Obowiązkowe OC i tablice dla hulajnóg elektrycznych? Ten pomysł może zmienić odpowiedzialność po wypadku

W Polsce pojawiła się propozycja wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia OC dla posiadaczy hulajnóg elektrycznych. Osobny postulat zakłada także ich rejestrację i oznaczanie tablicami rejestracyjnymi. Petycje trafiły już do Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Infrastruktury.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Hulajnoga elektryczna | Fot. Warszawa w Pigułce
Hulajnoga elektryczna | Fot. Warszawa w Pigułce.

Na razie nie są to jednak obowiązujące przepisy ani gotowy projekt ustawy. Resorty muszą rozpatrzyć postulaty, a ewentualne wprowadzenie nowych obowiązków wymagałoby zmian w prawie.

Obowiązkowe OC dla hulajnóg elektrycznych

Petycja dotycząca ubezpieczenia została przekazana Ministerstwu Finansów 5 października 2026 roku.

Jej autorzy proponują wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dla posiadaczy hulajnóg elektrycznych poruszających się po drogach publicznych.

Obowiązek miałby objąć również firmy wypożyczające hulajnogi.

W takim przypadku każda hulajnoga udostępniana klientom musiałaby mieć przypisaną polisę.

Autorzy postulują także powiązanie ubezpieczenia z numerem rejestracyjnym konkretnego pojazdu.

Osobna petycja dotyczy tablic rejestracyjnych

Kwestia OC nie jest jedynym postulatem.

Do Ministerstwa Infrastruktury trafiła również petycja dotycząca wprowadzenia obowiązku rejestracji hulajnóg elektrycznych i oznaczania ich tablicami rejestracyjnymi.

Pomysł zakłada więc stworzenie rozwiązania częściowo przypominającego system stosowany przy samochodach czy motorowerach.

Numer rejestracyjny pozwalałby zidentyfikować konkretną hulajnogę i przypisane do niej ubezpieczenie.

Miałoby to ułatwić dochodzenie odszkodowania po wypadku.

Jeden wypadek może oznaczać dziesiątki tysięcy złotych

Problem dotyczy przede wszystkim odpowiedzialności finansowej po kolizjach i wypadkach.

Forsal przedstawia przykładową sytuację, w której hulajnoga uszkadza samochód.

Naprawa i lakierowanie karoserii może kosztować 4500 zł, wymiana reflektora 2500 zł, a koszt samochodu zastępczego kolejne 1000 zł.

Łącznie daje to 8000 zł.

Znacznie większe kwoty mogą pojawić się przy potrąceniu pieszego.

W przykładowym wyliczeniu przedstawionym przez Forsal leczenie i rehabilitacja kosztują 15 tys. zł, utracone zarobki 8 tys. zł, opieka 4 tys. zł, a zadośćuczynienie 30 tys. zł.

Łączne roszczenie wyniosłoby wtedy 57 tys. zł.

Są to jednak przykłady, a nie ustawowo określone stawki odszkodowań. Rzeczywista kwota zawsze zależy od konkretnej szkody.

Kto obecnie płaci za szkodę wyrządzoną przez dziecko?

Nie jest prawdą, że za każdą szkodę wyrządzoną przez dziecko automatycznie odpowiadają rodzice.

Wiek ma tutaj bardzo duże znaczenie.

Kodeks cywilny przewiduje, że dziecko, które nie ukończyło 13 lat, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę na zasadzie winy.

Odpowiedzialność może wtedy powstać po stronie osoby zobowiązanej do nadzoru, np. rodzica.

Nie jest ona jednak bezwarunkowa.

Osoba sprawująca nadzór może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że prawidłowo wykonywała swoje obowiązki albo że szkoda powstałaby nawet przy należytym nadzorze.

Po ukończeniu 13 lat małoletni może już sam odpowiadać za własne zawinione działania.

Rodzice nie stają się automatycznie odpowiedzialni za każde jego zobowiązanie wyłącznie dlatego, że nie ukończył jeszcze 18 lat.

Hulajnoga może oznaczać odpowiedzialność także bez wykazania winy

Przy wypadkach z udziałem hulajnóg znaczenie mogą mieć również przepisy dotyczące odpowiedzialności posiadacza mechanicznego środka komunikacji.

Rzecznik Finansowy zwraca uwagę, że w określonych przypadkach posiadacz hulajnogi elektrycznej może odpowiadać na zasadzie ryzyka.

Ma to szczególne znaczenie np. przy potrąceniu pieszego.

Każdą sytuację trzeba jednak analizować indywidualnie, ponieważ znaczenie ma m.in. to, kto był posiadaczem pojazdu, kto nim kierował oraz w jaki sposób doszło do zdarzenia.

Dobrowolne OC już dziś może pomóc

Obowiązkowego, powszechnego OC dla zwykłych hulajnóg elektrycznych obecnie nie ma.

Nie oznacza to jednak, że użytkownik nie może się ubezpieczyć.

Część polis OC w życiu prywatnym obejmuje szkody wyrządzone podczas jazdy hulajnogą.

Przed wykupieniem takiej ochrony warto jednak dokładnie sprawdzić warunki.

Znaczenie ma m.in. to, czy polisa obejmuje dzieci i nastolatków oraz czy nie przewiduje wyłączenia odpowiedzialności, jeżeli kierujący nie miał wymaganych uprawnień.

Od 3 marca obowiązuje wyższy minimalny wiek

W 2026 roku przepisy dotyczące najmłodszych użytkowników hulajnóg zostały już zaostrzone.

Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek pozwalający na poruszanie się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej wynosi 13 lat.

Dziecko młodsze może korzystać z hulajnogi w strefie zamieszkania wyłącznie pod opieką osoby dorosłej.

Osoby od 13 do 18 lat muszą posiadać kartę rowerową albo odpowiednie prawo jazdy.

Kask obowiązkowy dla osób poniżej 16 lat

Kolejna zmiana weszła w życie 3 czerwca 2026 roku.

Osoby, które nie ukończyły 16 lat, muszą podczas jazdy hulajnogą elektryczną używać kasku ochronnego.

Obowiązek obejmuje także rowery, rowery elektryczne i urządzenia transportu osobistego.

Nowe regulacje były odpowiedzią na rosnącą liczbę zdarzeń z udziałem najmłodszych użytkowników.

Liczba wypadków mocno wzrosła

Policyjne statystyki pokazują wyraźny wzrost liczby wypadków.

W 2025 roku użytkownicy hulajnóg elektrycznych uczestniczyli w 1158 wypadkach.

Zginęło w nich 11 osób, a 1055 zostało rannych.

Sami kierujący hulajnogami spowodowali w 2025 roku 696 wypadków.

Rok wcześniej było ich 372.

Oznacza to wzrost o około 87 proc.

Ponad połowę takich wypadków spowodowali niepełnoletni

Według danych Policji osoby w wieku 7–14 lat spowodowały w 2025 roku 243 wypadki.

Kierujący w wieku 15–17 lat odpowiadali za kolejne 149 zdarzeń.

Łącznie daje to 392 wypadki.

Stanowiły one ponad połowę wszystkich wypadków spowodowanych w tym okresie przez użytkowników hulajnóg elektrycznych.

Najczęstszą przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu.

Obowiązkowe OC miałoby chronić przede wszystkim poszkodowanych

Autorzy petycji argumentują, że główną korzyścią z obowiązkowego OC byłoby zapewnienie poszkodowanym łatwiejszej drogi do uzyskania odszkodowania.

Obecnie osoba potrącona przez hulajnogę może dochodzić roszczeń bezpośrednio od osoby odpowiedzialnej.

Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy sprawca jest niepełnoletni, nie ma majątku albo odjechał z miejsca zdarzenia i nie udało się ustalić jego tożsamości.

Przy obowiązkowym ubezpieczeniu część takich roszczeń mogłaby być kierowana bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń.

Czy rodzice przestaliby płacić za szkody dzieci?

Nie można tego dzisiaj przesądzić.

Obowiązkowe OC mogłoby w wielu przypadkach przenieść ciężar wypłaty odszkodowania z odpowiedzialnej osoby lub jej rodziny na ubezpieczyciela.

Nie oznaczałoby to jednak automatycznego zwolnienia rodziców i kierujących z każdej odpowiedzialności.

Przyszła ustawa musiałaby określić m.in. zakres ochrony, sumy gwarancyjne i przypadki, w których ubezpieczyciel mógłby później dochodzić zwrotu wypłaconych pieniędzy.

Takie rozwiązania istnieją już w obowiązkowym OC samochodów.

Ile kosztowałoby OC hulajnogi?

Tego na razie nie wiadomo.

Petycja nie określa wysokości składek.

Nie ma również gotowego projektu ustawy, który wskazywałby cenę polisy, zasady jej naliczania czy wysokość ewentualnych kar za brak ubezpieczenia.

Dlatego wszelkie podawane obecnie konkretne ceny takiej polisy byłyby jedynie spekulacją.

Kiedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie?

Na tym etapie nie ma daty.

Ministerstwo Finansów otrzymało petycję dotyczącą OC, a Ministerstwo Infrastruktury petycję dotyczącą rejestracji i tablic.

Samo rozpatrzenie petycji nie oznacza jednak przyjęcia przedstawionych propozycji.

Nawet jeżeli resort uzna postulat za zasadny, konieczne byłoby przygotowanie projektu ustawy, przeprowadzenie procesu legislacyjnego i uchwalenie nowych przepisów.

Dopiero wtedy pojawiłaby się konkretna data wejścia w życie obowiązku.

Co sprawdzić już teraz, jeśli dziecko jeździ hulajnogą?

Rodzice nie muszą czekać na ewentualne nowe przepisy.

Warto już teraz sprawdzić, czy domowa polisa OC obejmuje szkody wyrządzone podczas jazdy hulajnogą oraz czy ochrona dotyczy wszystkich domowników.

Trzeba też pamiętać o aktualnych zasadach wieku i wymaganych uprawnieniach.

Dziecko poniżej 13 lat nie może jeździć hulajnogą elektryczną po drodze publicznej, a osoba poniżej 16 lat musi korzystać z kasku.

Obowiązkowe OC i tablice rejestracyjne są dziś jedynie propozycjami zawartymi w petycjach. Dopóki nie zmienią się przepisy, właściciele zwykłych hulajnóg elektrycznych nie mają powszechnego obowiązku wykupywania takiej polisy ani rejestrowania pojazdu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl