Od 1 września wielka zmiana w szkołach. Tego uczniowie podstawówek już nie będą mogli robić
Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach zacznie obowiązywać jedna z największych zmian dotyczących codziennego funkcjonowania uczniów. Dzieci w szkołach podstawowych nie będą mogły swobodnie korzystać z telefonów komórkowych. Zakaz obejmie nie tylko lekcje, ale również przerwy. Ustawa została już podpisana przez prezydenta i opublikowana w Dzienniku Ustaw. Przewidziano jednak kilka ważnych wyjątków.

Dla milionów uczniów rozpoczęcie nowego roku szkolnego będzie wyglądało inaczej niż dotychczas. Do tej pory zasady korzystania ze smartfonów były w dużej mierze ustalane przez poszczególne placówki. Jedna szkoła pozwalała korzystać z urządzeń podczas przerw, inna wymagała pozostawienia ich w plecaku.
Od września w szkołach podstawowych pojawi się zasada wynikająca bezpośrednio z ustawy.
Telefonu nie będzie można używać nawet podczas przerwy
Nowe przepisy obejmą publiczne i niepubliczne szkoły podstawowe. Uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych umożliwiających komunikowanie się na odległość albo rejestrowanie obrazu lub dźwięku.
Co istotne, ograniczenie nie kończy się wraz z dzwonkiem na przerwę.
Zakaz będzie obowiązywał podczas pobytu ucznia na terenie szkoły w związku z zajęciami dydaktycznymi, wychowawczymi i opiekuńczymi. W praktyce obejmuje więc również szkolne przerwy.
To właśnie ta część nowych przepisów może być dla uczniów najbardziej odczuwalna. Smartfon nie będzie już mógł być standardowym sposobem spędzania czasu pomiędzy kolejnymi lekcjami.
Zakaz wyjdzie również poza budynek szkoły
Nowe regulacje idą jeszcze dalej.
Zakaz obejmie także zajęcia edukacyjne organizowane poza terenem placówki. Jeżeli więc klasa będzie uczestniczyła np. w zajęciach wychowania fizycznego na zewnętrznym obiekcie sportowym, zasady nadal będą obowiązywały.
Inaczej potraktowano natomiast wycieczki szkolne. Szczegółowe zasady korzystania z urządzeń podczas wycieczek będą określane przez szkoły.
Czy dziecko będzie mogło przynieść telefon do szkoły?
To bardzo ważne rozróżnienie: ustawa w przypadku uczniów szkół podstawowych zakazuje przede wszystkim korzystania z telefonu, a nie ustanawia bezwzględnego zakazu przynoszenia urządzenia do szkoły.
Warunki wnoszenia urządzeń mają być określone w statucie placówki. Szkoła może również zorganizować specjalne miejsce do przechowywania telefonów. Jeżeli zdecyduje się na takie rozwiązanie, musi ono zapewniać bezpieczeństwo urządzeń i chronić prywatność uczniów.
Rodzice powinni więc przed rozpoczęciem roku sprawdzić zasady obowiązujące w konkretnej placówce.
Są wyjątki. W tych sytuacjach telefon będzie można wyjąć
Zakaz nie jest absolutny.
Ustawodawca przewidział sytuacje, w których uczeń będzie mógł skorzystać z urządzenia.
Pierwszy wyjątek dotyczy lekcji. Nauczyciel może pozwolić na wykorzystanie telefonu, jeżeli będzie on potrzebny do realizacji programu albo sprawdzenia wiedzy.
Drugim przypadkiem jest konieczność pilnego kontaktu ucznia z rodzicem.
Wyjątek przewidziano również w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia, życia lub mienia.
Ważny wyjątek dla dzieci korzystających z telefonu ze względów zdrowotnych
Przepisy uwzględniają także uczniów, dla których smartfon nie jest wyłącznie urządzeniem służącym do rozrywki.
Telefon lub odpowiednia aplikacja mogą być potrzebne np. do monitorowania stanu zdrowia.
Uczeń będzie mógł otrzymać zgodę dyrektora na korzystanie z urządzenia, jeżeli jest to uzasadnione chorobą, niepełnosprawnością albo innymi szczególnymi potrzebami wymagającymi używania specjalistycznego sprzętu lub aplikacji.
A co z liceami i technikami?
Tutaj zasady będą inne.
Ustawa nie wprowadza jednego ogólnopolskiego zakazu korzystania z telefonów dla wszystkich uczniów szkół ponadpodstawowych.
W liceach, technikach i innych szkołach ponadpodstawowych zasady korzystania z urządzeń będą określane w statutach poszczególnych placówek. Szkoła będzie mogła wprowadzić ograniczenia lub zakaz, ale nie będzie to automatycznie identyczna reguła w całym kraju.
Zmiany obejmą również przedszkola
Jeszcze bardziej restrykcyjne rozwiązanie przewidziano dla najmłodszych dzieci.
W przedszkolach, oddziałach przedszkolnych oraz innych formach wychowania przedszkolnego zakazane będzie zarówno wnoszenie, jak i korzystanie przez dzieci z telefonów oraz objętych ustawą urządzeń elektronicznych podczas pobytu w placówce w związku z zajęciami.
Także tutaj przewidziano określone wyjątki, m.in. związane ze szczególnymi potrzebami zdrowotnymi.
Co się stanie, jeśli uczeń złamie zakaz?
Nie oznacza to, że za wyjęcie telefonu uczeń dostanie mandat.
Konsekwencje będą miały charakter szkolny. Ustawa pozwala stosować działania wychowawcze oraz kary przewidziane w statucie szkoły. Naruszanie zasad może mieć również wpływ na ocenę zachowania.
Dlatego szczegółowe konsekwencje mogą różnić się między placówkami.
Szkoły mają czas na zmianę statutów
Ustawa wchodzi w życie 1 września 2026 roku, ale szkoły otrzymały czas na dostosowanie swoich statutów do nowych regulacji do 31 grudnia 2026 roku.
Co ważne, ustawodawca przewidział okres przejściowy. Do czasu aktualizacji statutu pozostają w mocy dotychczasowe postanowienia dotyczące warunków wnoszenia i korzystania z telefonów w zakresie wskazanym w ustawie.
Rodzice powinni przygotować dzieci przed 1 września
Zmiana może być szczególnie odczuwalna dla dzieci, które przyzwyczaiły się do sprawdzania wiadomości, mediów społecznościowych czy grania podczas przerw.
Od nowego roku szkolnego zasada będzie jasna: w podstawówkach korzystanie ze smartfonów podczas szkolnego dnia co do zasady będzie zakazane.
Telefon nie znika jednak całkowicie ze szkoły. Ustawa przewiduje konkretne wyjątki, a szczegóły dotyczące m.in. wnoszenia i przechowywania urządzeń będą zależały również od regulacji danej placówki.
Jedno jest już przesądzone: ustawa została podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, opublikowana jako Dz.U. 2026 poz. 1036 i zacznie obowiązywać 1 września 2026 roku.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.