Opuszczasz mieszkanie podczas ewakuacji. Co zrobić z prądem, gazem i wodą przed wyjściem?
Kiedy służby zarządzają ewakuację, na pakowanie i zabezpieczenie mieszkania może zostać bardzo niewiele czasu. Co zrobić z gazem? Czy wyłączyć prąd? A co z wodą? Oficjalny rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” podaje konkretne zalecenia. Warto znać je wcześniej, ponieważ w sytuacji realnego zagrożenia najważniejsze jest szybkie wykonanie poleceń służb, a nie szukanie instrukcji w telefonie.

Jest decyzja o ewakuacji? Polecenia służb są najważniejsze
Pierwsza zasada jest najważniejsza: jeżeli władze lub służby ratownicze zdecydują o ewakuacji, należy zastosować się do wydawanych poleceń.
Rząd wskazuje, że bieżące informacje mogą być przekazywane m.in. przez oficjalne strony administracji, Alert RCB, Regionalny System Ostrzegania oraz media.
Jeżeli występuje bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, nie należy opóźniać wyjścia tylko po to, żeby zabezpieczyć wszystkie instalacje. Rządowy poradnik mówi wprost, aby w przypadku bezpośredniego zagrożenia nie zwlekać z ewakuacją.
Co zrobić z prądem przed opuszczeniem mieszkania?
Rządowe zalecenia dotyczące ewakuacji wskazują na wyłączenie urządzeń elektrycznych. W innych oficjalnych instrukcjach dotyczących opuszczania domu podczas zagrożenia pojawia się również zalecenie wyłączenia instalacji elektrycznej.
Dlatego jeszcze przed wystąpieniem kryzysu warto wiedzieć, gdzie znajduje się miejsce odcięcia prądu.
„Poradnik bezpieczeństwa” zaleca wręcz, aby miejsca odcięcia gazu, prądu i wody oznaczyć w widoczny sposób, np. kolorową taśmą, oraz przećwiczyć z domownikami ich wyłączanie.
To drobiazg, który w sytuacji silnego stresu może oszczędzić cenne minuty.
Co zrobić z gazem?
Przed ewakuacją należy również pamiętać o instalacji gazowej.
Oficjalne zalecenia mówią o wyłączeniu urządzeń gazowych, a instrukcje administracji dotyczące ewakuacji wskazują również na zamknięcie głównego zaworu gazu.
Ma to ograniczyć ryzyko związane z pozostawieniem instalacji w pustym mieszkaniu podczas sytuacji kryzysowej.
Jest jednak ważna zasada: jeśli nie wiesz, gdzie znajduje się zawór albo jego zamknięcie wymagałoby pozostania w niebezpiecznym miejscu, nie opóźniaj ewakuacji. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia pierwszeństwo ma opuszczenie niebezpiecznego obszaru i wykonywanie poleceń służb.
A co z wodą? Rząd zaleca zamknięcie dopływu
To element, o którym łatwo zapomnieć.
W rządowej instrukcji ewakuacyjnej znalazło się wyraźne zalecenie: przed opuszczeniem mieszkania należy zamknąć dopływ wody.
Także materiały administracji dotyczące postępowania podczas zagrożeń wskazują na zamknięcie głównego zaworu wody podczas opuszczania mieszkania.
Dlatego każdy domownik powinien wcześniej wiedzieć, gdzie znajduje się zawór pozwalający odciąć wodę.
Piec, kominek i kuchenka. O tym również trzeba pamiętać
Rząd zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz.
Przed ewakuacją należy wygasić źródła ognia, wymieniając wprost piec, kominek oraz kuchenkę.
Nie chodzi więc wyłącznie o zakręcenie gazu czy wyłączenie sprzętu elektrycznego. Jeżeli w domu pali się w kominku lub piecu, również trzeba uwzględnić to podczas zabezpieczania budynku — o ile sytuacja pozwala zrobić to bezpiecznie i nie opóźnia to koniecznego wyjścia.
Zamknij również okna
Na rządowej liście czynności wykonywanych przed opuszczeniem domu znajduje się również zamknięcie okien.
To kolejny powód, dla którego procedurę warto znać wcześniej. W stresie łatwo skupić się na dokumentach, telefonie i plecaku, zapominając o podstawowym zabezpieczeniu mieszkania.
Przy powodzi zasady są jeszcze bardziej szczegółowe
Szczególną ostrożność trzeba zachować podczas zagrożenia powodziowego.
Oficjalny „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca wtedy m.in. wyłączenie instalacji elektrycznej i gazowej, zabezpieczenie włazów oraz wylotów instalacji kanalizacyjnej i przeniesienie wartościowych przedmiotów oraz urządzeń elektrycznych na wyższe kondygnacje.
Starsze oficjalne instrukcje administracji dodatkowo przestrzegają, aby nie dotykać urządzeń elektrycznych, jeżeli są wilgotne albo stoją w wodzie.
Jeżeli więc woda dostała się już do pomieszczenia, nie należy ryzykować porażenia tylko po to, żeby dostać się do urządzenia lub instalacji.
W przypadku pożaru sytuacja wygląda inaczej
Nie każda ewakuacja przebiega według identycznego scenariusza.
W przypadku pożaru rząd zaleca zakręcenie głównego zaworu gazu i wyłączenie głównych wyłączników prądu tylko wtedy, gdy można zrobić to bezpiecznie.
Nie wolno więc wracać po niebezpiecznym budynku do skrzynki elektrycznej czy zaworu gazowego, jeżeli oznaczałoby to narażenie się na ogień lub dym.
Podczas pożaru nie należy także korzystać z windy – do ewakuacji służą schody.
Te cztery rzeczy warto zapamiętać wcześniej
Jeżeli sytuacja pozwala na bezpieczne zabezpieczenie mieszkania i służby nie nakazują natychmiastowego opuszczenia budynku, z oficjalnych zaleceń wynika prosty schemat:
zamknij okna → odetnij wodę → wyłącz urządzenia elektryczne i gazowe → wygaś źródła ognia.
Nie należy jednak traktować tej kolejności jako procedury ważniejszej od komunikatów ratowników.
Jeżeli służby mówią: natychmiast wychodzić – należy wychodzić.
Warto zrobić jedną rzecz już teraz
Rząd zaleca, aby jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia znaleźć i oznaczyć miejsca odcięcia gazu, prądu i wody oraz przećwiczyć ich wyłączanie z najbliższymi.
Dzięki temu podczas rzeczywistej ewakuacji nie trzeba zastanawiać się, gdzie znajduje się główny zawór albo który wyłącznik odpowiada za instalację.
Warto też pamiętać o przygotowanym wcześniej plecaku ewakuacyjnym, powiadomieniu bliskich, dokąd się udajemy, sprawdzeniu – jeśli jest na to czas i jest to bezpieczne – czy sąsiedzi wiedzą o alarmie oraz zabraniu zwierząt.
Najważniejsza zasada pozostaje jednak niezmienna: w sytuacji kryzysowej należy śledzić oficjalne komunikaty i wykonywać polecenia służb. Rodzaj zagrożenia może sprawić, że standardowe czynności związane z zabezpieczeniem mieszkania będą musiały zostać pominięte, ponieważ najważniejsze jest życie i zdrowie mieszkańców.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.