PiS wskazuje kandydata na premiera. Wybór padł na osobę, którą zna każdy
Jarosław Kaczyński ogłosił w sobotę podczas konwencji PiS w Krakowie, kto zostanie kandydatem na premiera tej partii. Wybór padł w symbolicznym miejscu: hali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, gdzie wcześniej Kaczyński ogłaszał kandydatury Andrzeja Dudy i Karola Nawrockiego na prezydenta. Obaj wygrali.

Fot. Warszawa w Pigułce
Hala Sokół i mit miejsca, które daje zwycięstwo
Konwencja pod hasłem „Czas Polski. Program Polaków” ruszyła po godz. 14 z blisko półgodzinnym opóźnieniem. Kaczyński otworzył ją długim wystąpieniem, w którym przekonywał, że Polska znajduje się w sytuacji szczególnego zagrożenia. „Mamy sytuację, w której zagrożone są różne wartości, które składają się łącznie na perspektywy przyszłości narodu. Taką wartością jest nasze bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne” – mówił prezes PiS. Wskazywał też na konieczność zerwania z tym, co nazwał „partyjną ojkofobią” – wewnętrznym krytycyzmem wobec własnych osiągnięć partii.
Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka. To właśnie on ma być kandydatem na premiera z ramienia tej partii. Po ogłoszeniu kandydatury głos zabrał sam Czarnek, który od razu zaznaczył granicę swojej roli. „Mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem pociągu jest i będzie prezes Jarosław Kaczyński” – powiedział z mównicy. Wśród obecnych na sali polityków znaleźli się m.in. Ryszard Terlecki, Beata Szydło, Mariusz Błaszczak i Piotr Gliński. Na liście nieobecnych – co zostało odnotowane przez media – widoczny był brak Mateusza Morawieckiego, który dzień wcześniej, w piątek, zorganizował własną konferencję poświęconą polityce gospodarczej.
Przemysław Czarnek to profesor nauk prawnych, specjalizujący się w prawie konstytucyjnym i prawie wyznaniowym na Wydziale Prawa KUL. Polityk od lat związany z PiS – był wojewodą lubelskim w latach 2015-2020, a następnie ministrem edukacji i nauki w rządach Mateusza Morawieckiego od 2020 do 2023 roku. Na tym stanowisku stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych twarzy obozu Zjednoczonej Prawicy – jego wypowiedzi o LGBT, edukacji seksualnej i roli Kościoła w szkołach wielokrotnie wywoływały ogólnopolskie spory. Czarnek jest wiceprezesem PiS. Pochodzi z Koła w Wielkopolsce i stamtąd uzyskał mandat poselski.
Morawiecki nie odpuszcza, partia pęknięta
Wybór Czarnka to nie tylko decyzja o kandydacie – to również sygnał w trwającym od miesięcy sporze o kierunek PiS. W partii ścierają się 2 obozy: domagający się twardszego kursu na prawo i zerwania z dziedzictwem Morawieckiego, oraz jego zwolennicy i druga grupa osób, która widzi przyszłość partii w szerszym centrum prawicy. Czarnek jest postrzegany jako bliższy pierwszej grupie.
Sam Morawiecki pojawił się w Sali, mimo że w piątek dał wyraźny sygnał odrębności organizując własne wydarzenie. Po zakończeniu otwartej części konwencji odbędzie się posiedzenie komitetu politycznego PiS, który zgodnie ze statutem musi formalnie zatwierdzić decyzję Kaczyńskiego. W niedzielę o godz. 17 planowane jest pierwsze spotkanie Czarnka jako kandydata z działaczami partii w Warszawie.
PiS startuje z wyborami – sondaże nie napawają optymizmem
Konwencja inauguruje de facto kampanię PiS przed wyborami parlamentarnymi, które mają odbyć się w 2027 roku. Aktualne sondaże nie są jednak dla partii korzystne. Z badania ośrodka Opinia24 przeprowadzonego w dniach 2-4 marca 2026 r. wynika, że Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 34,2 proc. głosów, podczas gdy PiS – na 22 proc. To ponad 12 punktów procentowych różnicy. Kaczyński liczy, że wyraziście zarysowana kandydatura i nowa twarz zdolna przyciągnąć wyborców prawicowych – w tym tych, którzy odeszli do Konfederacji czy ugrupowań Brauna – odwrócą ten trend.
Czy Czarnek zdoła to zrobić – partia wewnętrznie podzielona, sondażowo osłabiona i wychodząca z cienia kilkuletniej opozycji – pokaże najbliższe kilkanaście miesięcy. Pytanie, które zadają sobie politycy PiS wprost, brzmi inaczej: czy sobotni kandydat dotrwa do startu właściwej kampanii, czy też Kaczyński zachował na tę chwilę inne karty.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.