Od 1 września BLIK sprawdzi domenę przed każdą płatnością w sieci. W rejestrze jest już blisko 56 tys. adresów

Operator najpopularniejszego w Polsce systemu płatności mobilnych wprowadza mechanizm, który zatrzyma niektóre transakcje. Rozwiązanie zacznie działać 1 września 2026 r. i będzie sprawdzać adres serwisu jeszcze przed zatwierdzeniem płatności przez użytkownika. Podstawą jest rejestr prowadzony przez Ministerstwo Finansów, w którym w połowie lipca znajdowało się prawie 56 tys. domen.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Shutterstock

Zgodę wydał prezes NBP w maju, a regulamin zmieniono pod koniec czerwca

Polski Standard Płatności, właściciel i operator systemu, potrzebował do tej zmiany zgody administracyjnej. Uzyskał ją w maju od prezesa Narodowego Banku Polskiego, co pozwoliło wprowadzić nowe zapisy do regulaminu określającego zasady funkcjonowania systemu. Pod koniec czerwca stosowne dokumenty trafiły do uczestników, czyli banków oraz integratorów płatności obsługujących transakcje. Wdrożenie wewnątrz spółki zostało już sfinalizowane.

Operator wskazuje, że decyzja jest reakcją na sygnały z rynku oraz ze strony Komisji Nadzoru Finansowego, dotyczące nielegalnego hazardu i wykorzystywania takich serwisów do prania pieniędzy. Według szacunków Ministerstwa Finansów wpływy budżetowe tracone wskutek działalności zagranicznych operatorów kasyn internetowych, działających z perspektywy polskich przepisów nielegalnie, sięgają kilku miliardów złotych. Dlatego od 1 września transakcje prowadzące do przelania pieniędzy do niektórych stron z hazardem będą blokowane. Warto podkreślić, że nie wszystkie strony z hazardem będą blokowane. Dotyczy to tylko stron z rejestru.

System sprawdzi adres strony, zanim zatwierdzisz płatność

Mechanizm działa na etapie autoryzacji płatności internetowej, a nie po jej wykonaniu. Zanim użytkownik potwierdzi przekazanie pieniędzy, system weryfikuje domenę, z której pochodzi transakcja, łącząc się z rejestrem Ministerstwa Finansów przez interfejs API. Jeżeli adres znajduje się w wykazie, płatność nie zostaje przyjęta do realizacji i użytkownik nie opłaci ani gry, ani doładowania konta u nielegalnego operatora.

Blokada obejmie także zagranicznych pośredników płatniczych

To rozstrzygnięcie decyduje o skuteczności całego rozwiązania. Serwisy hazardowe zarejestrowane poza Polską, najczęściej na Cyprze czy Malcie, korzystają zwykle z zagranicznych agentów rozliczeniowych, którzy mają luźniejsze podejście do polskich przepisów. Nowy mechanizm stosowany będzie wobec transakcji procesowanych zarówno przez pośredników krajowych, jak i zagranicznych, więc sam fakt obsługi płatności przez podmiot spoza Polski nie wystarczy, by ominąć weryfikację.

Warto przy tym pamiętać o szerszym tle prawnym. Usługi hazardowe nie są objęte zharmonizowanymi ramami prawnymi na poziomie Unii Europejskiej, więc w każdym państwie obowiązują odmienne przepisy. Serwis działający legalnie zgodnie z prawem maltańskim może być jednocześnie nielegalny z punktu widzenia polskiej ustawy o grach hazardowych, a to właśnie polskie przepisy decydują o wpisie do rejestru.

W rejestrze Ministerstwa Finansów było w połowie lipca 55 998 wpisów

Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą działa od 2017 roku, jest jawny i dostępny publicznie pod adresem hazard.mf.gov.pl. W połowie lipca 2026 r. zawierał dokładnie 55 998 wpisów, a każdego miesiąca przybywa około 700 kolejnych. Trafiają do niego strony oferujące zakłady bukmacherskie bez zezwolenia obowiązującego w Polsce, internetowe kasyna i inne gry prowadzone poza monopolem państwa, a także serwisy służące do reklamowania lub promowania nielegalnego hazardu.

To nie jest lista firm, tylko lista konkretnych adresów

Liczba wpisów bywa błędnie odczytywana jako liczba nielegalnych operatorów działających w Polsce. Rejestr obejmuje domeny, a nie podmioty, i osobno wpisywane bywają adresy z przedrostkiem www oraz bez niego. Dochodzą do tego kolejne domeny-klony, uruchamiane przez tych samych operatorów po zablokowaniu poprzednich, co jest zresztą główną przyczyną tak szybkiego przyrostu wykazu.

Operatorzy internetu mają 48 godzin, dostawcy płatności 30 dni

Nowy mechanizm nie tworzy nowego prawa, tylko domyka istniejący już system obowiązków. Przepisy nakładają na firmy telekomunikacyjne obowiązek zablokowania dostępu do domeny najpóźniej w ciągu 48 godzin od jej wpisania do rejestru. Dostawcy usług płatniczych mają natomiast 30 dni na zaprzestanie obsługi płatności kierowanych do takiej strony. Za złamanie tego zakazu grożą kary finansowe sięgające 250 tys. zł.

Dotychczasowa praktyka pokazywała jednak lukę: nielegalne serwisy utrzymywały działalność, uruchamiając kolejne adresy i kierując klientów do alternatywnych kanałów wpłacania pieniędzy. Automatyczne odpytywanie rejestru w momencie autoryzacji ma tę lukę zawęzić, bo reakcja następuje natychmiast po wpisaniu domeny, a nie po upływie miesięcznego terminu.

Szara strefa w hazardzie online spadła z 58,6 do 29,1 procent

Kierunek zmian widać w danych. Udział szarej strefy w internetowych grach hazardowych szacowano w 2017 roku na 58,6 proc., a w 2024 roku na około 29,1 proc. Spadek o połowę w siedem lat jest efektem złożenia kilku narzędzi naraz: rejestru domen, blokad nakładanych przez operatorów telekomunikacyjnych oraz ograniczeń po stronie płatności. Wyszukiwarki wyświetlają dziś przy zapytaniach o kasyna internetowe głównie legalną opcję oraz stronę informacyjną resortu finansów.

Zwykłe zakupy i przelewy na telefon działają bez zmian

Operator systemu podkreśla, że mechanizm nie wpływa na codzienne korzystanie z aplikacji. Blokada dotyczy wyłącznie płatności kierowanych do domen z rejestru, natomiast zakupy w sklepach internetowych i stacjonarnych, przelewy na numer telefonu oraz wypłaty gotówki pozostają bez zmian. Skala systemu pokazuje, jak wąskiego wycinka to dotyczy: w pierwszym kwartale 2026 r. użytkownicy wykonali 756 mln operacji o wartości 117,3 mld zł, z czego 378,8 mln stanowiły zakupy internetowe. W całym 2025 roku było to 2,9 mld transakcji o wartości 441,5 mld zł.

Legalny bukmacher zapłaci bez zmian, problem zacznie się tylko na stronach z rejestru

Dla zdecydowanej większości użytkowników 1 września nie zmieni się nic i nie ma powodu, żeby cokolwiek sprawdzać czy aktualizować w aplikacji. Osoby obstawiające u operatorów posiadających polskie zezwolenie również nie odczują różnicy, bo ich serwisy w rejestrze nie figurują. Jeśli chcesz mieć pewność, wykaz podmiotów działających legalnie publikuje Ministerstwo Finansów obok samego rejestru zakazanych domen, a sprawdzenie zajmuje chwilę i warto je zrobić raz, zamiast opierać się na tym, że strona jest po polsku i przyjmuje wpłaty z polskich kont. Polskojęzyczny interfejs i obsługa klienta w Polsce nie świadczą o legalności.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja tych, którzy zobaczą odrzuconą transakcję. Komunikat o zablokowanej płatności nie jest usterką techniczną do obejścia, tylko informacją, że serwis figuruje w wykazie prowadzonym na podstawie ustawy o grach hazardowych. Warto wiedzieć, że odpowiedzialność nie kończy się na operatorze strony: uczestnictwo w grach hazardowych urządzanych wbrew polskim przepisom jest zagrożone karą grzywny na podstawie Kodeksu karnego skarbowego. Szukanie alternatywnego kanału wpłaty nie zmienia więc statusu prawnego samej gry, a jedynie wydłuża drogę do tych samych konsekwencji.

Jest wreszcie grupa, dla której blokada płatności bywa pierwszym momentem, w którym skala własnych wydatków staje się widoczna. Jeżeli rozpoznajesz u siebie albo u kogoś bliskiego sytuację, w której gra przestała być rozrywką, bezpłatną i całodobową pomoc oferuje Telefon Zaufania Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom pod numerem 801 889 880. Rozmowa jest anonimowa, a dzwonić mogą zarówno osoby grające, jak i ich rodziny.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl