Paragon z warszawskiej kawiarni wywołał burzę. Za kawę, wodę i jagodziankę zapłaciła prawie 100 zł
Zwykła wizyta w warszawskiej kawiarni przerodziła się w gorącą dyskusję w mediach społecznościowych. Aktorka Hanna Turnau opublikowała zdjęcie paragonu, z którego wynika, że za dwie kawy, dwie wody i jedną jagodziankę zapłaciła niemal 100 zł. Jej wpis błyskawicznie obiegł Internet i wywołał lawinę komentarzy.

Paragon podzielił internautów
Publikacja szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych tematów w mediach społecznościowych. Część internautów przyznała, że ceny w warszawskich lokalach są coraz wyższe i mogą zaskakiwać nawet stałych bywalców kawiarni.
Nie zabrakło jednak osób, które uznały, że klient przed złożeniem zamówienia zna ceny i sam decyduje, czy chce z nich skorzystać. W komentarzach pojawiały się także uszczypliwe uwagi, że zamiast do kawiarni można było wybrać tańsze zakupy w dyskoncie.
Aktorka odpowiedziała na krytykę
Hanna Turnau odniosła się do fali komentarzy z dużym dystansem. W krótkim wpisie podziękowała za wszystkie reakcje, pozdrawiając internautów, a na zakończenie zażartowała, że po całym zamieszaniu może otrzymać zakaz wstępu do jednej z warszawskich kawiarni.
Ceny w lokalach nadal budzą emocje
Dyskusja wokół opublikowanego paragonu po raz kolejny pokazała, jak duże emocje wywołują ceny w gastronomii, szczególnie w Warszawie. Dla jednych rachunek za kawę i przekąski jest naturalną konsekwencją rosnących kosztów prowadzenia lokali, dla innych to przykład tego, jak drogie stały się wizyty w kawiarniach.
Internetowa debata pokazuje, że temat cen w lokalach gastronomicznych wciąż budzi duże zainteresowanie i regularnie wywołuje gorące dyskusje wśród mieszkańców stolicy i całej Polski.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.