Płacisz gotówką w sklepie? Sprzedawca nie zawsze może powiedzieć „nie”. Te przepisy zna niewielu Polaków
Coraz częściej płacimy kartą, telefonem albo zegarkiem. Nie oznacza to jednak, że gotówka przestała być chronioną przez przepisy formą zapłaty. Jeśli przy kasie słyszymy „tylko karta”, warto wiedzieć, że w wielu zwykłych punktach handlowych sprzedawca nie może po prostu narzucić konsumentowi płatności bezgotówkowej. Są jednak konkretne wyjątki i właśnie one mają największe znaczenie.

Obowiązujące przepisy znajdziemy w ustawie o usługach płatniczych. Aktualny tekst jednolity ustawy został ogłoszony w 2026 roku.
Sklep chce tylko kartę? Przepisy chronią gotówkę
Kluczowy jest art. 59ea ustawy o usługach płatniczych. Zgodnie z nim akceptant nie może uzależnić zawarcia z konsumentem umowy sprzedaży towaru lub świadczenia usługi od zapłaty bezgotówkowej.
Nie może również odmówić konsumentowi przyjęcia zapłaty znakami pieniężnymi emitowanymi przez Narodowy Bank Polski.
W praktyce oznacza to, że w typowym sklepie stacjonarnym obsługiwanym przez personel klient co do zasady ma możliwość zapłacenia gotówką. Sam komunikat „u nas płatność wyłącznie kartą” nie wystarcza do obejścia ustawowego obowiązku.
Co istotne, Ministerstwo Finansów jeszcze w 2026 roku wskazywało, że art. 59ea stanowi podstawę prawną zobowiązującą przedsiębiorców do przyjmowania od konsumentów gotówki za towary i usługi.
Są jednak ważne wyjątki
Nie oznacza to, że gotówkę muszą przyjmować wszyscy i w każdej sytuacji. Ustawodawca przewidział konkretne wyjątki.
Obowiązek przyjmowania gotówki nie ma zastosowania między innymi do działalności prowadzonej w internecie.
Wyjątek obejmuje również miejsca prowadzenia działalności bez obecności personelu. To ważne chociażby w przypadku różnego rodzaju automatów i innych samoobsługowych punktów.
Inne zasady mogą obowiązywać podczas imprezy masowej. Jeżeli odpowiednia informacja została umieszczona w regulaminie imprezy, organizator może korzystać z przewidzianego w ustawie wyjątku.
Jest jeszcze jeden wyjątek. Chodzi o wysoką kwotę
To szczegół, o którym łatwo zapomnieć.
Ochrona wynikająca z art. 59ea ust. 1 nie obejmuje również jednorazowej transakcji, której wartość jest równa lub wyższa od przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w trzecim kwartale poprzedniego roku.
Próg nie jest więc zapisany w ustawie jako jedna stała kwota. Zmienia się wraz z danymi ogłaszanymi przez GUS.
To oznacza, że czym innym będzie zwykłe płacenie banknotami za zakupy spożywcze, a czym innym duża jednorazowa transakcja.
„Gotówka kosztuje dodatkowo”? Tu przepisy również są jasne
Jest jeszcze jedna bardzo istotna zasada.
Sprzedawca objęty regulacją nie może nakładać dodatkowej opłaty tylko dlatego, że konsument zdecydował się zapłacić gotówką.
Nie może również różnicować ceny towaru lub usługi w zależności od tego, czy klient płaci gotówką, czy bezgotówkowo. Wynika to bezpośrednio z art. 59ea ust. 3 ustawy.
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że rozwiązanie ma chronić osoby wybierające gotówkę przed ponoszeniem z tego powodu dodatkowych kosztów. (Gov.pl)
Gotówka nie znika z polskich sklepów
Rozwój płatności elektronicznych może sprawiać wrażenie, że banknoty i monety stają się jedynie dodatkiem. Z punktu widzenia prawa sytuacja wygląda jednak inaczej.
Polskie przepisy wprost zabezpieczają możliwość korzystania z gotówki przez konsumentów. Regulację wprowadzono w 2021 roku właśnie po to, aby ograniczyć sytuacje, w których sprzedawcy całkowicie rezygnowali z przyjmowania zapłaty gotówkowej.
Ma to znaczenie również w Warszawie. Nawet jeżeli większość klientów konkretnego sklepu, kawiarni czy punktu usługowego płaci telefonem lub kartą, popularność płatności elektronicznych sama w sobie nie odbiera konsumentowi ustawowych uprawnień.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli robisz zwykłe zakupy w sklepie stacjonarnym z personelem i chcesz zapłacić gotówką, sprzedawca co do zasady nie może wymagać od Ciebie wyłącznie karty, telefonu czy innej formy płatności bezgotówkowej.
Trzeba jednak zawsze sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z jednym z ustawowych wyjątków. Dotyczą one działalności internetowej, miejsc działających bez personelu, określonych zasad podczas imprez masowych oraz odpowiednio wysokich jednorazowych transakcji.
Warto zapamiętać jeszcze jedną rzecz: przedsiębiorca objęty tym obowiązkiem nie może doliczyć Ci dodatkowej opłaty tylko za to, że wyciągasz z portfela banknoty zamiast karty.
Podstawa prawna: art. 59ea ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych, aktualny tekst jednolity ogłoszony w Dz.U. z 2026 r. poz. 623. (ELI)

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.