Patryk Jaki na Pradze: dużo obietnic, mało konkretów i diss na kalosze

Jak zapewne wiecie z poprzedniego artykułu, pojechaliśmy do lasu sprawdzić czy są grzyby. W drodze powrotnej zahaczyliśmy o koncert Patryka Jakiego. Koncert to zdecydowanie niewłaściwa nazwa tego wydarzenia.

Fot. Warszawa w Pigułce

Patryka Jakiego na żywo widziałam po raz pierwszy. Na co dzien zajmuje się pisaniem, a działaniami na mieście moi koledzy z redakcji. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy jest to, że kandydat na prezydenta Warszawy ma niewątpliwy talent oratorski i sprawdziłby się jako mówca motywacyjny.

Wiem, że kampania rządzi się wlasnymi prawami i najwyrażniej ta strategia działa, bo tłum reagował dość entuzjastycznie. Dla mnie zabrakło konkretów. Może dlatego, że pracuje w mediach, nie przemawia do mnie ani historia o straży miejskiej i truskawkach, ani o słupkach. Zabrakło mi szerszej wizji na tę prezydenturę.

Zabawny epizod zaliczyłam też na schodach z tyłu sceny. Na scenie był znajomy nam radny Marek Borkowski, z którym udało mi się zamienić pare zdań. Pan ochroniarz nawet nie próbował mnie zatrzymać. Dziwne, biorąc pod uwagę, że na scenie był wiceminister sprawiedliwości.

Ponieważ wracaliśmy z lasu, nie miałam legitymacji dziennikarskiej. Tak – wpuścili kobietę w kaloszach i dresie.

Od dłuższego czasu miałam zamiar porozmawiać z kandydatami na prezydenta. Dopytać o konkrety, o sposoby na zrealizowanie wizji, która była przedstawiana ze sceny. Radny przedstawił mnie szefowi sztabu, z ktorym chciałam umówić się na wywiad z Patrykiem Jakim. Nasz portal jest apolityczny, nie startujemy w wyborach i nikogo nie popieramy. Tym bardziej chciałam zobaczyć w czyje ręce może trafić wladza w mieście, które kocham i którego los leży mi na sercu. Szef sztabu spojrzał na mnie i stwierdził, że musi iść, że potem. Szkoda. Widocznie 1 milion 400 tysięcy Czytelników Warszawy w Pigułce to zbyt mała grupa docelowa, a może chodziło o wlaścicielkę w kaloszach 🙂 Patryk Jaki w kampanii przedstawia się, jako swojski kandydat bliżej ludzi. Niestety jako zwykła kobieta, bez kamer i legitymacji dziennikarskiej nie miałam szansy na choćby minutę rozmowy. Kurtyna!

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.