Pensja może być niższa już w marcu. Dotychczasowe rezygnacje przestaną działać jednego dnia
Pracownicy, którzy zrezygnowali z oszczędzania w PPK, ponownie staną przed wyborem. Z końcem lutego 2027 roku dotychczasowe deklaracje stracą skuteczność. Jeżeli zatrudniony nie złoży nowego dokumentu, pracodawca zacznie naliczać wpłaty już od wynagrodzenia wypłaconego w marcu. Na konto osobiste trafi mniej, ale potrącone pieniądze nie znikną – zostaną zapisane na prywatnym rachunku PPK, do którego dołoży się również pracodawca.

To jedna z tych zmian, które mogą zostać zauważone dopiero po sprawdzeniu marcowego przelewu. Pracownik nie musi podpisywać zgody na ponowne rozpoczęcie oszczędzania. Mechanizm działa odwrotnie: osoby objęte autozapisem zostaną włączone do programu automatycznie, chyba że ponownie złożą deklarację rezygnacji.
Oficjalny portal PPK potwierdza, że:
od 1 marca 2027 roku wszystkie wcześniejsze deklaracje o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK stracą skuteczność.
Nie oznacza to likwidacji wynagrodzenia ani zabrania pieniędzy przez państwo. Oznacza jednak, że bez reakcji pracownika wysokość przelewu otrzymywanego od pracodawcy może się zmniejszyć.
Pieniądze mogą zostać potrącone już z marcowej wypłaty
Najważniejsza data to nie 1 kwietnia, lecz 1 marca 2027 roku.
Od tego dnia pracodawca zacznie ponownie naliczać wpłaty do PPK od wynagrodzeń osób objętych autozapisem. Pierwsze pieniądze mogą więc zostać pobrane już z pensji wypłacanej w marcu.
Pracodawca przekaże naliczone środki do instytucji finansowej między 1 a 15 kwietnia 2027 roku.
W praktyce oznacza to następujący harmonogram:
- do końca lutego pracodawca ma poinformować pracownika o ponownym rozpoczęciu wpłat,
- 1 marca wcześniejsza deklaracja rezygnacji traci skuteczność,
- od wynagrodzenia wypłaconego w marcu mogą zostać naliczone wpłaty,
- najpóźniej do 15 kwietnia pieniądze powinny zostać przekazane na rachunek PPK.
Osoba, która nadal nie chce uczestniczyć w programie, będzie musiała złożyć pracodawcy nową deklarację.
Starego dokumentu nie będzie można przedłużyć
Rezygnacja z PPK nie obowiązuje bezterminowo. Ustawa przewiduje ponowny autozapis co cztery lata. Pierwszy taki proces przeprowadzono w 2023 roku, kolejny nastąpi w 2027 roku.
Nie wystarczy więc powiedzieć pracodawcy, że decyzja podjęta kilka lat wcześniej nadal jest aktualna. Potrzebna będzie kolejna deklaracja sporządzona według obowiązującego wzoru.
Co bardzo ważne:
nową deklarację będzie można skutecznie złożyć najwcześniej 1 marca 2027 roku.
Dokument przekazany wcześniej nie zastąpi deklaracji wymaganej po rozpoczęciu kolejnego autozapisu. Osoby, które chcą uniknąć potrącenia z marcowej pensji, powinny wcześniej zapytać dział kadr, w jakiej formie i dokładnie kiedy należy dostarczyć dokument.
O ile może zmniejszyć się wypłata?
Podstawowa wpłata pracownika wynosi 2 proc. wynagrodzenia stanowiącego podstawę naliczania składek emerytalnych i rentowych.
W uproszczeniu oznacza to, że przy wynagrodzeniu:
- 5000 zł brutto wpłata pracownika wynosi 100 zł,
- 6000 zł brutto – 120 zł,
- 7000 zł brutto – 140 zł,
- 8000 zł brutto – 160 zł,
- 10 000 zł brutto – 200 zł.
Nie są to jednak pełne wyliczenia wynagrodzenia netto. Wpłata finansowana przez pracodawcę stanowi przychód pracownika podlegający opodatkowaniu, dlatego rzeczywista różnica w przelewie może być nieco inna. Zależy między innymi od zasad rozliczania podatku i konkretnej listy płac.
Osoby o niższych dochodach mogą – po spełnieniu warunków – obniżyć własną wpłatę nawet do 0,5 proc. wynagrodzenia. Nie dzieje się to jednak automatycznie. Wymaga złożenia pracodawcy oddzielnej deklaracji.
Na konto wpływa mniej, ale pracodawca dokłada własne pieniądze
Informacja o „niższej pensji” wymaga ważnego wyjaśnienia. Pieniądze potrącone z wynagrodzenia nie przepadają i nie stają się podatkiem.
Trafiają na indywidualny rachunek PPK pracownika. Do oszczędności dokłada się także pracodawca. Jego podstawowa wpłata wynosi co najmniej 1,5 proc. wynagrodzenia.
Przykładowo przy pensji wynoszącej 6000 zł brutto:
- pracownik wpłaca zasadniczo 120 zł,
- pracodawca dokłada co najmniej 90 zł,
- na rachunek PPK trafia łącznie co najmniej 210 zł miesięcznie, przed uwzględnieniem ewentualnych wpłat dodatkowych.
Uczestnik może również otrzymać dopłaty finansowane przez państwo, jeśli spełni ustawowe warunki. Obecne przepisy przewidują wpłatę powitalną w wysokości 250 zł oraz dopłatę roczną w wysokości 240 zł.
Rezygnując z PPK, pracownik rezygnuje nie tylko z własnych potrąceń, lecz również z wpłat finansowanych przez pracodawcę i potencjalnych dopłat państwowych.
Kogo obejmie ponowny autozapis?
Mechanizm dotyczy zasadniczo osób zatrudnionych, które podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym i wcześniej złożyły deklarację rezygnacji z PPK.
Obejmuje zarówno osoby, które mają już rachunek PPK, ale wstrzymały wpłaty, jak i pracowników, dla których – ze względu na wcześniejszą rezygnację – umowa o prowadzenie PPK nie została jeszcze zawarta.
Najważniejsza granica wieku wynosi 55 lat.
Osoby, które przed 1 kwietnia 2027 roku nie ukończą 55 lat, co do zasady zostaną objęte ponownym autozapisem automatycznie.
W przypadku osób, które ukończyły 55 lat, ale nie ukończyły 70 lat, sytuacja wygląda inaczej. Do programu mogą zostać włączone na swój wniosek. Pracodawca nie zapisuje ich automatycznie wyłącznie z powodu ponownego autozapisu.
Osoby, które przed 1 kwietnia ukończą 70 lat, nie mogą zostać zapisane do PPK.
Pracodawca ma obowiązek uprzedzić pracownika
Zmiana nie powinna nastąpić bez wcześniejszej informacji.
Pracodawca ma obowiązek najpóźniej do końca lutego 2027 roku poinformować osoby, które wcześniej zrezygnowały z dokonywania wpłat, o ponownym rozpoczęciu ich naliczania.
Nie oznacza to jednak, że brak wiadomości automatycznie przedłuży starą rezygnację. Pracownik, który wie, że złożył deklarację w poprzednich latach, powinien sam sprawdzić swoją sytuację w kadrach.
Szczególną uwagę powinny zachować osoby, które:
- zmieniły pracodawcę,
- pracują na kilku umowach,
- ukończą 55 lat przed 1 kwietnia 2027 roku,
- korzystają z obniżonej wpłaty,
- nie pamiętają, czy pracodawca zawarł już dla nich umowę o prowadzenie PPK.
Udział w PPK nadal jest dobrowolny
Ponowny autozapis nie sprawia, że oszczędzanie staje się obowiązkowe.
Każdy uprawniony pracownik może złożyć deklarację rezygnacji. Może również później zmienić zdanie i wrócić do programu. Automatyzm polega jedynie na tym, że brak działania zostanie potraktowany jako rozpoczęcie albo wznowienie wpłat.
Nie należy więc przedstawiać marcowej zmiany jako nowego podatku lub obowiązkowej opłaty. Środki gromadzone w PPK są prywatną własnością uczestnika i podlegają dziedziczeniu.
Jednocześnie wypłacenie oszczędności przed ukończeniem 60. roku życia na zasadzie zwykłego zwrotu może wiązać się z określonymi potrąceniami. PPK jest programem długoterminowego oszczędzania, a nie zwykłym rachunkiem oszczędnościowym.
Warto sprawdzić pasek wypłaty już w marcu
Największym błędem będzie założenie, że deklaracja złożona kilka lat temu nadal automatycznie działa.
Jeśli pracownik nie podejmie żadnych działań, pracodawca może naliczyć wpłatę już od wynagrodzenia wypłaconego w marcu 2027 roku. Przelew na konto osobiste będzie wtedy niższy, natomiast pieniądze trafią na prywatny rachunek PPK razem z wpłatą pracodawcy.
Osoby, które chcą nadal oszczędzać, nie muszą niczego robić. Te, które zamierzają ponownie zrezygnować, powinny pamiętać o dacie 1 marca i wcześniej ustalić procedurę z działem kadr.
Najkrócej: z końcem lutego dotychczasowe rezygnacje przestaną chronić przed potrąceniami. Brak nowej deklaracji może oznaczać niższą wypłatę już w marcu, ale jednocześnie rozpoczęcie oszczędzania z dopłatą pracodawcy.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.