Opłaca się zatankować w długi weekend. Są nowe, niższe ceny benzyny. Co z dieslem?

Najnowsze obwieszczenie ministra energii Miłosza Motyki przynosi kolejną obniżkę cen maksymalnych benzyny. Litr 95 zejdzie do 5,94 zł, a 98 do 6,52 zł. Olej napędowy zostaje na wyższym poziomie i to on psuje dobry nastrój przy dystrybutorze.

Dystrybutor paliwa | Fot. Warszawa w Pigułce.
Dystrybutor paliwa | Fot. Warszawa w Pigułce.

Tyle zapłacisz w czwartek i piątek

Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem ministra energii, w czwartek i piątek maksymalne ceny detaliczne paliw nie będą mogły przekroczyć następujących stawek:

Paliwo Cena maksymalna (czwartek-piątek) Poprzednio
Benzyna 95 5,94 zł/l 5,95 zł/l
Benzyna 98 6,52 zł/l 6,54 zł/l
Olej napędowy 6,40 zł/l 6,40 zł/l

Dla benzyny to kolejna, choć symboliczna obniżka. Litr 95 tanieje o 1 grosz, a 98 o 2 grosze względem wcześniejszej stawki. Inaczej wygląda sytuacja oleju napędowego. Jego cena maksymalna utrzymuje się na poziomie 6,40 zł i jest to dziś najwyższy z trzech limitów. Warto pamiętać, że jeszcze we wtorek diesel miał pułap 6,26 zł, więc kierowcy aut z silnikiem Diesla w ostatnich dniach raczej dopłacili, niż zyskali.

Skąd biorą się te ceny?

Stawki to efekt rządowego pakietu Ceny Paliwa Niżej, który działa na stacjach od 31 marca 2026 r. Minister energii w każdy dzień roboczy publikuje obwieszczenie z maksymalną ceną detaliczną paliw. Limit obowiązuje od dnia następnego po ogłoszeniu, a jeśli obwieszczenie ukazuje się przed weekendem, stawka utrzymuje się aż do najbliższego dnia roboczego włącznie. Stąd ceny ustalone teraz obejmują czwartek i piątek.

Sama wysokość limitu nie jest dowolna. Wynika z formuły opartej na średniej hurtowej cenie paliwa, powiększonej o akcyzę, opłatę paliwową, stałą marżę sprzedawcy w wysokości 30 groszy na litrze oraz podatek VAT. Niższe ceny to z kolei skutek obniżki VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz akcyzy do unijnego minimum, które obowiązują w ramach pakietu. Kolejne obwieszczenie z cenami na sobotę, niedzielę i poniedziałek minister ma ogłosić w piątek.

Sprzedaż powyżej limitu grozi karą do miliona złotych

Przedsiębiorcy prowadzący stacje muszą bezwzględnie stosować się do ogłoszonych limitów. Oferowanie paliwa po cenie wyższej niż maksymalna jest zagrożone karą finansową sięgającą nawet 1 mln zł. Kontrole na stacjach prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa. Dla kierowcy oznacza to prostą zasadę: żadna stacja w Polsce nie może w czwartek ani w piątek zażądać za litr 95 więcej niż 5,94 zł.

Skalę zmian najlepiej widać w dłuższej perspektywie. 31 marca, pierwszego dnia obowiązywania limitów, litr oleju napędowego kosztował maksymalnie 7,60 zł. Dziś ten sam pułap jest o ponad złotówkę niższy, mimo że w ostatnich dniach diesel lekko drożał.

Co to oznacza dla Ciebie? Zatankuj świadomie

Limit cenowy działa na Twoją korzyść, ale warto wiedzieć, jak z niego skorzystać:

  • Sprawdzaj cenę na dystrybutorze. W czwartek i piątek żadna stacja nie może sprzedać litra 95 drożej niż 5,94 zł ani 98 drożej niż 6,52 zł.
  • Nie licz na obniżkę przy dieslu. Olej napędowy stoi na 6,40 zł i jest najdroższym z trzech paliw, a w ostatnich dniach jego limit rósł, nie spadał.
  • Jeśli widzisz cenę powyżej limitu, to nieprawidłowość. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej grozi stacji karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi KAS.
  • Planuj większe tankowanie z głową. Kolejne stawki, na sobotę, niedzielę i poniedziałek, poznamy z piątkowego obwieszczenia, więc mogą się różnić od czwartkowych.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl