Ponad 550 stacji paliw w Polsce zmienia właściciela. Kierowcy mogą zauważyć zmiany

Jedna z największych sieci stacji paliw w Polsce została przejęta przez zagranicznych inwestorów. Transakcja obejmuje firmę zarządzającą ponad 550 placówkami w całym kraju. Nowi właściciele zapowiadają rozwój sieci i inwestycje w nowe usługi. Kierowcy zastanawiają się jednak przede wszystkim nad jednym: czy zmienią się ceny benzyny i oleju napędowego?

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Wielkie przejęcie na polskim rynku paliw. Ponad 550 stacji w nowych rękach

Na polskim rynku paliw doszło do jednej z najważniejszych transakcji ostatnich miesięcy.

3 listopada 2026 roku sfinalizowano przejęcie spółki Anwim, operatora sieci stacji paliw MOYA.

Nowymi właścicielami firmy zostały dwa międzynarodowe podmioty inwestycyjne: Stonepeak oraz Energy Equation Partners.

Inwestorzy przejęli 100 procent akcji spółki, która dotychczas była kontrolowana między innymi przez fundusz zarządzany przez Enterprise Investors oraz założycieli przedsiębiorstwa.

Wartości transakcji nie ujawniono.

Zmiana właścicielska ma duże znaczenie dla całego rynku, ponieważ MOYA jest obecnie trzecią największą siecią stacji paliw w Polsce pod względem liczby placówek.

To trzecia największa sieć w Polsce. Wyprzedzają ją tylko dwaj giganci

Sieć MOYA działa na polskim rynku od 2009 roku.

Przez kilkanaście lat rozwinęła się z niewielkiej marki w jednego z największych operatorów stacji paliw w kraju.

Dziś pod jej szyldem funkcjonuje ponad 550 stacji.

Pod względem liczby placówek większe sieci mają jedynie Orlen i BP.

Stacje MOYA działają zarówno przy głównych trasach, jak i w mniejszych miejscowościach. Korzystają z nich kierowcy samochodów osobowych, przedsiębiorcy oraz firmy transportowe.

Dlatego zmiana właściciela operatora może mieć znaczenie dla szerokiej grupy klientów.

Kim są nowi właściciele? Mają doświadczenie na zagranicznych rynkach

Pierwszym z inwestorów jest Stonepeak, amerykańska firma inwestycyjna z siedzibą w Nowym Jorku, specjalizująca się między innymi w projektach infrastrukturalnych.

Drugim jest Energy Equation Partners, podmiot inwestycyjny związany z sektorem energetycznym.

Nowi akcjonariusze mają doświadczenie na europejskim rynku paliwowym. Są powiązani również z inwestycjami w sieć stacji JET, rozpoznawalną między innymi w Niemczech i Austrii.

Przejęcie Anwimu daje im dostęp do rozwiniętej sieci sprzedaży paliw w Polsce oraz możliwości dalszej ekspansji.

Nie oznacza to jednak, że stacje MOYA automatycznie zmienią nazwę na JET.

Nie ogłoszono takiego planu.

Czy benzyna i diesel podrożeją? To najważniejsze pytanie kierowców

Dla klientów stacji paliw najważniejsza pozostaje kwestia cen.

Czy przejęcie przez zagraniczne fundusze oznacza droższą benzynę 95, olej napędowy lub LPG?

Na razie nie ma informacji o podwyżkach wynikających bezpośrednio ze zmiany właściciela.

Samo przejęcie spółki nie oznacza automatycznej zmiany cen przy dystrybutorach.

Ceny paliw zależą od wielu czynników, między innymi notowań ropy naftowej i gotowych paliw, kursu dolara, podatków oraz konkurencji na lokalnym rynku.

Nowi inwestorzy zapowiadają rozwój działalności, a nie ograniczanie liczby placówek.

Nie można jednak przesądzić, czy i jak zmieni się polityka cenowa sieci w kolejnych miesiącach.

Nowi właściciele mają plan. Nie chodzi wyłącznie o sprzedaż paliwa

Anwim zamierza rozwijać działalność w kilku kierunkach.

Pierwszym pozostaje rozbudowa tradycyjnej sieci stacji paliw MOYA.

Firma chce także wzmacniać usługi dla przedsiębiorców i firm transportowych, w tym ofertę kart flotowych.

Drugim ważnym obszarem jest elektromobilność.

Pod marką MOYA Energia rozwijana jest infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych.

Nowi inwestorzy mają zapewnić spółce większe możliwości finansowania kolejnych projektów.

Celem jest stopniowe przekształcanie Anwimu w przedsiębiorstwo działające w różnych segmentach rynku energii, a nie wyłącznie w tradycyjnej sprzedaży benzyny i diesla.

Firma osiąga miliardowe przychody

Skala działalności Anwimu pokazuje, dlaczego przejęcie zainteresowało międzynarodowych inwestorów.

Według danych przytoczonych przez Dziennik.pl w pierwszym półroczu 2026 roku grupa osiągnęła:

  • 7,76 mld zł przychodów.
  • Niemal 198 mln zł EBITDA.
  • 90,5 mln zł zysku netto.

Takie wyniki pokazują, że przejęta firma jest znaczącym uczestnikiem polskiego rynku paliwowego.

Jednocześnie nowe zaplecze kapitałowe może ułatwić jej finansowanie rozbudowy sieci oraz inwestycji w infrastrukturę energetyczną.

Czy stacje MOYA znikną z Polski?

Nie ma informacji wskazujących, że marka MOYA ma zostać zlikwidowana.

Wręcz przeciwnie – oficjalny komunikat spółki mówi o kontynuowaniu rozwoju sieci pod dotychczasowym szyldem.

Nie zapowiedziano również natychmiastowych zmian w sposobie obsługi klientów.

Oznacza to, że kierowcy tankujący na stacjach MOYA nie muszą obecnie podejmować żadnych dodatkowych działań w związku z transakcją.

Ewentualne zmiany w ofercie, usługach czy programach dla klientów będą wymagały osobnych komunikatów.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli regularnie tankujesz na stacjach MOYA, najważniejsza informacja jest taka, że sieć pozostaje na polskim rynku i zapowiada dalszy rozwój.

Zmienił się właściciel spółki, a nie automatycznie nazwa stacji czy warunki zakupu paliwa.

W dłuższej perspektywie kierowcy mogą zauważyć rozbudowę sieci, nowe usługi oraz większą dostępność ładowarek do samochodów elektrycznych.

Nie ma natomiast podstaw, aby już teraz zapowiadać obniżki lub podwyżki cen paliw w związku z przejęciem.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl