści. Nasze wsie post­pe­gie­row­skie nie zosta­ły nauczo­ne odpo­wie­dzial­no­ści za wła­sny los – w cią­gu 26 lat – a pani chce socja­li­zo­wać ludzi innej naro­do­wo­ści i reli­gii, któ­rych zasa­dy ZAKŁADAJĄ HERMETYCZNOŚĆ i NIEASYMILOWANIE? Chce pani być lep­sza od Francuzów – z ich kolo­nial­ny­mi doświad­cze­nia­mi z Algierii i Senegalu? – czy od Brytyjczyków?

Jaki jest odse­tek dzie­ci i mło­dych kobiet w tej gru­pie, któ­ra do nas jedzie, niech mi pani powie?
Bo w tej gru­pie, któ­rą rze­ko­mo pani Miriam wyrwa­ła boha­ter­sko spod kul (część tych ludzi już WRÓCIŁA DO SYRII czy­li pod te strasz­ne kule) – było 27 pro­cent dzie­ci (osób poni­żej 18 roku życia, małych dzie­ci było bar­dzo mało – to są dane ofi­cjal­ne Straży Granicznej).

Dziwna spra­wa jak na wie­lo­dziet­ne rodzi­ny syryj­skie – i uchodź­ców, któ­rzy chro­nią co mają najważniejszego.

W Iranie – w 1942, jak już jeste­śmy przy tym – były takie pro­por­cje: 3 cywi­lów (gł. kobie­ty lub dzie­ci) na 1 face­ta w wie­ku pobo­ro­wym, zdol­ne­go do nosze­nia broni.

Tak wyglą­da­ją praw­dzi­wi ucie­ki­nie­rzy, pro­szę pani, zawsze i na całym świecie.

Ci nasi to nie byli uchodź­cy tak nawia­sem, tyl­ko lud­ność cywil­na sojusz­ni­ka (rząd pol­ski) prze­ję­ta przez Brytyjczyków od dru­gie­go sojusz­ni­ka (ZSRR) w ramach mię­dzy­na­ro­do­wej umo­wy anglo-polsko-rosyjskiej.

Tak to for­mal­nie wyglą­da­ło: nikt nie ucie­kał przez Morze Kaspijskie łód­ka­mi, zarzy­na­jąc po dro­dze innych.
Arabowie, Persowie (czy Syryjczycy) nie byli stro­ną w sprawie.

Nic nie zawdzię­cza­my tam­te­mu świa­tu czy rejo­no­wi, inny­mi sło­wy. Nie mamy też żad­nych rachun­ków z Afryką.

Brytyjczycy zro­bi­li bar­dzo dobrą sta­ty­sty­kę w Iranie – wrę­czy­li nam zresz­tą za to rachu­nek – w 1945 roku. To nie była żad­na pomoc huma­ni­tar­na, tyl­ko usługa.

I Polska dosta­ła rachu­nek za kosz­ta nasze­go rzą­du w Londynie oraz kosz­ta armij­ne. Nie tyl­ko krwią zapła­ci­ła swo­ich żoł­nie­rzy oraz pil­no­wa­niem pól ropo­no­śnych w Iranie ( – bo o to cho­dzi­ło Brytyjczykom, któ­rzy rzą­dzi­li wte­dy na 90% powierzch­ni Iranu, to był zda­je się nawet pro­tek­to­rat – tyl­ko dla­te­go nas w ogó­le wzię­li z ZSRR, że od roku mie­li bunt tubyl­ców na pokła­dzie – i potrze­bo­wa­li naszych męż­czyzn pod broń – bra­ko­wa­ło im sił, a Anders umiał się tar­go­wać i wytar­go­wał, że żoł­nie­rze wyj­dą z rodzi­na­mi – i tak ura­to­wał tysią­ce wojen­nych sie­rot oraz samot­nych kobiet).

Polecam, żeby pani coś prze­czy­ta­ła na temat Iranu, zanim zacznie sadzić innym nie­do­uczo­nym tę tanią pro­pa­gan­dę o naszych zobo­wią­za­niach wobec świata.

Proszę poczy­tać o tysią­cach ludzi – kobiet i dzie­ci, któ­re via Iran tra­fi­ły (tam ich Angole osie­dli­ły) na tere­nach, gdzie sza­la­ła mucha tse-tse: nie było wody za to, chle­ba ani lekarstw – i na tere­nach byłe­go obo­zu kon­cen­tra­cyj­ne­go dla Burów.

Chyba że pani się zga­dza, żeby w iden­tycz­ne warun­ki u nas tra­fi­li teraz ci Syryjczycy. Ale z kolei ja się na to nie zgadzam.

Nie zga­dzam się na kata­stro­fę huma­ni­tar­ną w Polsce.

Bo pani dzia­ła­nia tym się wła­śnie skoń­czą: kata­stro­fą huma­ni­tar­na – taki będzie pierw­szy efekt. A potem będzie nie­chęć przy­jezd­nych do nas – i roz­bu­cha­na rosz­cze­nio­wość. Tak dzia­ła ludz­ka psychologia.

W tej spra­wie mie­sza­ją ludzie, któ­rzy być może mają wiel­kie ser­ce, ale mały rozum. Gdzie pani da miesz­ka­nie – tyl­ko tym 20 tysiąc­om ludzi? Przecież wie­lu Polaków nie stać na wła­sne miesz­ka­nie – wsa­dzi pani tych uchodź­ców do namio­tów i da im łopa­tę do odśnie­ża­nia oko­li­cy oraz walon­ki, czy jak?

A jak w zimę będzie­my mie­li mro­zy po minus 25 stop­ni – to co pani zro­bi z tymi ludź­mi? – pój­dzie im parzyć rumia­nek, jak dobra cio­cia w tych ich bla­sza­nych bara­kach, bo tyl­ko fave­le moż­na posta­wić na szyb­ko? Będzie pani bro­nić dobre­go imie­nia nasze­go kra­ju, gdy zaczną pisać o pol­skich obo­zach kon­cen­tra­cyj­nych dla nie­szczę­snych uchodź­ców? – będzie się pani poczu­wać do obo­wiąz­ku? – bo ja mam robo­ty po pachy z roz­su­pły­wa­niem kłamstw doty­czą­cych II woj­ny i komu­ni­stycz­nej okupacji.

Jak zapew­ni pani szko­łę dzieciom?
Jak pani te dzie­ci cho­ciaż nauczy pol­skie­go? – ma pani pro­gram takiej nauki? – a dziew­czyn­ki będą się uczyć razem z chłop­ca­mi czy osob­no? – skąd pani weź­mie nauczy­cie­li? Przecież PO zli­kwi­do­wa­ła szko­ły: samo­rzą­dy nie mają pie­nię­dzy. Sześciolatki mają naukę na ZMIANY – jak w latach 50-tych. Szkoły są przepełnione.

Jak pani uzu­peł­ni wykształ­ce­nie doro­słych? – któ­re ich arab­sko-afry­kań­skie umie­jęt­no­ści nam się przy­da­dzą? Do cze­go wyko­rzy­sta­my ten Kapitał Ludzki? Uruchomimy fabry­ki pro­du­ku­ją­ce tam-tamy? – raczej nie, bo nie mamy know-how. A może keba­by? A może zacznie­my eks­por­to­wać dżihad?
Bo co my pocznie­my z 20 tysią­ca­mi ludzi bez kwa­li­fi­ka­cji, przy­dat­nych w Europie: zro­bi­my z nich zamia­ta­czy ulic? – prze­cież u nas uli­ce zamia­ta­ją samo­cho­dy-pole­wacz­ki. To może hodow­ców kóz? – faj­ny pomysł, tyl­ko zie­mie muszą kupić – a zie­mia u nas dro­ga. Jeszcze ma być poda­tek kata­stra­stral­ny: cie­ka­we, czy na kozim serze da radę zaro­bić na podat­ki, ZUS-y i kataster?
Bo to będzie razem z 95% docho­dów każ­dej małej fir­my rodzinnej…

Skąd pani weź­mie opie­kę lekar­ską? – tak­że specjalistyczną?
Przecież nasz sys­tem opie­ki medycz­nej jest nie­wy­star­cza­ją­cy dla nas samych (po wyjeź­dzie 3 milio­nów ludzi!) – nikt nie marzy o pozio­mie euro­pej­skim w tym wzglę­dzie dla wła­snych oby­wa­te­li. Ludzie cze­ka­ją na ope­ra­cje po 2 lata – teraz mają cze­kać po 2,5 – bo pani jest mło­da, zdro­wa i ma dobre ser­dusz­ko dla małych dzie­ci z Afryki?

Jak pani będzie zwal­czać lokal­ne cho­ro­by, któ­re ci ludzie ze sobą przy­wio­zą? – na całym świe­cie z tym jest pro­blem, o czym tacy dobrzy ludzie jak pani – nie infor­mu­ją, bo i po co.
A wie pani może, jak jest koszt lecze­nia ame­bo­zy – oraz koszt die­ty po ame­bo­zie? Bo ja wiem. I wiem, ilu leka­rzy od takich cho­rób mamy w Polsce.

Aaaaa.… – a może to praw­da, co sły­sza­łam, że opie­kę medycz­ną i filtr epi­de­mio­lo­gicz­ny mają zbu­do­wać pry­wat­ne fir­my, ludzi powią­za­nych z WSI, któ­rzy mają już euro­pej­skie kon­trak­ty medycz­ne na sumę rzę­du 30 milio­nów zło­tych?! – to zna­czy, że „lito­ści­wi ludzie mar­twią­cy się o uchodź­ców” to są płat­ne trol­le, pro­pa­gan­dy­ści i naganiacze?
To zna­czy, że ci przy­jezd­ni bie­da­cy wszyst­ko dosta­ną na tacy… Więcej niż pol­skie głod­ne dzie­ci, lepiej niż nasi sta­rzy i cho­rzy kom­ba­tan­ci, Powstańcy Warszawscy, tak? A przez jaki czas będą na wykwint­nym gar­nusz­ku Europy? – i co potem? – gdy już się przy­zwy­cza­ją do dobre­go życia? Co będzie POTEM?

Jak pani to zamie­rza zrobić?

Jak pani będzie zwal­czać obrze­za­nie kobiet – zabój­stwa hono­ro­we – i prze­moc wobec kobiet kobiet w tej kulturze?
Da im pani do poczy­ta­nia „Wysokie obca­sy”? Czy powa­chlu­je pani tych ludzi kon­wen­cja anty­prze­mo­co­wą? A może poza­mia­ta pani temat popraw­no­ścią poli­tycz­ną? – ogra­ni­czy mi pani wol­ność sło­wa – zamknie mnie pani a klucz wyrzu­ci w Śródziemne Morze?

Czy pani opie­ko­wa­ła się kie­dyś cho­ciaż psem ze schro­ni­ska? – czy pani wie ile zacho­du kosz­tu­je wypro­wa­dze­nie go na pro­stą? Ucywilizowanie?

Pani nie ogar­nia real­nych kosz­tów spo­łecz­nych, nie mówię nawet o zwy­kłych mate­rial­nych – tej ope­ra­cji. PRZECIEŻ TO SĄ LUDZIE.
Na Boga, to ludzie. Mają znacz­nie wię­cej sfer do wypro­sto­wa­nia niż pół­dzi­ki pies, któ­re­go ktoś bił – pies któ­ry spę­dził życie przy­wią­za­ny do budy.

To jest pro­blem z wyobraź­nią przestrzenną.
Ludzie to nie są kawał­ki papie­ru ani bity – te głu­po­ty, któ­re pani wypi­su­je nic nie kosz­tu­ją, ale my mówi­my o LUDZIACH, któ­rym nie jeste­śmy w sta­nie real­nie zaofe­ro­wać NAWET takich warun­ków poby­tu, jakie ma u nas domo­we bydło.

Ja sza­nu­ję ludzi, w prze­ci­wień­stwie do pani.
Wiem cokol­wiek o ich potrze­bach. Wiem co to jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ za dru­gie­go człowieka.

Poza tym, jak mawia­ją Chińczycy, jeże­li komuś ura­to­wa­łeś życie – jesteś do koń­ca życia za nie­go odpo­wie­dzial­ny. Tak wła­śnie jest w tym przy­pad­ku, prze­cież oni tu zosta­ną, bo w Afryce woj­na jest CIĄGLE. Od lat 60-tych. I NARASTA. My nie mówi­my o akcji huma­ni­tar­nej typu zawieźć wodę i pam­per­sy – my mówi­my o implan­to­wa­niu setek tysię­cy przy­szłych obywateli.

Dlaczego pani oszu­ku­je – choć­by sama sie­bie – w tym wzglę­dzie? Czas spoj­rzeć na fak­ty, zamiast snuć cho­re nie­od­po­wie­dzial­ne roje­nia o ura­to­wa­niu Aryki, któ­ra musi to zro­bić sama i na wła­sny koszt. Takie jest życie pro­szę pani. Nam Polakom nikt nie pomagał.
NIGDY. Za wszyst­ko pła­ci­li­śmy sło­ne rachunki.

Pomiędzy tymi ludź­mi są dżihadyści.
To nie baj­ka tyl­ko fakt: to widać i na Peloponezie i na wyspie Kos. Jak ich pani chce wyła­pać, jeże­li nie macie wspól­ne­go języ­ka? A wystar­czy taki jeden, żeby się roze­rwał w war­szaw­skim metrze w imię Allaha, iżby zro­bi­ło się pani bar­dzo przy­kro. To że pani zresz­tą się zro­bi – to nie pro­blem, ale moje dziec­ko i dziec­ko sąsia­dów też jeź­dzi metrem.

Ja nie chcę pono­sić odpo­wie­dzial­no­ści za cały głod­ny świat.
My mamy wła­sne pro­ble­my geo­po­li­tycz­ne: Europa się nie spie­szy, żeby je roz­wią­zy­wać – wręcz odma­wia nam pomo­cy, więc niech się pro­ble­ma­mi base­nu Morza Śródziemnego – i swo­im post­ko­lo­nial­nym rachun­kiem zaj­mie sama.
Nie było uczci­wo­ści wobec Polski nawet w głu­piej spra­wie odszko­do­wań za skut­ki rosyj­skich sank­cji: dosta­li­śmy naj­mniej, a stra­ci­li­śmy naj­wię­cej. No a kwo­ta ener­ge­tycz­na? Teraz zwrot­nie mogę ogło­sić brak zain­te­re­so­wa­nia dla pro­ble­mów innej czę­ści Europy.

Polacy zawsze byli w porząd­ku wobec uchodź­ców, któ­rych nikt im nie wci­skał gwał­tem, jak w tym przypadku.

Brytyjski Iran to był zresz­tą bodaj jedy­ny przy­pa­dek w naszej tysiąc­let­niej histo­rii tego rodza­ju. Zawsze było odwrot­nie np. przez ileś wie­ków ucie­ka­li do nas Żydzi – z całej Europy. To my mamy tra­dy­cje fak­tycz­nej tole­ran­cji, tak­że reli­gij­nej i oby­cza­jo­wej – chy­ba szko­da, że zna pani bar­to­szew­ski wariant naszej histo­rii, a nie ten prawdziwy.

W XX wie­ku przyj­mo­wa­li­śmy Ormian, Greków, że rzu­cę spod pal­ca – bo te histo­rie znam naj­le­piej. Ostatnio przy­ję­li­śmy jako spo­łe­czeń­stwo nie­zna­ną, ale wie­lo­ty­sięcz­ną, licz­bę Ukraińców. Ach, sami sobie to zała­twi­li – to dziel­ni ludzie – nie są uchodź­ca­mi for­mal­nie, bo tyra­ją jak woły. Im nie przy­słu­gu­je wspar­cie ani zasi­łek 3 tysią­ce na rodzi­nę czy oso­bę (w koń­cu nie wia­do­mo). Niemniej zna­leź­li u nas schro­nie­nie przed wojną.

Teraz NIE jeste­śmy przy­go­to­wa­ni do przy­ję­cia i obsłu­gi takiej licz­by ludzi jak 20 tysię­cy – już nie mówię o 81 tysią­cach, bo taka jest pro­cen­to­wo pol­ska kwo­ta, a tym bar­dziej o przy­ję­ciu ich rodzin (czy­li doce­lo­wo 200–800 tys.).

Nie ma nawet dosta­tecz­nej licz­by TŁUMACZY, już nie mówię o asy­sten­tach kul­tu­ro­wych – żeby się zająć tymi anal­fa­be­ta­mi (to waż­ne, bo będą nie­sa­mo­dziel­ni), któ­rzy swo­je muzuł­mań­skie porząd­ki zapro­wa­dza­ją wszę­dzie, gdzie tra­fią (pole­cam opo­wie­ści nie­szczę­snych Ukraińców, któ­rzy zosta­li zmu­sze­ni w naszych ośrod­kach dla uchodź­ców zamiesz­kać z Czeczenami – i to nie jest dow­cip, że w kra­jach skan­dy­naw­skich masyw­nie wzro­sła licz­ba gwał­tów: ci „uchodź­cy”, jak ich puścić luzem – gwał­cą – na wyspie Kos też gwał­cą, nawet wła­sne miło­sier­ne opiekunki).

Proszę mi nie opo­wia­dać, że przy­ja­dą do nas Syryjczycy – i że to chrze­ści­ja­nie. Bo nie pani o tym decy­du­je, kto gdzie poje­dzie, tyl­ko Europa.

Pani nam tutaj chce prze­han­dlo­wać Niderlandy + Inflanty; to są koco­po­ły i pani chciej­stwo a nie realia.

A Europa hoj­nie obdzie­la czar­no­skó­ry­mi muzuł­ma­na­mi. Bo, po pierw­sze, ich jest prze­wa­ża­ją­ca licz­ba – a po dru­gie: Syryjczyków któ­rzy są naj­mniej kło­po­tli­wi dosta­na lep­si od Polski. Tak samo lep­si jak byli lep­si przy podzia­le kasy za skut­ki sank­cji: kra­je skan­dy­naw­skie, Niemcy oraz Francja.

Co jesz­cze? – pani nie ma poję­cia zie­lo­ne­go na temat kato­li­cy­zmu – wyśmie­wa pani reli­gię albo zwal­cza – a obec­nie posłu­gu­je się nią pani instru­men­tal­nie: uwa­ża ją za łom do wale­nia mnie po głowie.

Nie oka­zu­je pani sza­cun­ku kato­li­kom, nie zadaw­szy sobie tru­du, żeby spraw­dzić, dla­cze­go ta paskud­na ubecz­ka Krwawa Luna Brystygierowa (kum­pel­ka z pra­cy mamy i taty byłej pani pre­zy­den­to­wej Komorowskiej tak nawia­sem), nawró­ci­ła się na sta­re lata.

Mówi mi pani „kochaj bliź­nie­go swe­go” – a ja prze­cież kocham moją rodzi­nę, moich roda­ków i mój kraj – to jest mój pod­sta­wo­wy chrze­ści­jań­ski obo­wią­zek, zadbać o ich potrze­by, wyko­nać swo­je obo­wiąz­ki. Poza tym regu­lar­nie pła­cę na misje, od lat, jak mnie stać.

Nie szer­muj­cie kato­li­cy­zmem jako argu­men­tem. Bo to śmiesz­ne. Nie wie­cie nawet co powie­dział Jezus na temat pra­wa do samoobrony.

Mamy takie pra­wo. A kil­ka­dzie­siąt tysię­cy ludzi – w więk­szo­ści mło­dych face­tów, któ­rzy sta­no­wią for­pocz­tę muzuł­mań­skiej nawa­ły w kra­ju, któ­ry na pod­sta­wie Układu Poczdamskiego jest wła­ści­wie jed­no­na­ro­do­wy – wyma­ga samoobrony.

Przy samo­obro­nie niko­mu nie wol­no przesadzić.
Najmniejszy koszt to zamknię­cie gra­nic i nie przy­ję­cie tych ludzi.

Jeżeli ich weź­mie­my – to z Afryki runie lawi­na emi­gran­tów. Tym pani pomo­że, a tam­tym – nie?

Przecież ten pro­blem musi być roz­wią­za­ny lokal­nie, napraw­dę tego nie widać?

PS. Nie pro­te­stu­ję prze­ciw­ko wyda­niu na to jakichś pie­nię­dzy – pod warun­kiem, ze pro­jekt pomo­cy na miej­scu będzie trzeź­wy – i da gwa­ran­cję że 34 nie zosta­nie rozkradzione.

PS 2. Ci ludzie nie doro­śli do demo­kra­cji – mają inny sys­tem – anty­de­mo­kra­tycz­ny – ich kul­tu­ra taka jest. Pani chy­ba napraw­dę nic nie czy­ta­ła – pani nie wie, co to spo­łe­czeń­stwo patriar­chial­no-feu­dal­ne, w dodat­ku zarzą­dza­ne przez ima­mów i opar­te na zasa­dach reli­gij­nych, któ­re odrzu­ca­ją tole­ran­cję – i pro­mu­ją woj­nę z niewiernymi.

Albo ich pani wyna­ro­do­wi – JAK? (czy pra­wo euro­pej­skie pozwa­la polo­ni­zo­wać obcych?) – i wte­dy mogą być oby­wa­te­la­mi demo­kra­tycz­ne­go pań­stwa, albo oni zabi­ją pani kul­tu­rę – a co gor­sza MOJĄ. Ja nie chcę takich pro­ble­mów, dość mi kło­po­tów z pani nie­doj­rza­łym podej­ściem do naszej rze­czy­wi­sto­ści oraz historii.

PS 3. 20 tysię­cy Polaków miesz­ka w Kazachstanie. ONI MAJĄ PIERWSZEŃSTWO.
Pani nie obcho­dzi ich los, bo pani nie zna histo­rii wła­sne­go kra­ju: to są potom­ko­wie tych, któ­rych nie uda­ło się Andersowi zabrać ze sobą do Iranu.
Dla mnie to są jedy­ni ludzie war­ci zain­te­re­so­wa­nia. REPATRIANCI.

A tak w ogó­le, to naj­bar­dziej inte­re­su­ją mnie 3 milio­ny, w tym milio­ny wykształ­co­nej za moje pie­nią­dze mło­dzie­ży, któ­re wyje­cha­ły za chle­bem. Ja ich chcę REPATRIOWAĆ, zamiast się szar­pać z cywi­li­zo­wa­niem muzułmanów.
To dro­ga zaba­wa i zbęd­na. I wca­le nie zapo­bie­gnie kata­stro­fie demo­gra­ficz­nej w naszym kra­ju – odwrot­nie, aku­rat pogłę­bi pro­blem – zała­mie nasz budżet, zmu­si nas do wal­ki sze­ro­kim fron­tem z pro­ble­ma­mi, któ­rych nie zna­my – a z któ­ry­mi cała Europa sobie nie radzi od wie­lu lat.

Polska mia­ła pro­blem z przy­ję­ciem 100 (stu) uchodź­ców – Polaków z Donbasu. Premier Kopacz mia­ła to w nosie, nie mie­li­śmy moż­li­wo­ści i pie­nię­dzy. Gdyby pra­wi­ca, któ­ra pani uwa­ża za NIETOLERANCYJNĄ I NIEHUMANITARNĄ – nie naro­bi­ła raba­nu pod nie­bio­sa, to ci ludzie byli­by sczeź­li w Donbasie.

A teraz nagle astro­no­micz­ne wiel­ko­ści nie wia­do­mo kogo, nie wia­do­mo skąd i po co? – za moje pie­nią­dze? Pani chce być dobrą cio­cią za moje pieniądze?

PS. 4 Ktoś zapy­tał, skąd wzię­łam licz­by, bo on sły­szał że bie­rze­my tyl­ko 2 tysią­ce uchodź­ców. Proste jak kon­struk­cja cepa.

W Europie JUŻ jest 800 tysię­cy wnio­sków o azyl (a to począ­tek).http://prawo.money.pl/…/uchodz­cy-w-euro­pie-juz-800-tys-wnio…
http://prawo.money.pl/…/uchodzcy-w-europie-juz-800-tys-wnio…

Polska kwo­ta wyno­si 5,65 procenta.
https://www.google.pl/search…

Proszę wziąć kal­ku­la­tor i obli­czyć, czy to są 2 tysiące.
Bo mnie wycho­dzi, że 5% od 800 tysię­cy to 40 tysię­cy JUŻ TU I TERAZ, na wejściu.

Rząd pani Kopacz, a wcze­śniej Tuska – nie potra­fił posta­wić się Europie w żad­nej istot­nej spra­wie. Myśli pani, że teraz się skoń­czy na 2 tysią­cach? Wetkali im 2 tysią­ce – to wetka­ją cała kwo­tę. To jest pra­wo zna­ne w nego­cja­cjach – a nasz rząd już pękł: już zgo­dził się wziąć ileś tysię­cy (są róż­ne dane od wyj­ścio­wo 2 do 10 tysię­cy, ludzi z Erytrei – pro­szę sobie spraw­dzić na mapie, gdzie to jest).
Podjęto za mnie zobo­wią­za­nie, na któ­re mnie – i nas jako pań­stwo oraz naród – NIE STAĆ.

I niech mi pani nie wci­ska kitu o soli­dar­no­ści i huma­ni­ta­ry­zmie; NIGDZIE TYCH PRZYBYSZY NIE CHCĄ. Bo mają coś w gło­wie, oprócz pro­pa­gan­dy – a przede wszyst­kim wie­dza, że koeg­zy­sten­cja kul­tu­ry zachod­niej i muzuł­mań­skiej NIE JEST MOŻLIWA
http://http://wpolityce.pl/…/259953-unijne-kwoty-dla-uchodzcow-to-…-…

Na koniec – ktoś mi zarzu­cił w komen­ta­rzach filo­zo­fię Kalego.

A skąd, nie jestem Kali. Ja tyl­ko wyro­słam z cier­pie­nia za milio­ny, w prze­ci­wień­stwie do nie­go oraz pani. I nauczy­łam się aser­tyw­no­ści: to współ­cze­sna cno­ta. Dlaczego pani mnie wpy­cha w średniowiecze?

Kiedy Jan Karski pro­sił o bom­bar­do­wa­nie torów do obo­zów kon­cen­tra­cyj­nych – świat miał to głę­bo­ko. Kiedy pło­nę­ła Warszawa – świat miał to głę­bo­ko. Teraz ja z głę­bo­kim smut­kiem popa­trzę jak tonie Afryka, pocią­ga­jąc za sobą Europę – bo jestem mądrzej­sza o milio­ny umarłych.

Proszę mi nie zawra­cać gło­wy humanitaryzmem.
To jest Idea, któ­ra pole­ga na zawie­zie­niu wody i pam­per­sów, a nie spro­wa­dza­niu ludzi do sie­bie, na swo­ją zie­lo­na, zban­kru­to­wa­ną wyspę i uże­ra­niu się z muzuł­ma­na­mi na wła­snym gruncie.
Nie mam ocho­ty na Dzikie Pola na war­szaw­skiej Ochocie ani na wsi pod Gdańskiem tj. na kon­se­kwen­cje fak­tu, że pani nie potra­fi prze­wi­dy­wać skut­ków wła­sne­go dzia­ła­nia. Nie.

Copyright © 2016 warszawawpigulce.pl Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.