Puma pod Warszawą! To już pewne – jest oficjalny komunikat. Pilny apel do mieszkańców, służby szukają zwierzęcia
Duży kot, najprawdopodobniej puma, od tygodnia przemieszcza się po lasach północnego Mazowsza – i z każdym kolejnym dniem jest zauważany coraz bliżej Warszawy. W piątek wieczorem oficjalny, alarmujący komunikat wydały władze Wyszkowa, miasta oddalonego od stolicy o zaledwie 40 kilometrów, apelując do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności.

Od Ciechanowa do Wyszkowa w niecały tydzień
Pierwsze doniesienia o tajemniczym, dużym kocie pojawiły się w poniedziałek, 10 sierpnia, w rejonie gminy Gołymin-Ośrodek w powiecie ciechanowskim. Zwierzę zaobserwował przez lornetkę termowizyjną doświadczony myśliwy, emerytowany weterynarz i pracownik SGGW, opisując je jako mające długi, zakręcony na końcu ogon i wielkość mniej więcej młodego dzika. Leśnicy z Nadleśnictwa Ciechanów, wysłani na miejsce, znaleźli w pobliżu kałuży odcisk łapy dużego kota. W czwartek, 13 sierpnia, zwierzę zauważono już w gminie Zatory w powiecie pułtuskim – tym razem mieszkańcom udało się je nagrać. W piątek rano pułtuska policja zaplanowała na godzinę 9:00 zorganizowaną akcję poszukiwawczą z udziałem wyspecjalizowanych łowców. Jeszcze tego samego dnia, przed godziną 18:00, alarmujący komunikat wydały już władze Wyszkowa – zwierzę miało zostać zauważone w okolicach ulic Perłowej i Pułtuskiej, a na miejscu działały służby.
Czy to na pewno ten sam zwierzak?
Policja z Pułtuska zachowuje ostrożność w jednoznacznym potwierdzaniu tożsamości zwierzęcia. Jak przekazano w oficjalnym komunikacie, nie można wykluczyć, że kot zauważony kolejno w Stawinodze i innych miejscowościach to ten sam osobnik, ale na chwilę obecną nie ma co do tego pewności. Podobną ostrożność zachowywali wcześniej przedstawiciele nadleśnictwa w Ciechanowie. Do późnych godzin piątkowego wieczoru poszukiwania wciąż trwały, a funkcjonariusze wraz z przedstawicielami innych służb kontynuowali działania także w sobotę.
Dlaczego odległość od Warszawy ma znaczenie?
Czterdzieści kilometrów, jakie dzielą Wyszków od granic Warszawy, to dla dużego, sprawnego drapieżnika dystans możliwy do pokonania w ciągu jednej nocy, zwłaszcza poruszając się wzdłuż ciągów leśnych, które w tym rejonie Mazowsza są rozległe i miejscami sięgają aż do obrzeży aglomeracji warszawskiej. To właśnie ta bliskość, a nie samo pojawienie się zwierzęcia w regionie, tłumaczy, dlaczego sprawa budzi coraz większe zainteresowanie także wśród mieszkańców stolicy i okolicznych powiatów – podwarszawskiego, legionowskiego czy wołomińskiego – leżących na trasie, którą zwierzę teoretycznie mogłoby kontynuować, gdyby nadal przemieszczało się w tym samym, południowym kierunku.
Zachowaj spokój, ale nie ignoruj ostrzeżeń
Jeśli mieszkasz na terenie objętym komunikatami – w Wyszkowie, powiecie pułtuskim, ciechanowskim czy w sąsiednich rejonach, a nawet północnej Warszawie – służby proszą przede wszystkim o zachowanie szczególnej ostrożności, a nie panikę. Nie zbliżaj się do zwierzęcia, jeśli je zauważysz, i pod żadnym pozorem nie próbuj go samodzielnie przepłoszyć ani złapać – dziki, duży drapieżnik zaskoczony bliską obecnością człowieka może zareagować nieprzewidywalnie. Trzymaj dzieci i zwierzęta domowe w bezpiecznej odległości od terenów leśnych i zadrzewionych w rejonie, gdzie wydano ostrzeżenia, przynajmniej do czasu wyjaśnienia sytuacji przez służby.
Jeśli zauważysz zwierzę przypominające pumę, zachowaj spokój, oddal się powoli w bezpiecznym kierunku i niezwłocznie powiadom służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 – nie próbuj samodzielnie dokumentować sytuacji z bliska ani angażować się w jakiekolwiek działania mające na celu schwytanie czy przepędzenie zwierzęcia. Warto też udostępniać oficjalne komunikaty lokalnych władz i policji wśród sąsiadów i znajomych z okolicy, żeby informacja dotarła do jak największej liczby osób, które mogą nie śledzić na bieżąco lokalnych mediów czy profili gmin w mediach społecznościowych.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.