Niesamowite odkrycie przy Rakowieckiej. Odnaleziono szubienicę na której stracono gen. Fieldorfa „Nila”

Generała Emila Fieldorfa „Nila” po sfingowanym przez komunistów procesie stracono w więzieniu przy Rakowieckiej. Teraz, podczas remontu, odnaleziono elementy szubienicy, której użyto podczas egzekucji.

Fot. Domena Publiczna

Konstrukcja leżała pod podłogą siłowni z której korzystają strażnicy. Jej elementy wrzucone były do zamurowanej zapadni, której używano podczas egzekucji.

Przełomowego odkrycia nie dokonano jednak przypadkowo. Historycy z Muzeum Żołnierzy Wyklętych analizowali filmy dokumentalne, które dostarczyła im Telewizja Polska. Na jednym z nich Władysław Bartoszewski i Jerzy Szaniawski oprowadzali dziennikarzy po więzieniu. W podziemiach pawilonu I zwrócili uwagę, że „gdzieś tutaj” była szubienica na której wykonywano wyroki śmierci.

Teraz, podczas remontu, jakiego dokonuje się w związku z zamienieniem więzienia na Muzeum Żołnierzy Wyklętych, odkrywa się wiele tajemnic tej placówki.

Emil Fieldorf „Nil”

Emil Fieldorf „Nil” był Generałem brygady Wojska Polskiego, bojownikiem o niepodległość Polski, organizatorem i dowódcą Kedywu Armii Krajowej, a także zastępcą Komendanta Głównego AK. Był wielokrotnie odznaczany. Obok innych znamienitych medali, jak Virtuti Militari został również pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. To on był odpowiedzialny za rozkaz likwidacji Franza Kutschery, kata Warszawy, dzięki czemu ludność cywilna była przez najbliższe lata mniej ciemiężona.

Pomimo licznych tortur jakim go poddawano zawsze pozostawał lojalny i odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Podczas sfingowanego procesu i wymuszonych zeznaniach jego podwładnych, generała skazano na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok został wykonany 24 lutego o godz. 15.00. w więzieniu na Rakowieckiej.

Prokurator Witold Gatner moment ten opisał następująco: „Byłem zdenerwowany, napięty. Czułem, że trzęsą mi się nogi. Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. Po odczytaniu dokumentów zapytałem skazanego, czy ma jakieś życzenie. Na to odpowiedział: Proszę powiadomić rodzinę. Oświadczyłem, że rodzina będzie powiadomiona. Zapytałem ponownie, czy jeszcze ma jakieś życzenia. Odpowiedział, że nie. Wówczas powiedziałem: Zarządzam wykonanie wyroku. Kat i jeden ze strażników zbliżyli się (…). Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia”.

Niestety do dnia dzisiejszego nie jest znane miejsce jego pochówku. IPN usilnie pracuje, by znaleźć szczątki generała i pochować go z wszelkimi należytymi honorami. Przypuszcza się, że spoczywają gdzieś na „Łączce” na warszawskich Powązkach.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl