Od stycznia mogą przyjść wyższe rachunki. Właściciele mieszkań, domów i działek powinni przygotować się na zmiany
W 2027 roku posiadanie nieruchomości może okazać się droższe. Opublikowano już nowe maksymalne stawki podatków lokalnych, które obejmują między innymi mieszkania, domy jednorodzinne, garaże i działki. Właściciele niewielkich lokali mogą odczuć tylko symboliczną różnicę, jednak osoby posiadające duże posesje lub nieruchomości wykorzystywane w biznesie muszą liczyć się z możliwością znacznie wyższych opłat. Ostateczne kwoty będą zależeć od uchwał poszczególnych samorządów.

Początek nowego roku przyniesie zmiany w zasadach ustalania wysokości podatków lokalnych. Ministerstwo Finansów i Gospodarki wyznaczyło już nowe maksymalne stawki, które samorządy będą mogły stosować od 1 stycznia 2027 roku.
Dla właścicieli nieruchomości oznacza to konieczność sprawdzenia przyszłorocznych opłat. Szczególnie istotne będą decyzje rad miast i gmin, ponieważ to właśnie one ustalają obowiązujące lokalnie stawki.
Podatek od nieruchomości w 2027 roku. Są już oficjalne kwoty
Nowe limity zostały określone w obwieszczeniu Ministra Finansów i Gospodarki z 23 lipca 2026 roku, opublikowanym w Monitorze Polskim.
Dokument przewiduje podwyższenie górnych granic podatku dla kilku podstawowych kategorii nieruchomości.
W przypadku budynków mieszkalnych maksymalna stawka wzrośnie z 1,25 zł do 1,29 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej.
Dla gruntów pozostałych limit zwiększy się z 0,77 zł do 0,80 zł za metr kwadratowy.
Większe zmiany w kwotach przypadających na metr dotyczą nieruchomości wykorzystywanych do prowadzenia działalności gospodarczej. W tym przypadku maksymalna stawka dla budynków wyniesie 36,49 zł za metr kwadratowy, wobec 35,53 zł w 2026 roku.
Wszystkie te wartości wyznaczają najwyższy dopuszczalny poziom opodatkowania. Nie oznaczają, że każda gmina zastosuje je w pełnej wysokości.
Właściciel mieszkania dostanie nową decyzję. Ile może wynieść podatek?
W przypadku mieszkań wysokość podatku za powierzchnię mieszkalną ustala się na podstawie liczby metrów kwadratowych powierzchni użytkowej.
Przy zastosowaniu maksymalnej stawki na 2027 rok właściciel lokalu o powierzchni 40 metrów kwadratowych zapłaci 51,60 zł rocznie za część mieszkalną.
Dla mieszkania o powierzchni 60 metrów kwadratowych kwota wyniesie 77,40 zł.
Jeżeli lokal ma 90 metrów kwadratowych, maksymalny podatek od jego powierzchni mieszkalnej osiągnie 116,10 zł.
Właściciel 60-metrowego mieszkania zapłaciłby o 2,40 zł więcej niż według maksymalnej stawki z 2026 roku.
Nie są to więc podwyżki liczone w setkach złotych dla przeciętnego mieszkania. Trzeba jednak uwzględnić również ewentualny podatek od gruntu i udziału w nieruchomości wspólnej.
Dom z dużą działką może kosztować więcej
Inaczej wygląda sytuacja właścicieli nieruchomości jednorodzinnych.
Podatek może obejmować jednocześnie budynek mieszkalny, grunt oraz inne obiekty znajdujące się na posesji.
Przykładowo właściciel domu o powierzchni użytkowej 180 metrów kwadratowych, stojącego na działce liczącej 900 metrów kwadratowych, przy zastosowaniu najwyższych stawek dla budynków mieszkalnych i gruntów pozostałych zapłaciłby:
- 232,20 zł za budynek mieszkalny;
- 720 zł za grunt.
Łącznie daje to 952,20 zł rocznie.
Dla porównania przy maksymalnych stawkach z 2026 roku podatek za taką samą nieruchomość wyniósłby 918 zł.
Różnica to 34,20 zł w skali roku.
Przykład zakłada, że cała wskazana powierzchnia działki podlega podatkowi od nieruchomości w kategorii gruntów pozostałych. W rzeczywistości sposób opodatkowania zależy od klasyfikacji i stanu prawnego nieruchomości.
Garaż garażowi nierówny. Różnica w podatku może być ogromna
Właściciele miejsc postojowych i garaży powinni szczególnie uważnie sprawdzić sposób opodatkowania swoich nieruchomości.
Od 2025 roku obowiązują rozwiązania, dzięki którym określone garaże znajdujące się w budynkach mieszkalnych korzystają ze stawki właściwej dla części mieszkalnych.
W 2027 roku maksymalna kwota w tej kategorii wyniesie 1,29 zł za metr kwadratowy.
Zupełnie inaczej może zostać potraktowany garaż wolnostojący, stanowiący budynek zaliczany do kategorii pozostałych.
Dla takich obiektów maksymalna stawka wyniesie 12,33 zł za metr kwadratowy.
Przy garażu o powierzchni 30 metrów kwadratowych daje to 369,90 zł rocznie.
To znacznie więcej niż podatek od analogicznej powierzchni opodatkowanej według stawki mieszkalnej, który wyniósłby 38,70 zł.
Właściwa stawka zależy jednak od prawnej kwalifikacji obiektu.
Najmocniej zmiany mogą odczuć właściciele nieruchomości firmowych
W przypadku przedsiębiorców nawet stosunkowo niewielka zmiana stawki podatku może prowadzić do dodatkowych wydatków.
Wynika to przede wszystkim ze znacznie wyższych limitów przewidzianych dla budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Od 2027 roku maksymalna kwota wyniesie 36,49 zł za metr kwadratowy.
Jeżeli firma posiada budynek o powierzchni 400 metrów kwadratowych, podatek może osiągnąć 14 596 zł rocznie.
W przypadku obiektu o powierzchni 800 metrów kwadratowych będzie to maksymalnie 29 192 zł.
Przy największej dopuszczalnej stawce z 2026 roku właściciel 800-metrowego budynku zapłaciłby 28 424 zł.
Różnica wynosi zatem 768 zł rocznie.
Do tego może dojść podatek od gruntów wykorzystywanych w działalności gospodarczej, którego maksymalna stawka na 2027 rok wzrośnie do 1,49 zł za metr kwadratowy.
Ministerstwo ogłasza limity, ale decyzje podejmują gminy
To najważniejsza informacja dla właścicieli nieruchomości.
Opublikowanie wyższych maksymalnych stawek nie oznacza automatycznie, że podatki wzrosną w każdej miejscowości.
Wysokość należności ustalają lokalne samorządy, podejmując odpowiednie uchwały.
Rady gmin mogą stosować stawki niższe od ministerialnych limitów, dostosowując politykę podatkową do lokalnych warunków.
Dlatego właściciel podobnego domu w dwóch różnych miejscowościach może otrzymać decyzję na zupełnie inną kwotę.
Ważne jest również to, że nowe limity nie oznaczają wprowadzenia dodatkowego podatku. Zmienia się maksymalna wysokość już istniejącego zobowiązania.
Kiedy przyjdzie pismo z urzędu?
Osoby fizyczne otrzymują decyzje ustalające wysokość podatku od nieruchomości z właściwego urzędu miasta lub gminy.
Zobowiązanie regulowane jest co do zasady w czterech ratach, przypadających na 15 marca, 15 maja, 15 września i 15 listopada.
Jeżeli całoroczna należność nie przekracza 100 zł, podatek trzeba zapłacić jednorazowo w terminie pierwszej raty.
W przypadku doręczenia decyzji po ustawowym terminie płatności zastosowanie mają szczególne zasady określające termin zapłaty.
Właściciele nie powinni więc samodzielnie wpłacać kwot wyliczonych wyłącznie na podstawie maksymalnych stawek, ignorując decyzję wydaną przez urząd.
Warto sprawdzić dokumenty przed końcem roku
Nowe limity to dobry moment, aby zweryfikować informacje dotyczące posiadanej nieruchomości.
W szczególności warto sprawdzić powierzchnię użytkową budynku, dane dotyczące działki oraz sposób zakwalifikowania garażu lub pomieszczeń wykorzystywanych gospodarczo.
Znaczenie mają również zmiany, które nastąpiły w ciągu roku, takie jak rozbudowa domu, zakup kolejnego lokalu czy rozpoczęcie wykorzystywania części nieruchomości do działalności gospodarczej.
Nieprawidłowe lub nieaktualne dane mogą prowadzić do błędnego ustalenia zobowiązania.
Przed początkiem 2027 roku warto także sprawdzić uchwały rady właściwej gminy, aby poznać rzeczywiste stawki na kolejny rok.
Wyższe podatki od 2027 roku. Nie wszyscy odczują je tak samo
Podwyższenie ministerialnych limitów stwarza samorządom możliwość zwiększenia obciążeń podatkowych.
Skala ewentualnej zmiany będzie jednak zależała od rodzaju nieruchomości.
Dla właścicieli małych mieszkań wzrost liczony według maksymalnych stawek może wynosić zaledwie kilka złotych rocznie.
Większe różnice mogą pojawić się przy rozległych działkach, garażach wolnostojących i dużych budynkach firmowych.
Od 1 stycznia 2027 roku maksymalna stawka podatku od budynków mieszkalnych wyniesie 1,29 zł za metr kwadratowy, a od gruntów pozostałych 0,80 zł. Przedsiębiorcy mogą zapłacić nawet 36,49 zł za metr kwadratowy budynku związanego z działalnością gospodarczą. Ostateczne kwoty zależą jednak od uchwał gmin, dlatego podwyżka nie jest przesądzona dla każdego właściciela.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.