Ostrzeżenie dla płacących kartą i BLIK-iem. Możesz zostać bez dostępu do pieniędzy. Bank centralny wskazuje konkretne kwoty
Wystarczy poważna awaria prądu lub internetu, aby codzienne zakupy stały się problemem. Karta płatnicza może nie zadziałać, BLIK może być niedostępny, a bankomat odmówić wypłaty pieniędzy. Europejski Bank Centralny zwraca uwagę na zalecenia dotyczące przechowywania awaryjnej gotówki w domu. W niektórych krajach europejskich wskazuje się konkretne kwoty: od 70 do 100 euro na osobę. Także polskie instytucje zalecają przygotowanie pieniędzy w różnych nominałach.

Coraz więcej codziennych transakcji odbywa się bez użycia banknotów. Polacy płacą kartami, telefonami i BLIK-iem, często nie mając przy sobie nawet kilkudziesięciu złotych. W normalnych warunkach jest to wygodne rozwiązanie. Problem może pojawić się wtedy, gdy zawiedzie infrastruktura, od której zależą elektroniczne płatności.
Europejski Bank Centralny w analizie opublikowanej w 2025 roku zwrócił uwagę na szczególną rolę gotówki podczas sytuacji kryzysowych. Wnioski są jednoznaczne: fizyczne pieniądze mogą być niezbędnym zabezpieczeniem, kiedy systemy cyfrowe przestają funkcjonować.
Bankomat może nie działać, terminal odmówić płatności. Co wtedy?
Wyobraźmy sobie sytuację, w której w dużej części miasta dochodzi do długotrwałej awarii zasilania. Nie działają niektóre terminale płatnicze, pojawiają się problemy z internetem i siecią komórkową.
W takim przypadku nawet osoba posiadająca znaczne oszczędności na koncie może mieć trudności z zapłaceniem za podstawowe produkty.
Pieniądze nie znikają z rachunku bankowego. Problem polega na tym, że dostęp do nich może zostać czasowo ograniczony.
Rządowy Poradnik Bezpieczeństwa ostrzega, że długotrwały blackout może pozbawić mieszkańców dostępu nie tylko do internetu i telefonu, ale również możliwości płacenia kartą.
Dlatego eksperci zalecają posiadanie niewielkiej rezerwy gotówki, którą można wykorzystać bez połączenia z bankiem.
Od 70 do 100 euro na osobę. Europejskie instytucje wskazują kwoty
Europejski Bank Centralny przywołuje zalecenia obowiązujące w Holandii, Austrii i Finlandii.
W tych państwach instytucje publiczne rekomendują przygotowanie gotówki pozwalającej pokryć podstawowe potrzeby podczas krótkotrwałego kryzysu.
W analizie EBC pojawia się przedział od około 70 do 100 euro na członka gospodarstwa domowego albo suma wystarczająca na podstawowe wydatki przez 72 godziny.
Przy przykładowym kursie 4,30 zł za euro oznaczałoby to:
- 301–430 zł dla jednej osoby,
- 602–860 zł dla dwóch osób,
- 1204–1720 zł dla czteroosobowej rodziny.
Są to wyłącznie orientacyjne przeliczenia zagranicznych zaleceń, a nie oficjalne stawki obowiązujące w Polsce. Rzeczywista kwota powinna zależeć od potrzeb rodziny i jej możliwości finansowych.
Polskie władze również zalecają gotówkę. Jest na oficjalnej liście
Podobne wskazówki znajdują się w polskim Poradniku Bezpieczeństwa, przygotowanym przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Dokument zaleca przygotowanie zapasów domowych na minimum trzy dni.
Wśród rzeczy potrzebnych podczas sytuacji kryzysowej wymieniono gotówkę w różnych nominałach.
To ważna informacja dla osób, które na co dzień korzystają wyłącznie z płatności elektronicznych.
W przypadku awarii nie wystarczy bowiem samo posiadanie środków na koncie. Potrzebna może być możliwość zapłacenia bez korzystania z systemów bankowych.
Dlaczego lepiej mieć banknoty po 10, 20 i 50 zł?
Podczas poważnej awarii sklep może mieć ograniczoną możliwość wydawania reszty. Dlatego praktyczniejszym rozwiązaniem jest przygotowanie gotówki w mniejszych nominałach.
Przykładowo rezerwę 400 zł można podzielić na:
- 10 banknotów po 10 zł,
- 10 banknotów po 20 zł,
- 2 banknoty po 50 zł.
Taki podział ułatwia zapłacenie za niewielkie zakupy, jeśli sprzedawca nie ma możliwości wydania dużej reszty.
Warto również pamiętać, że nawet posiadanie gotówki nie gwarantuje możliwości zakupów, jeśli sklep pozostaje zamknięty z powodu braku prądu. Dlatego państwowe zalecenia obejmują także domowe zapasy wody i żywności.
Nie trzeba czekać na wojnę. Wystarczy poważny blackout
Przygotowanie gotówki nie oznacza, że władze spodziewają się natychmiastowego kryzysu.
Awaria infrastruktury może być następstwem ekstremalnych zjawisk pogodowych, problemów technicznych, powodzi lub innych zdarzeń.
Europejski Bank Centralny analizował rolę gotówki podczas rzeczywistych sytuacji kryzysowych. Zwrócił uwagę, że fizyczny pieniądz może pełnić funkcję awaryjnego środka płatniczego, niezależnego od części infrastruktury cyfrowej.
W polskim Poradniku Bezpieczeństwa wprost wskazano, że długotrwały brak energii może utrudnić korzystanie z płatności elektronicznych.
To wystarczający powód, aby potraktować niewielką rezerwę gotówki jako element zwykłego przygotowania gospodarstwa domowego.
Czy należy wypłacić wszystkie oszczędności? Absolutnie nie
Zalecenia europejskich instytucji nie oznaczają potrzeby masowego wypłacania pieniędzy z banków.
Nie ma również oficjalnego polskiego zalecenia, aby każdy obywatel przechowywał w domu określoną kwotę oszczędności.
Chodzi o niewielki zapas umożliwiający pokrycie podstawowych wydatków przez kilka dni.
Przechowywanie dużych sum w domu wiąże się z ryzykiem kradzieży, pożaru lub utraty pieniędzy. Dlatego rezerwa kryzysowa nie powinna być mylona z przenoszeniem wszystkich oszczędności z banku do gotówki.
Co powinni zrobić Polacy?
Najważniejsze jest spokojne przygotowanie się na sytuację, w której przez pewien czas nie będzie można korzystać z bankomatów, kart lub aplikacji płatniczych.
Warto sprawdzić, czy w domu znajduje się niewielka suma w złotych, najlepiej w różnych nominałach. Jej wysokość należy dopasować do liczby domowników i wydatków na podstawowe potrzeby.
Europejski Bank Centralny wskazuje przykłady zagranicznych zaleceń wynoszących około 70–100 euro na osobę. Polski rząd nie wyznacza konkretnej kwoty, ale jednoznacznie zaleca uwzględnienie gotówki w przygotowaniach kryzysowych.
Wniosek jest prosty: nie trzeba wypłacać oszczędności ani obawiać się o pieniądze w banku. Warto jednak mieć pod ręką niewielką rezerwę, która pozwoli zrobić podstawowe zakupy, jeśli płatności elektroniczne czasowo przestaną działać.
Źródła: Europejski Bank Centralny, „Keep calm and carry cash: lessons on the unique role of physical currency across four crises” (2025); Rządowy Poradnik Bezpieczeństwa, rozdziały „Długotrwały brak prądu” oraz „Przygotuj swoje otoczenie”.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.