Nawet pięciokrotny wzrost podatku dla tych osób. Rząd pracuje nad przepisami

Ceny mieszkań w Polsce od lat systematycznie rosną, a jednym z czynników napędzających ten wzrost jest tzw. flippowanie. Polega ono na kupowaniu mieszkań, szybkim remontowaniu i odsprzedawaniu z zyskiem. Lewica uważa, że ten proceder przyczynia się do nadmiernego wzrostu cen nieruchomości i chce z nim walczyć. Służyć temu ma projekt ustawy, którą partia zamierza ponownie złożyć w Sejmie.

Fot. Shutterstock

Flippowanie mieszkań to zjawisko coraz powszechniejsze na polskim rynku nieruchomości. Polega ono na tym, że inwestor kupuje mieszkanie, często w nie najlepszym stanie, szybko je remontuje i sprzedaje z zyskiem. Cały proces trwa zazwyczaj kilka miesięcy.

Lewica uważa, że flipperzy, kupując dużo mieszkań, sztucznie zawyżają popyt, a co za tym idzie – ceny nieruchomości. W efekcie zwykłym Polakom coraz trudniej jest kupić własne M, bo ceny rosną szybciej niż ich zarobki.

Projekt ustawy antyflipperskiej Aby ukrócić proceder flippowania, Lewica już w marcu złożyła w Sejmie projekt specjalnej ustawy. Zakłada on znaczące podniesienie podatku od sprzedaży mieszkań w krótkim czasie od ich zakupu.

Obecnie przy sprzedaży mieszkania płaci się 2% jego wartości tytułem podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Lewica chce, aby przy sprzedaży przed upływem roku od zakupu stawka PCC wynosiła aż 10%. Przy sprzedaży przed upływem 2 lat byłoby to 6%, a przed upływem 3 lat – 4%.

Dodatkowy podatek dla właścicieli wielu mieszkań To nie koniec propozycji Lewicy. Partia chce też wprowadzić dodatkowy podatek dla osób, które w ciągu 5 lat kupią więcej niż 2 mieszkania. Przy zakupie trzeciego mieszkania byłby to dodatkowo 3% PCC, czwartego – 4%, a każdego kolejnego – 5%.

W ten sposób Lewica chce zniechęcić inwestorów do masowego skupowania mieszkań w celach spekulacyjnych. Wysokie podatki mają sprawić, że flippowanie przestanie być opłacalne.

Co dalej z projektem ustawy? Złożony w marcu projekt wrócił do klubu Lewicy z prośbą o uzupełnienie o szczegóły dotyczące kosztów wprowadzenia nowych przepisów. Jak mówi wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat, partia przygotuje stosowne uzupełnienia i ponownie prześle projekt do Sejmu.

Biejat przyznaje, że w związku ze zmianami personalnymi w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, które wcześniej pozytywnie opiniowało projekt, Lewica będzie musiała na nowo rozpocząć rozmowy z resortem. Liczy jednak, że uda się szybko przeprocedować ustawę.

Ponadto partia jest otwarta na dyskusję nad projektem, zwłaszcza ze stroną społeczną. Biejat uważa, że w Sejmie uda się wypracować rozwiązanie, które zaakceptuje większość. Jej zdaniem klimat wokół proponowanych zmian jest pozytywny.

Propozycja Lewicy to próba rozwiązania realnego problemu, jakim jest coraz mniejsza dostępność mieszkań. Pytanie jednak, czy tak drastyczne podniesienie podatków to najlepsze rozwiązanie. Krytycy mogą argumentować, że uderzy to nie tylko w spekulantów, ale też w uczciwie działających inwestorów czy osoby, które z różnych życiowych powodów muszą szybko sprzedać niedawno kupione mieszkanie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl