Podłożył materiały wybuchowe pod samochód. ABW zatrzymała w Warszawie podejrzanego o zamach
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Warszawie 63-letniego obywatela Ukrainy. Według ustaleń śledczych Serhij P. miał działać na zlecenie rosyjskich służb specjalnych. Prokuratura zarzuca mu próbę zabójstwa przedstawiciela ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Pod samochodem pokrzywdzonego znalazło się improwizowane urządzenie wybuchowe, które miało zostać zdetonowane zdalnie.

Ładunek wybuchowy znalazł się pod samochodem
Jak poinformowała 20 sierpnia Prokuratura Krajowa, do próby zamachu doszło w Irpieniu w obwodzie kijowskim. Celem miał być przedstawiciel ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Według ustaleń śledczych Serhij P. umieścił pod używanym przez niego samochodem improwizowane urządzenie wybuchowe. Ładunek miał zostać uruchomiony na odległość przy użyciu telefonu komórkowego.
Mechanizm nie zadziałał i nie doszło do eksplozji. Prokuratura traktuje jednak działania podejrzanego jako usiłowanie zabójstwa przy użyciu materiałów wybuchowych. Śledczy uznali również, że zarzucany czyn miał charakter terrorystyczny. Mężczyzna miał realizować zlecenie rosyjskich służb specjalnych.
Po nieudanej próbie uciekł do Polski
Po awarii ładunku podejrzany miał opuścić Ukrainę i przedostać się na terytorium Polski. Funkcjonariusze ABW ustalili, że przebywa w Warszawie. Zatrzymali go 5 sierpnia 2026 roku. Według Prokuratury Krajowej akcja uniemożliwiła mężczyźnie wykorzystanie Polski jako miejsca ukrycia oraz dalszej ucieczki.
Zatrzymanie było wynikiem współpracy ABW z ukraińskimi służbami. Komunikat nie ujawnia, jak długo podejrzany przebywał w Polsce ani gdzie dokładnie został zatrzymany. Nie podano również informacji o jego planach po przyjeździe do Warszawy. Śledztwo nadal trwa i ma charakter rozwojowy.
Prokuratura przedstawiła 2 poważne zarzuty
6 sierpnia prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej przedstawił Serhijowi P. zarzut usiłowania zabójstwa. Według śledczych mężczyzna chciał zabić przedstawiciela ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego przy użyciu materiałów wybuchowych. Drugi zarzut dotyczy posiadania takich materiałów bez wymaganego zezwolenia.
Prokurator zakwalifikował sprawę między innymi jako usiłowanie zabójstwa z użyciem materiałów wybuchowych. W kwalifikacji uwzględniono również działanie o charakterze terrorystycznym oraz działanie na zlecenie rosyjskich służb. Za zarzucane czyny podejrzanemu grozi co najmniej 15 lat więzienia albo dożywotnie pozbawienie wolności.
Sąd zdecydował o aresztowaniu na 3 miesiące
Po przedstawieniu zarzutów prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Śledczy argumentowali, że izolacja podejrzanego jest potrzebna dla zabezpieczenia dalszego postępowania. Sąd podzielił stanowisko prokuratury i zdecydował o aresztowaniu Serhija P. na 3 miesiące.
W tym czasie śledczy będą analizowali materiały zgromadzone przez ABW. Postępowanie może również objąć ustalanie osób, które miały kontakt z podejrzanym. Prokuratura nie przekazała jednak informacji o kolejnych zatrzymaniach ani o ewentualnych współpracownikach mężczyzny. Nie ujawniono również szczegółów dotyczących kontaktów podejrzanego z rosyjskimi służbami.
Śledztwo może przynieść kolejne ustalenia
Sprawa ma charakter międzynarodowy. Próba zamachu miała miejsce w Ukrainie, natomiast podejrzany został zatrzymany w Polsce. Materiały potrzebne do prowadzenia postępowania gromadzą polskie służby we współpracy z partnerami ukraińskimi. Według komunikatu zatrzymanie było efektem ich bieżącej wymiany informacji.
Prokuratura Krajowa zaznacza, że śledztwo ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że zakres zarzutów oraz liczba osób objętych postępowaniem mogą się zmienić. Na obecnym etapie Serhij P. ma status podejrzanego. O jego ewentualnej winie zdecyduje sąd po przeprowadzeniu procesu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.