Pilny apel do Polaków. Chodzi o numer PESEL
Po cyberataku dotyczącym firmy MyDr państwowe instytucje apelują o szczególną ostrożność. Incydent może dotyczyć danych niemal 19 mln osób. Jednym z podstawowych działań ochronnych jest zastrzeżenie numeru PESEL. Można zrobić to bezpłatnie, między innymi przez aplikację mObywatel.

Sprawa jest poważna ze względu na skalę informacji przetwarzanych przez systemy MyDr. Urząd Ochrony Danych Osobowych informował o doniesieniach dotyczących możliwego wycieku danych osobowych niemal 19 mln Polaków. Jednocześnie Centrum e-Zdrowia podkreśla, że nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych usług e-zdrowia.
Państwowe instytucje reagują. PESEL warto zastrzec
Po ujawnieniu informacji o incydencie pojawiły się zalecenia dotyczące zabezpieczenia danych.
Centrum e-Zdrowia wprost wymienia zastrzeżenie numeru PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel, jako jedno z działań, które mogą ograniczyć potencjalne konsekwencje incydentu. Zaleca również używanie unikalnych haseł, uwierzytelniania wieloskładnikowego oraz szczególną ostrożność wobec podejrzanych SMS-ów, e-maili i telefonów.
Podobne zalecenie przekazał UODO. Urząd wskazuje, że po naruszeniu danych zastrzeżenie PESEL może być jednym ze sposobów ograniczenia ryzyka związanego między innymi z kradzieżą tożsamości.
Co właściwie wydarzyło się w MyDr?
Firma MyDr obsługuje rozwiązania wykorzystywane przez placówki medyczne. W sierpniu pojawiła się informacja o poważnym incydencie cyberbezpieczeństwa.
Skala potencjalnego naruszenia spowodowała reakcję instytucji państwowych. Prezes UODO przypomniał administratorom korzystającym z usług MyDr o konieczności przeprowadzenia analizy ryzyka i, jeśli spełnione zostaną ustawowe przesłanki, zgłoszenia naruszenia oraz poinformowania osób, których dane dotyczą.
Nie oznacza to jednak, że problemy objęły państwowy system e-zdrowia.
Centrum e-Zdrowia poinformowało, że centralne usługi e-zdrowia nie zostały naruszone, a incydent nie wpływa na dostęp pacjentów do świadczeń, recept ani usług świadczonych w publicznym systemie zdrowia.
Zastrzeżenie PESEL nie kosztuje ani złotówki
To szczególnie ważna informacja dla osób, które do tej pory tego nie zrobiły. Zastrzeżenie numeru PESEL jest bezpłatne.
Można skorzystać między innymi z aplikacji mObywatel. Administracja publiczna przypomina również o możliwości dokonania zastrzeżenia przez usługę internetową gov.pl lub osobiście w urzędzie gminy.
Nie trzeba przy tym wiedzieć, czy nasze dane znalazły się w rękach przestępców. Zastrzeżenie PESEL może pełnić funkcję prewencyjną.
Uważaj również na telefony, SMS-y i wiadomości e-mail
Sam PESEL nie jest jedynym problemem. Po dużych wyciekach danych może wzrosnąć ryzyko prób oszustwa.
Przestępcy mogą wykorzystywać posiadane informacje, aby zwiększyć wiarygodność fałszywej wiadomości lub rozmowy telefonicznej. UODO zwraca uwagę na ryzyko phishingu, którego celem może być zdobycie kolejnych danych albo dostępu do bankowości internetowej i innych usług.
Dlatego podejrzany powinien być przede wszystkim kontakt, podczas którego ktoś wywiera presję, żąda podania dodatkowych danych, hasła, kodu autoryzacyjnego albo nakłania do szybkiego kliknięcia w przesłany link.
Nie każdy poszkodowany musi już wiedzieć o naruszeniu
W przypadku naruszenia ochrony danych obowiązki spoczywają również na administratorach korzystających z usług MyDr.
UODO przypomina, że jeżeli administrator stwierdzi naruszenie powodujące odpowiednio wysokie ryzyko dla praw lub wolności osób fizycznych, zastosowanie mają obowiązki wynikające z RODO, w tym dotyczące zgłoszenia incydentu i zawiadomienia zainteresowanych osób.
Oznacza to, że sytuacja może się jeszcze rozwijać wraz z analizą zakresu danych objętych incydentem.
Co to oznacza dla Ciebie?
Nie trzeba czekać na informację, że akurat nasze dane zostały przejęte. Zastrzeżenie numeru PESEL można potraktować jako stałe zabezpieczenie.
Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, możesz:
zastrzec PESEL w aplikacji mObywatel, przez gov.pl lub w urzędzie,
uważać na nietypowe telefony, SMS-y oraz wiadomości e-mail,
nie podawać kodów autoryzacyjnych osobom kontaktującym się telefonicznie,
używać różnych, silnych haseł do poszczególnych usług,
włączać uwierzytelnianie wieloskładnikowe wszędzie tam, gdzie jest dostępne.
Najważniejsze jest również rozróżnienie dwóch informacji: incydent dotyczący MyDr jest realny i badają go właściwe instytucje, ale według Centrum e-Zdrowia nie doszło do naruszenia centralnych usług e-zdrowia.
Warto przekazać tę informację również rodzicom i dziadkom. Osoby rzadziej korzystające z internetu mogą nie wiedzieć o możliwości zastrzeżenia PESEL, a jednocześnie mogą być szczególnie podatne na próby oszustwa wykorzystujące telefon lub SMS.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.